Odtrącenie przez spoleczenstwo
#1
Czy Jesteśmy "odtrąceni" przez społeczeństwo na tzw "boczne tory" przez nasza nieśmiałość czy tylko nam się tak wydaje? Jakie macie zdanie na ten tematUśmiech Macie jakaś swoja grupę znajomych\przyjaciół którzy was a całości akceptują i nie przeszkadza im ta wasza nieśmiałośćUśmiech
Odpowiedz
#2
Ciężko podejść do tego tematu. Każdy ''napakowany'' jest różnymi cechami.Jeśli jest się introwertykiem to sam człowiek się od tego społeczeństwa odtrąca..
Ogólnie myślę,że tak- nieśmiali nie są zbyt chętnie poznawani,bo ludzie lubią się bawić.. zazwyczaj zawsze i wszędzie. Nieśmiali raczej są spokojni. Temat rzeka Duży uśmiech
Odpowiedz
#3
Nie jestem odtrącany przez nikogo, to ja wybieram inne tory, przeciwne do motłochu, jestem indywidualistą, który czasem błądząc chce dużo osiągnąć, bez żadnej zewnętrznej pomocy. "Nikt mi tego nie dał, nikt mi tego nie odbierze."
Odpowiedz
#4
Niestety ale ja jestem odtrącany przez wszystkich ludzi. Teraz mam przejebane, w przyszlosci tez hujnia bedzie. Nie widze sensu takiego zycia.
Odpowiedz
#5
Graba ziomek. Mam chyba podobnie.
Odpowiedz
#6
Chłopaki... ehh. Głowa do góry. Boję się już cokolwiek na forum napisać,ale to powiem- fakt, drugi człowiek potrzebny jest każdemu jak powietrze. Samotność nie jest fajna jeśli trwa zbyt długo. Jednak spójrzcie.. jest wielu ludzi,którzy czują podobnie jak Wy ,więc nie można tak pesymistycznie do tego podchodzić. Spotkacie wreszcie ludzi ,którzy będą do Was ''pasować'' tzn. ludzi z którymi będziecie się dogadywać. Uśmiech Ja wiem łatwo się mówi.. ale ja w sumie też jestem sama,ale mam nadzieję,że w końcu coś się zmieni na lepsze. Bardzo ważne jest zdrowe podejście do tego.
Odpowiedz
#7
Dobrze, że jesteś silna Oczko
Odpowiedz
#8
Być może,ale czasem jest się bardzo bezsilnym.
Zresztą co tu dużo gadać? Ty ,czy Gaspero też,bo chcecie coś zmienić a to naprawdę już dużo.
Odpowiedz
#9
To sie nie wydaje, jestesmy zwyczajnie odtracani, ale nie przez wszytskich na szczesice,ale sa to nieliczni ludzie.
Użytkownik Froum napisał(a):Spotkacie wreszcie ludzi ,którzy będą do Was ''pasować'' tzn. ludzi z którymi będziecie się dogadywać. Ja wiem łatwo się mówi.. ale ja w sumie też jestem sama,ale mam nadzieję,że w końcu coś się zmieni na lepsze. Bardzo ważne jest zdrowe podejście do tego.
Tez tak mysle ze wczesniej czy później mozna spotkac ludzi zblizonych do nas zachowaniem,ale trzeba duzo cierpliwosci i dobre nastawienie Uśmiech nawet jak sie jest pesymistą xD
Odpowiedz
#10
Osobiście czuję się odtrącony przez innych. Szczególnie czułem to w szkole.
Z drugiej strony, chyba nie żałuję mojej nieśmiałości i tego że praktycznie nie mówię.
Rozwijam się z dala od zagrożeń ludzi, nikt mi nic nie wmawia i nie próbuje przekabacić bym robił coś źle.
Często jednak bolą słowa innych. Te dokuczliwe, kiedy nie ma się tej siły w sobie by coś komuś powiedzieć. No i jest jeszcze to że kobiety chyba nie lubią nieśmiałych, więc ciężko jest znaleźć tą jedyną. Wręcz przychodzi mi na myśl to że po prostu można zostać wyśmianym.
Jest jeszcze jedna rzecz, mianowicie praca i złośliwe plotkowania ludzi. Staram się tym nie przejmować.
Ale jednak ludzie sami sprawiają że nie chcę się do nich zbytnio zbliżać. Wymyślają okropne rzeczy o innych. Szczególnie na osoby ciche i nieśmiałe przylepiają łatkę "nienormalnych".
A to dla mnie wyraźny sygnał że po prostu nie jestem lubiany i tolerowany u nich.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości