Palenie papierosów
#51
zna ktoś skuteczny sposób na rzucenie palenia? bo ja próbuje i nie mogę dzień w dzień muszę choć raz dziennie pójść zajarać bo ssie mnie i na dodatek palę z lufki tytoń a nie papierosy.
Odpowiedz
#52
(26-01-2018, 20:18 PM)Mich95 napisał(a): zna ktoś skuteczny sposób na rzucenie palenia? bo ja próbuje i nie mogę dzień w dzień muszę choć raz dziennie pójść zajarać bo ssie mnie i na dodatek palę z lufki tytoń a nie papierosy.

Palę sam. Najlepszy sposób to znalazienie jakiegoś celu (zajęcia) w którym palenie Ci przeszkadza. Druga sprawa to raczej silna wola. Sam rzucałem (palę jakoś od 7 lat ponad). Tak o sam z siebie w tamtym roku, po prostu by się sprawdzić czy dam radę. Z każdym dniem jest coraz łatwiej (pierwsze 5 dni najgorsze), ale fakt faktem po miesiącu niepalenia i tak wróciłem do tego nałogu bo rzucenie było tylko małym wyzwaniem dla mnie.

#edit Po prostu się przełam i nie zapal ani 1 jak serio chcesz rzucić Uśmiech Ograniczanie nie ma sensu i to Ci powie raczej każdy.
Odpowiedz
#53
Nie wiem, dlaczego ten temat jest cały czas w polityce, ale skoro jest, to napiszę o nim "politycznie" Język
Dwie rzeczy które zmieniłbym w kwestii palaczy:
-istnienie palarni we wszelkich zakładach pracy powinno być zostawione do dyspozycji pracodawcy (obecnie są jakieś progi, od których musi on wydzielić takie pomieszczenie), jeśli zechciałby on zakazać palenia nie tylko w swoich budynkach, ale i w ich okolicy pracownikom, powinien mieć takie prawo, bo to nie on kazał pracownikom złapać nałóg,
-powinno się ostro egzekwować zakaz palenia na przystankach i w tych miejscach publ, gdzie obecnie jest to zabronione, bo na razie to średnio wygląda. Po paru wysokich grzywnach palacz nauczyły się szanować zdrowie innych ludzi, a gmina by trochę zarobiła.

"nauczyłby" bo nie chce mi włączyć trybu edycji
Odpowiedz
#54
Nie ma uniwersalnej metody, takiej " dla każdego". Musisz spróbować kilku, może któraś Ci pomoże.
Odpowiedz
#55
tak szczerze to wolę tabakę... wszędzie można ją zażywać bo nie ma dymu i wgl nawet jak jadę autobusem to sobie snuffam i nikt się nie czepia
ludzie tylko dziwnie patrzą... ale wiadomo no jak to społeczeństwo widzą coś dla nich nowego pomimo że tabaka jest starsza od papierosów i
to dużo bo już Napoleon Bonaparte zażywał tabakę a mimo to gapią się na mnie jak na ćpuna a ja mam to gdzieś bo czy jest gdzieś napisane
"tutaj snuffać nie wolno"? nigdzie więc mogę to robić i i tak to najzdrowsza forma nikotyny ponieważ nie ma dymu a więc i nie ma substancji
smolistych i tego całego syfu i są badania że tabaka nie wywołuje raka jedynie co może wywołać tak naprawdę to zatkane zatoki lub problemy
z nimi ale bądźmy rozsądni kto zażywa takie ilości by do tego doszło? i zatrucie nikotynowe i biorąc pod uwagę że tabaka to słaba forma nikotyny
to zatrucie odpada chyba że ktoś walnie 1 dnia z 10 opakowań tabaki dajmy na to gawith'a to wtedy to jest zatrucie niestety ale możliwe tak wgl
Odpowiedz
#56
(26-01-2018, 20:18 PM)Mich95 napisał(a): zna ktoś skuteczny sposób na rzucenie palenia? bo ja próbuje i nie mogę dzień w dzień muszę choć raz dziennie pójść zajarać bo ssie mnie i na dodatek palę z lufki tytoń a nie papierosy.
Ja rzucałam z desmoxanem i udało mi się. Powiem szczerze, że namęczyłam się. "Odstawienie" desmoxnamu było bardzo nieprzyjemne dla samopoczucia. W każdym razie, nie palę 3 lata. Sęk w tym, że trzeba jednak chcieć rzucić, nie ma cudownych środków. Dużo osób korzysta z desmoxanu lub podobnych produktów i palą tak samo podczas kuracji, jak i zaraz po niej. Bez własnego wkładu i chęci nie rzucisz. Ja bardzo chciałam przestać palić, wątpiłam jednak czy sama dam radę rzucić, dlatego kupiłam sobie w/w. 
Jednak przez dłuższy czas jak czułam papierosy to zapach był dla mnie przyjemny, z biegiem czasu jednak zaczęło tak śmierdzieć, że jak koleżanka wraca z fajki to aż się niedobrze robi : )
Minęły dwa lata... udało Ci się? Duży uśmiech
Odpowiedz
#57
A ja po desmoxanie fatalnie się czułem i jarałem jeszcze więcej niż bez. Teraz chmurzę epapierosa. 4.5mg nikotyny i krem bawarski z gruszką, mmm pychota.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#58
Nie paliłam, nie palę i nie będę palić. Ale nie mam nic do ludzi którzy to robią, ich sprawa. Jak ktoś przy mnie dymi to też mi to nie przeszkadza, o ile robi to na zewnątrz.
Odpowiedz
#59
Tak ja i Ty Fuksja - nie palilam, nie pale i nie będę. Wiele osób zawsze mi mówiło że będę ale uparcie im udowadniałam że nigdy w życiu. Jeśli ktos pali - nie przeszkadza mi to bo to jego wolna decyzja. Jeśli nie dymi wprost na mnie to spoko Uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości