Park Chorzów,Muzeum Oświecim
#1
Chciałam się zapytać czy ktoś był w parku rozrywki w Chorzowie , albo w Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu? Mam zamiar pojechać na wakacje (chcę już kupić bilety) ale czy warto i ile trzeba poświęcić czasu dla tych obu miejsc? I jeszcze czy to Muzeum jest dla osób ,,słabych psychicznie" ? Byłam w Muzeum Żydów Polskich w Warszawie i bardzo przeżyłam te muzeum. Domyślam się ,że w Oświecimie to drastyczne przeżycie.
Odpowiedz
#2
Ja byłem w Auschwitz Uśmiech Nie jest tak źle. Najbardziej traumatyczne jest krematorium, które jest bodajrze tylko jedno w obozie pracy. Są tam jednak tylko jakieś piece i takie jakby wózki jeśli dobrze pamiętam (w tym roku miną już 4 lata jak tam byłem) po za tym nie ma za dużo jakiś eksponatów, bardziej jest to takie muzeum gdzie jest więcej opisów różnych i bardziej takiego działania na tobraźnię. Z takich cięższych rzeczy to ściana śmierci i jej okolice - latryny itp. No i pasiaki oraz odzież i rzeczy przez nazioli ofiarom. Czasu na zwiedzanie trzeba poświęcić sporo jeśli chce się wszystko zobaczyć. Sporo jest tych baraków. W obozie zagłady nie byłem niestety, ale tam za dużo podobno nie ma (choć zdaje się, że więkdzy to obóz). Tam to głównie brama, wieże wartowników, peron i kominy bo krematoria wysadzili sami zwyrole nazistwoscy, a baraki zapadły się i zostały po nich tylko kominy. A i jeszcze w tym com był są puszki po cyklonie C czy jak tam się ten gaz nazywał.
Odpowiedz
#3
(13-02-2017, 16:55 PM)Misiek94 napisał(a): Chciałam się zapytać czy ktoś był w parku rozrywki w Chorzowie , albo w Muzeum Auschwitz w Oświęcimiu? Mam zamiar pojechać na wakacje (chcę już kupić bilety) ale czy warto i ile trzeba poświęcić czasu dla tych obu miejsc? I jeszcze czy to Muzeum jest dla osób ,,słabych psychicznie" ? Byłam w Muzeum Żydów Polskich w Warszawie i bardzo przeżyłam te muzeum. Domyślam się ,że w Oświecimie to drastyczne przeżycie.

Do Auschwitz .sporo czasu . Dużo opowiadania choć konfortowa przez słuchawki . Cichy poweidział nic bym tu nie dodał . Co to obzu śmierci . Fakt faktem Ze jest większy i byłem z wycieczką szkolną . Kilka budynków pozostało .Ale warto bo to powtórze działą na wyobraźnie mocno
Odpowiedz
#4
To w Auschwitz będziesz płakała. Ja jakoś dałem radę do momentu gdy wszedłem do baraku. Po tym gdy zobaczyłem puszki z cyklonem, walizki, buty i włosy ciężko mi było dojść do siebie. Jeszcze te portrety. Patrzysz na nie i uswiadamiasz sobie, że ta osoba została spalona od tak...przerażające. Ale polecam Uśmiech kilka godzin bite na zwiedzanie.
Odpowiedz
#5
O właśnie. Zapomniałem o portretach... Są przerażające i to do tego stopnia, że ja chyba najbardziej patrząc na nie dreszczy dostawałem bo ma się wrażenie jakby ci wszyscy ludzie na Ciebie patrzyli no i właśnie to co napisał Mansłi czyli ta świadomość, że patrzysz na kogoś kto zginął okrutną śmiercią. W oczach tych ofiar jest mnóstwo niepokojących emocji, jakby zmiksowane wszystkie te najbardziej negatywne począwszy od strachu na wielkim gniewie skończywszy i upchnięte w jedno krótkie spojrzenie. Tego nawet nie da się opisać i jest to w pełni zrozumiałe, ale naprawdę przerażające. Człowiek patrząc na to od razu czuje chłód. Jeśli jesteś bardzo wrażliwa to nie polecam również odwiedzin w baraku Mengela (nawet takie nazwałbym nietypowo ładne wnętrza, ale to co ten potwór robił jest w stanie obrzydzić wszystko ^^) i tzw. puffu (nie pamiętam już jak tam jest dokładnie, ale to nic innego jak burdel gdzie za prostytutki robiły rzecz jasna kobiety więzione w tym obozie). Niestety nie pamiętam już numerów tych baraków, ale wiem, że są jakoś blisko bramy i są też w bliskim sąsiedztwie między sobą. Co do obozu zagłady to strasznie żałuję, że tam mnie nie było. Między innymi dlatego, że mieliśmy napięty "grafik" no i bratu się pokręciło i myślał, że to wszystko to jeden kompleks, a i ja takie wrażenie miałem wówczas, a bardzo właśnie chciałem zobaczyć ten peron bo na zdjęciach robi wrażenie. Nawet pamiętam jak brat błądził po Oświęcimiu by trafić do obozu (no brak orientacji w tamtych rejonach pewnie też przyczynił się do tego, że nie dotarliśmy do obozu zgłady) i ja mów powiedziałem by jechał wzdłuż torów to może trafi ^^ Brama "Arbeit macht frei" do obozu pracy też na fotkach robi wrażenie aczkolwiek na żywo troszkę się rozczarowałem bo na fotach wygląda na taką przeraźliwie wielką, a jak tam byłem to w rzeczywistości jest pewnie niewiele większa niż taka zwykła brama jak każdy ma na podwórku tylko właśnie z ów napisem i jeśli dobrze pamiętam ze szlabanem z tabliczką "halt" ^^
Odpowiedz
#6
Moja wizyta z przewodnikiem trwała bodajże 4 godziny. Byłem w obu obozach. Portrety i krematorium dają do myślenia.. I kawał szyny umocowanej na słupach, niedaleko ściany straceń, gdzie wieszano więźniów.
Faktycznie , brama na żywo nie robi takiego wrażenia..

Między obozami kursują autobusy.

Zdecydowanie warto zobaczyć.
Odpowiedz
#7
Dziękuje wszystkim za odpowiedzi Uśmiech  Trochę się boję mojej reakcji tam ,bo pewnie się rozryczę , ale jestem ciekawa tego miejsca . Na pewno daje dużo do myślenia. Widzę też że jest tam bardzo duże zainteresowanie bo już teraz jest trochę wykupione, a dopiero w Lipcu jadę.
Odpowiedz
#8
Bilety dość szybko znikają..
Odpowiedz
#9
Hehe. Ja o Treblince dużo słyszałem za to mało wim ^^
Odpowiedz
#10
też byłam w Oświęcimiu, jestem osobą raczej o słabych nerwach, ale jakoś dałam radę, choć przeżycie było trudne i było mi tam bardzo słabo, ciężko i trudno :Smutny
drugi raz bym tam nie pojechała, ale trzeba o tym wiedzieć i warto tam pojechać...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości