Polityka Trumpa
#1
Obserwujecie może politykę jaką uprawia nowy prezydent USA? Jak uważacie, czy jego posunięcia w najbliższym czasie mogą zaszokować Świat w tym Europę, która w USA widzi ochronę interesów?

Swoją drogą Meksyk ładnie załatwił ale wydaje mi się, że tylko na chwilę.
Odpowiedz
#2
Może zaszokować i to bardzo.
Może to również dotyczyć bezpośrednio obronności Polski.

Jeśli Trump będzie spełniał swoje obietnice, tj. wycofanie się USA z paktu północnoatlantyckiego, to będzie znaczne osłabienie wschodniej linii obrony Unii Europejskiej.
Z drugiej strony trzeba pamiętać, że straszenie agresją Rosji to medialne zagranie.
Federacja Rosyjska nigdy nie odważy się ruszyć na zachód Europy, jej gospodarka nie wytrzyma takiego ciosu.
Odpowiedz
#3
W sumie mało powinno nas to obchodzić. USA dlatego w konia nas zawsze robiło bośmy za bardzo dupska im lizali i oni nas nie szanowali. Amerykanie co nie jest żadną tajemnicą chowają swój szacunek dla silnych, a my gnojąc naszą własną kulturę i tradycję przy okazji ślepo zapatrując się na USA okazujemy słabość a wręcz uległość wobec nich. Uzależniamy się od Stanów a oni chętnie składają nam obietnice bez pokryć bo im się to opłaca. Polska powinna być bardziej zdystansowana do USA i umieć współpracować z tą potęgą, ale też pokazać, że nie jesteśmy jakimiś zaprzedańcami amerykańskimi i mamy własną "twarz". Zyskali byśmy wtedy mocno na szacunku nie tylko USA ale i całego globu.
Odpowiedz
#4
(12-02-2017, 23:21 PM)Silent napisał(a): W sumie mało powinno nas to obchodzić. USA dlatego w konia nas zawsze robiło bośmy za bardzo dupska im lizali i oni nas nie szanowali. Amerykanie co nie jest żadną tajemnicą chowają swój szacunek dla silnych, a my gnojąc naszą własną kulturę i tradycję przy okazji ślepo zapatrując się na USA okazujemy słabość a wręcz uległość wobec nich. Uzależniamy się od Stanów a oni chętnie składają nam obietnice bez pokryć bo im się to opłaca. Polska powinna być bardziej zdystansowana do USA i umieć współpracować z tą potęgą, ale też pokazać, że nie jesteśmy jakimiś zaprzedańcami amerykańskimi i mamy własną "twarz". Zyskali byśmy wtedy mocno na szacunku nie tylko USA ale i całego globu.

Czy nie powinno nas to obchodzić, to nie do końca się zgadzam. Politycy UE nie wiedzą jaką politykę obrać wobec Trumpa a jego polityka wobec UE tylko nam sprzyja. Pozycja i polityka Merkel i jej bandy słabnie. To tylko może wzmocnić prawicowców we Francji. W kwietniu odbywają się wybory we Francji które mogą zadecydować o przyszłości UE. Jeśli wygra Le Pen to możliwe, że UE się rozpadnie.


Co do polityki Trumpa to jestem zadowolony z tego co robi na razie. Dało się wyczuć w wyborach, że on nie rzuci słów na wiatr. Jest biznesmenem przez co patrzy inaczej na gospodarkę, którą ma dużą szansę odbudować w USA, niż większość naszych posłów która w życiu nie miała swojego biznesu. Polityka Trumpa pokazuje też hipokryzję i przeciwieństwo tego co głoszą Demokraci. Dla nich Demokraci to MY a wszystko inne to komuna,faszyzm,rasizm,ksenofobia,homofobia. Jakim prawem sławne osoby namawiają do puczu w państwie która prowadzi tylko do anarchii? Trump został wybrany w demokratycznych wyborach przez ponad 50% społeczeństwa i chyba musiał być ku temu powód. Oni i liberalne media nie potrafią tego zrozumieć. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że występuje w naszych czasach nowa fobia, czyli strach przed uznaniem i zrozumieniem przyczyn własnej porażki. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że chodzi tylko o oderwanie się od koryta, wbrew temu co sądzę byłe elity kraju.
Odpowiedz
#5
(13-02-2017, 10:29 AM)Visionary napisał(a): Co do polityki Trumpa to jestem zadowolony z tego co robi na razie. Dało się wyczuć w wyborach, że on nie rzuci słów na wiatr. Jest biznesmenem przez co patrzy inaczej na gospodarkę, którą ma dużą szansę odbudować w USA, niż większość naszych posłów która w życiu nie miała swojego biznesu. Polityka Trumpa pokazuje też hipokryzję i przeciwieństwo tego co głoszą Demokraci. Dla nich Demokraci to MY a wszystko inne to komuna,faszyzm,rasizm,ksenofobia,homofobia. Jakim prawem sławne osoby namawiają do puczu w państwie która prowadzi tylko do anarchii? Trump został wybrany w demokratycznych wyborach przez ponad 50% społeczeństwa i chyba musiał być ku temu powód. Oni i liberalne media nie potrafią tego zrozumieć. Trudno nie oprzeć się wrażeniu, że występuje w naszych czasach nowa fobia, czyli strach przed uznaniem i zrozumieniem przyczyn własnej porażki. Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że chodzi tylko o oderwanie się od koryta, wbrew temu co sądzę byłe elity kraju.

Teraz ja pozwolę sobie nie do końca się zgodzić. Tzn. generalnie zgadzam się, ale jest jedno "ale" ^^ Należy być ostrożnym wobec Trumpa. Ja generalnie tak wewnętrznie też odczuwam satysfakcję tego, że Clinton przegrała z nim, ale Trump jest dla mnie podejrzany. Często to, że jest biznesmenem jest takim właśnie koronnym argumentem (jego zwolenników), że facet wie jak poprowadzić kraj (szczególnie gospodarka itp.) i że nie jest polisiorem więc ludzi za przeproszeniem nie wyr*cha i na kasie mu nie zależy bo on pływa w niej od lat i robi lepsze biznesy niż bycie głową mocarstwa. W mej ocenie o ile pierwsza część tego stwierdzenia jest jak najbardziej trafna bo skoro facet wie jak kręcić biznes na swój interes to czemu miałby nie wiedzieć jak kręcić biznes na interes swojego kraju, to jednak druga część to taka troszkę automanipulacja. Jak ludzie będą przekonani, że faktycznie tak jest i że Trump to taki prawy mąż stanu bo piniędzy z władzy mu nie trzeba bo ma lepsze z prywatnej działalności to ten w najmniej spodziewanym momencie może ich ocucić... Tak jak mnie nie jeden już człowiek na ziemię sprowadził (pozdro dla Magnolii, nie widzę nic złego w powoływaniu się na osobiste doświadczenia tym bardziej jeśli człowiek wyraźnie to zaznacza, a oddzielanie, o którym wspominałaś to troszeczkę inna sprawa ale to już psychologia zaczęła się tam mieszać i zatarcie granicy między opieraniem a narzucaniem Oczko ). Pamiętać należy też, że ludzie nie wszystko zaraz tak robią dla kasy. Władza sama w sobie też jest w stanie odpierdzielić i to nie trzeba koniecznie szukać przykładów w wielkiej polityce. Ile ludzi prywatnie ma taką silną potrzebę władczości, do której po choćby trupach dążyć będzie? Tak więc ja tutaj Trumpowi patrzyłbym na ręce, żeby za swobodnie nie miał Oczko Oczywiście to tylko takie uproszczenie myślowe, żeby zaraz ktoś nie zarzucał mi, że twierdzę, że Trump (szczególnie przy tylu przeciwnikach zajadłych) ma lekko. Chodzi mi tylko o taki rozsądek nie popadania w skrajność typu - nie popieram Clinton to kocham Trumpa albo z naszego własnego podwórka nie popieram PO to kocham PIS (tak wiem, że PIS ma się nijak do Trumpa). Przede wszystkim dystans jak już wspomniałem. Tak by USA miało w nas współpracownika, a nie swoją własność bo mniej więcej od lat nas tak traktują, a my sami im na to niekiedy pozwalamy.
Odpowiedz
#6
Cytat:Teraz ja pozwolę sobie nie do końca się zgodzić. Tzn. generalnie zgadzam się, ale jest jedno "ale" ^^ Należy być ostrożnym wobec Trumpa. Ja generalnie tak wewnętrznie też odczuwam satysfakcję tego, że Clinton przegrała z nim, ale Trump jest dla mnie podejrzany. Często to, że jest biznesmenem jest takim właśnie koronnym argumentem (jego zwolenników), że facet wie jak poprowadzić kraj (szczególnie gospodarka itp.) i że nie jest polisiorem więc ludzi za przeproszeniem nie wyr*cha i na kasie mu nie zależy bo on pływa w niej od lat i robi lepsze biznesy niż bycie głową mocarstwa. W mej ocenie o ile pierwsza część tego stwierdzenia jest jak najbardziej trafna bo skoro facet wie jak kręcić biznes na swój interes to czemu miałby nie wiedzieć jak kręcić biznes na interes swojego kraju, to jednak druga część to taka troszkę automanipulacja. Jak ludzie będą przekonani, że faktycznie tak jest i że Trump to taki prawy mąż stanu bo piniędzy z władzy mu nie trzeba bo ma lepsze z prywatnej działalności to ten w najmniej spodziewanym momencie może ich ocucić... Tak jak mnie nie jeden już człowiek na ziemię sprowadził (pozdro dla Magnolii, nie widzę nic złego w powoływaniu się na osobiste doświadczenia tym bardziej jeśli człowiek wyraźnie to zaznacza, a oddzielanie, o którym wspominałaś to troszeczkę inna sprawa ale to już psychologia zaczęła się tam mieszać i zatarcie granicy między opieraniem a narzucaniem Oczko ). Pamiętać należy też, że ludzie nie wszystko zaraz tak robią dla kasy. Władza sama w sobie też jest w stanie odpierdzielić i to nie trzeba koniecznie szukać przykładów w wielkiej polityce. Ile ludzi prywatnie ma taką silną potrzebę władczości, do której po choćby trupach dążyć będzie? Tak więc ja tutaj Trumpowi patrzyłbym na ręce, żeby za swobodnie nie miał Oczko Oczywiście to tylko takie uproszczenie myślowe, żeby zaraz ktoś nie zarzucał mi, że twierdzę, że Trump (szczególnie przy tylu przeciwnikach zajadłych) ma lekko. Chodzi mi tylko o taki rozsądek nie popadania w skrajność typu - nie popieram Clinton to kocham Trumpa albo z naszego własnego podwórka nie popieram PO to kocham PIS (tak wiem, że PIS ma się nijak do Trumpa). Przede wszystkim dystans jak już wspomniałem. Tak by USA miało w nas współpracownika, a nie swoją własność bo mniej więcej od lat nas tak traktują, a my sami im na to niekiedy pozwalamy.

Tak jak wspomniałem w ostatni poście jestem na razie zadowolony z tego co robi, co nie znaczy, że go „kocham” i wszystko co robi oraz mówi uznaję za słuszne. Wiadomo, że trzeba patrzeć mu na ręce. Hitlerowi nikt nie patrzył na ręce, każdy Niemiec patrzył na niego jak w obrazek i wszyscy wiemy jak to się skończyło. Trump mimo wszystko nie jest faszystą i nie posądzałbym go o to, przynajmniej ja tak sądze. Sam pewnie zresztą zdaje sobie z tego sprawę, że ludzie będą mu się przyglądać. Oczywiście nie mówię, że może nie próbować manipulować społeczeństwem i zgarniać dużej ilości kasy dla siebie. Pisząc o opozycji nie miałem zamiaru używać auto manipulacji. Po prostu nawiązuje do hipokryzji jaką pokazuje były rząd. Można tą sytuację porównać do naszej. Dużo osób krytykuję PiS ale prawda jest taka, że nie ma wiarygodnego kontrkandydata i jeśli opozycja dalej się będzie ośmieszać to znowu PiS wygra wybory. Opozycja ma za zadanie wywoływać presję na rządzących(czyli m.in. patrzeć na ręcę, jak samo powiedziałeś) a nie pomagać im zdobywać słupki sondażowe. Przywołuje przykład naszej sytuacji politycznej kraju bo jest ona podobna do tej w USA i występuje analogia między tymi sytuacjami, żeby nie było, że zbaczam z tematu polityki Trumpa i opozycji do naszej sytuacji w kraju.
Odpowiedz
#7
Ale nie miałem zamiaru nic Ci zarzucać (choć faktycznie może tak to wyglądać bo złapałem za duży cytat i mój ton wypowiedzi faktycznie może na to wskazywać, więc prostuję nie uważam, że akurat Ty tak robisz, a ja nieprawidłowo odniosłem się w poscie) raczej chciałem ogólnie podkreślić to jak wielu ludzi prechodzi do skrajności i uczulić na to by raczej wystrzegać się tego. Także za bład w swym zapisie przepraszam bo trochę "kolanowo" to napisałem źle przekazując swą myśl.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Polityka Piotr 17 3,148 01-11-2020, 15:21 PM
Ostatni post: Wolfgang
  Polityka/Wybory 30 XI 14 MARIO12 1 1,537 27-11-2014, 17:41 PM
Ostatni post: invisible_ink

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości