Poszukiwanie siebie.
#1
Wiele razy ten temat jest poruszany czy to w filmach czy w literaturze, może wzbudzać refleksję z rodzaju kim się jest, a co za tym idzie pojawia się potok innych pytań zawsze mające do czynienia ze swoim istnieniem, albo zdziwienie czy nawet rozbawienie, bo ktoś może uważać że człowiek ma swoje ciało, więc czego szuka to chyba sam nie wie. A jak Wy to rozumiecie? Może sami jesteście w trakcie wewnętrznej podróży? Dlaczego? Jaką odpowiedź oczekujecie?
Odpowiedz
#2
Wiesz co...ja aktualnie analizuje gdzie jestem i czy stać mnie na coś więcej czy to już nie jest mój koniec i zbliża się stagnacja...Czy jeszcze siebie zaskoczę i jak analizuje swoje życie to wydaje mi się, że jeszcze ogarnie mnie zdziwienie wpozytywnym sensie Duży uśmiech
Odpowiedz
#3
No ja w takim sensie poszukuję siebie, że chcę sie dowiedzieć co mnie interesuje w życiu, co lubię, jakie mam predyspozycje. Jestem na takim etapie życia że powinnam powoli wybierać głowną sciezke życiową... Ale myśle że tak naprawde każdego dnia poszukujemy siebie, w sensie poznajemy samych siebie, odkrywamy jakieś nowe cechy albo talenty. Chodzi o to żeby coraz lepiej siebie poznawać, wtedy chyba łatwiej żyć, no i bardziej świadomie Język
Odpowiedz
#4
Ja generalnie poszukuję sensu mego życia tutaj i średnio mi to wychodzi ^^
Odpowiedz
#5
(01-12-2016, 14:57 PM)Silent napisał(a): Ja generalnie poszukuję sensu mego życia tutaj i średnio mi to wychodzi ^^

Też tak mam ostatnio.
Odpowiedz
#6
Ja w takim sensie poszukuje, że chce się wiedzieć dużo o ludziach i świecie by poznać bardziej samego siebie i ogólnie szukam własnych zainteresowań. Niestety nie zawsze dobrze mi to wychodzi. Depresja i fobia społeczna sprawiła, że sporo mnie ominęło i muszę pewne rzeczy nadrobić by czuć się dobrze z samym sobą :/.
Odpowiedz
#7
Ja analizuje gdzie aktualnie się znajduje , jakie kroki dalej postawić , oraz zachowania innych by jeszcze lepiej siebie poznać
Odpowiedz
#8
A ja powoli dochodzę do wniosku, że im bardziej człowiek szuka, tym gorzej z nim Język  Najważniejsze, by w racjonalny sposób wyznaczyć swoje granice, bo potem można się zapędzić w rejony, gdzie z góry wiadomo, że nie mamy czego szukać, ale staramy się na siłę znaleźć coś więcej... No i nie kończy się to najlepiej zazwyczaj Oczko  Inna sprawa, gdy ktoś po prostu jest człowiekiem fatalnym, ale za wszelką cenę szuka w sobie czegoś pozytywnego Szczęśliwy

Tak czy inaczej - wbrew pozorom, swojego "ja" wcale nie trzeba szukać daleko. Żeby przekonać się, jakim jesteś człowiekiem, często wystarczą proste, życiowe, zdawałoby się nic nie znaczące sytuacje.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości