[Problem] Wygląd zewnętrzny
#1
Cześć

Złapałam dziś jakiegoś doła... W liceum, na codzień jestem roześmiana, bujam w obłokach, żyje chwilą, ale to tylko przykrywka... Prekraczam próg domu i płacze, bo sobie nie radzę. Czuję się samotna, niedoceniana, brzydka, beznadziejna.. no bo jak można nazwać dziewczynę z nadwagą, krzywym dużym nosem, sianem na głowie i bez osobowości? Czuje się tak bardzo zbędna.. niczym powietrze... Niby jest, wiesz o tym, ale o nim nie myślisz.. nie zwracasz na jego istnienie uwagi... Czasem zastanawiam się jaki to ma sens.. jedni mają wszystko, miłość, świetny charakter, ciekawą osobowość, urodę, pasję... A inni są jak 0... Nie mają nic...

,,nikt nie chciał być 0, raczej nr 1, choć cyfra graniczy z 0"

Zastanawiam się dlaczego ten świat jest taki okrutny... Ludzie patrzą na innych pod pryzmatem wyglądu zewnętrznego, nic więcej. Nie zdają sobie sprawy, dlaczego dziewczyna ma tonę tapety i mini spódniczke... Byłam ostatnio świadkiem sytuacji, kiedy "koleżanka" zadała cios drugiej "koleżance" na oczach całej klasy.. zastanówcie się czasem, dlaczego ta osoba wygląda w ten sposób... Może ona nie wierzy w swoje piękno i chce to w ten sposób zamaskować.. nie wiemy ilu ludzi ranimy każdego dnia, ani inni nie wiedzą, kiedy ranią nas...
Odpowiedz
#2
Oj Melodyjko myślę, że część Twego problemu jest w Tobie samej. Tak bowiem dołujesz się dosyć mocno. Myślę, że przesadziłaś z połową rzeczy tutaj wymienionych no bo nawet jeśli masz nadwagę i jest to jakiś dajmy na to Twój minus to nie znaczy, że już wszystko w Tobie jest nie takie. Zobacz ja też jestem sam i też odpowiadam klasycznemu opisowi (modne ostatnio słowo z nowomowy współczesno-młodzieżowej) przegrywa. Wszystko czego się dotknę to szlag trafia i ogólnie nic w życiu nie osiągnąłem i już wiem, że nie osiągnę bo za późno już na mnie. Ale czy to oznacza, że wszystko we mnie jest złe? Nie. Dlatego nie będę szukał na siłę czegoś złego (bo wystarczą mi realne wady, których kryć nie zamierzam Oczko ). Tobie polecam to samo. No dobra masz nadwagę i masz jej świadomość ale to nie znaczy, że zaraz z Twą twarzą jest coś nie tak. Proponuję abyś ograniczyła wrzucanie na swój wygląd jeśli jest to przesadzona opinia a gwarantuję Ci, że zaraz będziesz się lepiej czuła sama ze sobą Oczko Co do wyglądu to niestety jest to pierwsza rzecz jaką widzimy a faceci to z reguły wzrokowcy więc jest to ważna sprawa życia codziennego, ale nie najważniejsza. Jeśli trafisz na chłopaka, którego zainteresujesz to jestem pewien, że nawet jeśli coś mu się w Twym wyglądzie nie spodoba to i tak nie będzie się chował przed Tobą bo będzie szukał tego co mu akurat pasuje, a nie jakiś minusów, których mogłabyś się wstydzić. Pamiętaj. Szczupła czy otyła nadal jesteś kobietą, a to czy atrakcyjną w dużej mierze zależy od Ciebie samej. Stare porzekadło brzmi "Ograniczenia są wyłącznie w naszych głowach." więc pierwsze co musisz zrobić to zaakceptować siebie. Tak, bez tego ani rusz. Potem powinnaś pomyśleć o tym co zrobić by było lepiej, by osiągnąć jakiś swój cel. Postanowiłaś schudnąć? Ok. To do dzieła. Zasięgaj porady najlepiej kogoś kto się na tym zna np. dietetyka i działaj i nie zrażaj się kiedy z dnia na dzień nie będziesz widzieć efektów. Musisz na nie poczekać nieco i pamiętaj o tej nagrodzie za wytrwałość. Będzie ona spora a do tego jak pomyślisz ile musiałaś poświęcić na tej drodze to tym bardziej będziesz z siebie dumna i łatwiej Ci będzie jeszcze siebie zaakceptować czego Ci życzę. Nawet nie zauważysz jak faceci zaczną lgnąć do tak sympatycznej dziewczyny. Powodzonka Oczko
Odpowiedz
#3
Dziewczyny to też na wygląd patrzą niestety
Odpowiedz
#4
Melody - to, co czytam w pierwszym poście, jest jakby wyobrażeniem. Wyobrażeniem swoich słabości i czyjejś siły. Byc może masz w środowisku osoby, które dokładają Tobie złych myśli. Być może masz osoby, które próbują się dowartościować Twoim kosztem.

Widzisz się w lusterku i uznajesz, ze jesteś brzydka? zatem - przestań patrzeć w lusterko!

I zastanów się nad moimi dwoma wspomnieniami. Koleżanka z podstawówki była gruba. Po kilku latach obejrzałam się za przepiękną kobietą. To właśnie ona - schudła i okazało się, że ma ładną nie tylko twarz, ale i figurę.
Była niezbyt atrakcyjna koleżanka. Ona PIERWSZA z nas wyszła za mąż. Pierwsza za mąż nie wyszła dziewczyna, za którą się uganiali koledzy, lecz właśnie ona. I do tej pory jest ona w tym związku. I jest szczęśliwa.
Odpowiedz
#5
Przynajmniej polubią cię ci, których interesuje charakter. Filtrujesz w ten sposób nowo poznane osoby i nie będziesz miała toksycznych znajomych, którzy śmieją się z innych. Z drugiej strony jeśli masz taką możliwość, to zadbaj o siebie. Znajdź sposób na zrzucenie nadmiaru kilogramów.
Odpowiedz
#6
Co musiałoby się stać żebyś poczuła się doceniona?
Odpowiedz
#7
Mam koleżankę która była bardzo zdołowana swoim wyglądem. Postanowiła wziąć się za siebie, chciała by faceci się nią interesowali. Wzrosło jej poczucie wartości co doprowadziło do tego, że miała większe wymagania co do facetów i doszła do wniosku, że tak naprawdę nie potrzebuje faceta, że cały smutek, ta samotność wynikała z tego, że źle się po prostu czuła w swoim ciele i teraz jak mówi, że ma gdzieś zdanie facetów na jej temat, bo uroda przemija a ona jest taka sama jaka była przed metomorfozą, więc jeżeli ktoś się miałby się nią zainteresować to powinien zrobić to przed jej iedalnym tyłkiem Duży uśmiech
Odpowiedz
#8
Heh. Dlatego ja tak mało w sobie zmieniam xD
Odpowiedz
#9
Melody, nigdy Cię nie widziałam, ale kiedyś zauważyłam taką dziwną zależność... Ładne dziewczyny często przejmują się bardzo swoim wyglądem i wydaję im się, że mogłyby jeszcze coś poprawić, a tymczasem te mniej urodziwe wcale się nie martwią.
Czytając to co piszesz wydaję mi się, że urodę to Ty masz, ale również spore oczekiwania wobec samej siebie.
Jeśli chcesz to mogę Ci doradzić trochę odnośnie makijażu, fryzury, ubioru, diety, oraz ćwiczeń.
Można ubrać się i umalować w taki sposób, że będziesz wyglądać na o wiele szczuplejszą, są takie magiczne sztuczki kobiet Oczko
Musiałabym jednak najpierw zobaczyć Twoje zdjęcie, żeby stwierdzić co by Ci pasowało. Można się zgadać przez prywatne wiadomości Oczko
Odpowiedz
#10
A i co do krzywdy Melodyjko to taka mała rzecz. Mniej krzywdzą ci którzy nie zwracają na Ciebie uwagi niż ci co nagle się rozmyślają, więc lepiej by ktoś na poważnie się Tobą zainteresował niż miałby Ci narobić nadziei a potem zmienić obiekt zainteresowania. No i potwierdzam słowa Paoli. Z reguły to śliczne kobiety przejmują się swym wyglądem do tego stopnia co Ty Oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości