Problem z zawieraniem nowych znajomości i podtrzymywaniem ich
#1
Zauważyłem, że ostatnie lata mam jakieś problemy z poznawaniem nowych osób. Ostatnie kilka lat kręciło się w okół dwóch osób  A z poznawaniem nowych ludzi jest problem. Nawet przez internet jest kwas, bo nie wiem jak zacząć. Albo Ci ludzie pytają się bym napisał coś o sobie - i się na tym wykładamDuży uśmiech.

Druga patologia tego jest, że jak jest ustawione spotkanie to przyjście na spotkanie (to forum, gumtree, zagranica bez języka), nie sprawia większych problemów. Bardziej małomówność i unikanie gadania o sobie. Wręcz trafiałem na osoby z tego typu for, które na kilka minut przed spotkaniem panikowały i przepadały jak kamień w wodę, także wśród osób nie uważających się za nieśmiałe.

Przenosiłem wiele znajomości z internetu do reala, z forum, miasta czy też innego kraju z osobami nie mówiącymi po polsku i nigdy jakoś nie trafiłem na żadnego wariata .hmmUśmiech
Odpowiedz
#2
Mam dokładnie ten sam problem Niezdecydowany
Odpowiedz
#3
Wytworzyłam sobie "tryb", na który przełączam się w chwilach, gdy trzeba zawrzeć znajomość. Często stosuję metodę żartowania i śmiechu.
Z podtrzymaniem znajomości miewam kłopot.
Odpowiedz
#4
Mam bardzo podobnie. Żeby kogoś poznać to koszmar jeśli ten ktoś nie wykona pierwszego kroku to z mojej strony na 99% się takiego nie doczeka. Jakos nie potrafie podejść i ot tak zagadać, przedstawic sie i pogadać. W zasadzie zrobiłem tak raz, i po przedstawieniu sie zapadła taka cisza że... szkoda słow. A jak juz to kobiete chce poznać to klekajcie narody, tak spłoszonego faceta nie widzieliście nigdy w życiu Duży uśmiech

Z podtrzymaniem różnie bywa. Zwykle Ci którzy akceptują to ze nie jestem do końca normalny nie mają problemu. A ja sam rzadko wychodze z incjatywą. Np teraz okres wakacyjny, nie pisze, albo pisze rzadko bo nie chce sie narzucać itd. W realu to samo. Uważam ze jestem nudny więc inni nie chcą sie kumplować i te znajomości potencjalne odchodzą
Odpowiedz
#5
Odkąd jestem w technikum to poznałem calkiem dobrze może pięć osób(nie licząc osób z klasy,z którymi rozmawiam tylko w szkole).I wśród tych pięciu osób jest tylko jedna dziewczyna :/ Nawiązywanie nowych znajomości(szczególnie z płcią przeciwną) jest sporym problemem...
Odpowiedz
#6
Widzę też że ludzie po 3-4 przypadkowych spotkaniach w realu potrafią zostać parą. Co u mnie np. trwa z kilka miesięcy i częstego się spotykania w realu.
Odpowiedz
#7
(16-09-2015, 21:44 PM)MARIO12 napisał(a): Odkąd jestem w technikum to poznałem calkiem dobrze może pięć osób(nie licząc osób z klasy,z którymi rozmawiam tylko w szkole).I wśród tych pięciu osób jest tylko jedna dziewczyna :/ Nawiązywanie nowych znajomości(szczególnie z płcią przeciwną) jest sporym problemem...

Ja w technikum przez 3 lata nie poznałem żadnej dziewczyny. W 4 klasie było ich aż za dużo Duży uśmiech
Odpowiedz
#8
Też mam problem z zawieraniem nowych znajomości. Zawsze się wstydzę, kiedy mam zacząć. Po prostu nie potrafię tak po prostu podejść, zapytać. Nie wiem jak ludzie mogą tak dobrowolnie podchodzić do innych ludzi.
Odpowiedz
#9
Też mam ten problem. Nawet przez internet sprawia mi to trudność.
Odpowiedz
#10
Też mam podobny problem,niewielu mam znajomych,
ciężko cokolwiek zbudować jeżeli poza pracą,rzadko
wychodzi się z domu,oczywiście zamierzam to
poprawić,jednak ten dyskomfort w miejscach
publicznych jest czasami nie do opanowania.
Byłem ostatnio nawet na małej imprezie z pracy,
tragedii nie było,aczkolwiek mało co się odzywałem,
byłem tylko biernym uczestnikiem,inni bawili się,
śmiali,żartowali,mi brakowało odwagi żeby w pełni
cieszyć się towarzystwem w końcu znanych mi nie
od dziś ludzi..
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości