Problemy alkoholowe
#1
czy jest tu ktoś taki kto ma lub miewał problemy z tym ? mniejsze lub większe ? jakieś porady jak nie wpaść w to bardzie lub z tego wyjść , albo może był już podobny temat. Tak czy inaczej zauważam dużą zależność między problemami z alko a nieśmiałością lub innymi fobiami, ktoś jakieś fajne opinie ma na ten temat ? pozdro
Odpowiedz
#2
Miałem ponad pół roku z tym problemy...
Jak z tego wyjsć... ja w 75% pomogłem sobie sam stopniowo ograniczając... do dzisiaj lubie sobie chlapnąć piwko czy dwa wieczorkiem raz na jakiś czas, ale nie ma też problemu by kilka miesięcy o suchym pysku siedzieć. Te 25% to znajomi i wyjazdy na imprezy czy konwenty gdzie podczas niż piłem dużo, ale potem tygodniami na sucho siedziałem. Można powiedzieć ze w 3 dni wyrabiałem norme na tych kilka tygodni.... A najbardziej prawdziwie bedzie stwierdzenie ze przestałem nadużywać bo nie miałem kasy i tyle.

Co do powiązań alkoholu z nieśmialością... przynajmniej na mnie działał tak ze przesuwał pewne granice i było o niektóre rzeczy łatwiej, ale nie byłem sobą przy tym. Wyłączał myślenie typu co by było gdyby i czasem po prostu sie robiło pewne rzeczy będąc wstawionym.
Odpowiedz
#3
Alkohol... A jak to smakuje? Duży uśmiech No ja też po procencie jestem nieco hmm... śmielszy Duży uśmiech Brat po pamiętnej integracji w pracy mówił, że takiego właśnie brata chciałby mieć tylko ja wtedy pierwszy i mam nadzieję ostatni raz się upiłem i gadałem takie bzdury, że mógłbym to spokojnie opisać w Mega Gafie i przebić wszystko i wszystkich Język Generalnie nie mam problemów z alkoholem a już na pewno nie w związku z nieśmiałością. Nie czuję wewnętrznego parcia na alkohol. Mogę nie pić całe lata i nie mam żadnego syndromu odstawienia czy cuś. Aczkolwiek czasami zimny Żywiec mi się marzy Wywracanie oczami Jak dotąd mój ulubiony browarek Oczko Obecnie pijam tylko od święta jakąś wódeczkę (choć na chwilę obecną coraz rzadziej bo nie mam nawet z kim pić) i czasami coś od okazji, która się naprawdę rzadko zdarza. Powiedzmy, że preferuję inne przyjemności Diabeł ale tych też nie mam z kim praktykować Zdezorientowany
Odpowiedz
#4
hmmm to by oznaczalo ze jestem tu jedyny który dość mocno to odczuł na sobie ? ale może to i lepiej że mało ludzi pakuje sie w to dziadostwo, i nie ma o czym mówić Uśmiech
Odpowiedz
#5
(10-04-2017, 18:13 PM)przemo28 napisał(a): hmmm to by oznaczalo ze jestem tu jedyny który dość mocno to odczuł na sobie ? ale może to i lepiej że mało ludzi pakuje sie w to dziadostwo, i nie ma o czym mówić Uśmiech

Dobrym sposobem tak jak Lime powiedział byłoby zmniejszanie ilości alkoholu. Mocne postanowienie,że się odrywasz od tego,napisanie dlaczego chcesz to zrobić i dobrze jest też zażyć w takim wypadku sportu, by oderwać się od myśli kuszących by się napić typu "Nie mogę się dzisiaj niczego napić, nie mogę". Wtedy jest większa szansa na sukces. Oczywiście czym innym oderwać się od dręczących myśli ale sport w takim wypadku jest najlepszy. Nie masz sił wtedy na to Duży uśmiech
Odpowiedz
#6
Niekoniecznie sport Język Cokolwiek co zajmie Twoje myśli, oderwie od picia jest rozwiazaniem. Zainteresowanie, pasja, cokolwiek czym lubisz się zajmować.
Dla mnie to był kpop w dużym stopniu. Bo to w tym okresie pierwszy raz pojechałem na impreze kpopową do klubu, pierwszy konwent odwiedziłem itd.
Ważne byś miał, znalazł takie coś, co będzie odpowiednie dla Ciebie
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości