Protest "kobiet"
#1
Cóż... Cudzysłów nie bez powodu, bowiem nie wiem jakim prawem się to tak nazywa, jako że nie każda kobieta to popiera, a i nie każdy mężczyzna jest przeciw. W głębsze odniesienia tego cudzysłowu wchodzić nie będę przynajmniej na razie bowiem jest ono wybitnie obelżywe.

Co sądzicie o tym co dzieje się już od tygodnia? Moje zdanie na ten temat jest takie. Nie znajduję aż tak wyjątkowo obelżywych określeń na to co zrobił PiS by było to adekwatne. Po jaką ch... ruszali ten temat akurat teraz to ja nigdy nie zrozumiem. Rozumiem natomiast w całej rozciągłości protest i emocje z nim związane, ale...

Równie obelżywych słów nie znajduję w stosunku do wszystkich tych małp niskiego gatunku, które wdarły się do kościołów zakłócając msze św. i napastowały duchownych krzycząc "pokaż macicę" itd. Każda z tych małp człowieko kształtnych nie jest dla mnie człowiekiem bo nie myśli. Po prostu. Każdy myślący człowiek bowiem zdaje sobie sprawę, że żaden duchowny nie uczestniczył w procesie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Więc kiego ciula atakować Kościół?! Co tym wszom się nie podoba? Że Kościół jest przeciwko aborcji? Każda jedna religia przeciwko jest, a jakoś nie słyszę o zakłócaniu nabożeństw w meczetach czy synagogach. Ci wszyscy lewacy głośno wykrzykują hasła dotyczące tolerancji, robią to od lat, a sami są nietolerancyjni? Kto nie wyznaje ich poglądów to do piachu? Co to kurna jest?! Zbydlencenie osiągnęło już apogeum jakieś. To pokazuje w jakich czasach żyjemy, w jakiej społeczności. Ci wszyscy debile sami się pozarzynają, a ci co są za to odpowiedzialni będą się śmiali, aż ze śmiechu się porzygają, że naród taki głupi.

Innymi słowy na początku byłem po stronie protestujących, ale jak zobaczyłem jak bardzo zostało to upolitycznione, kto wsiadł na czoło tych protestów i co się dzieje w kościołach to teraz sam w sumie nie wiem jak się do tego odnieść. Wierzę w to, że w tym dzikim tłumie da się odnaleźć wielu ludzi racjonalnie myślących, którzy wyszli na ulice tylko dlatego bo nie zgadzają się na traktowanie kobiety jako maszynki do rodzenia dzieci, ale ci którzy zajęli się Kościołem, oni zrobili dużo gorzej niż ten PiS i bynajmniej nie mają zamiaru się cofać...

To tak z grubsza moje przemyślenia. Niestety nie mogę grzeczniej, mogę tylko bardziej ordynarnie a i tak jak już wspomniałem nie znajdę odpowiednio obelżywych słów na opisanie tego co się dzieje.
Odpowiedz
#2
(30-10-2020, 18:47 PM)Silent napisał(a): Cóż... Cudzysłów nie bez powodu, bowiem nie wiem jakim prawem się to tak nazywa, jako że nie każda kobieta to popiera, a i nie każdy mężczyzna jest przeciw. W głębsze odniesienia tego cudzysłowu wchodzić nie będę przynajmniej na razie bowiem jest ono wybitnie obelżywe.

Co sądzicie o tym co dzieje się już od tygodnia? Moje zdanie na ten temat jest takie. Nie znajduję aż tak wyjątkowo obelżywych określeń na to co zrobił PiS by było to adekwatne. Po jaką ch... ruszali ten temat akurat teraz to ja nigdy nie zrozumiem. Rozumiem natomiast w całej rozciągłości protest i emocje z nim związane, ale...

Równie obelżywych słów nie znajduję w stosunku do wszystkich tych małp niskiego gatunku, które wdarły się do kościołów zakłócając msze św. i napastowały duchownych krzycząc "pokaż macicę" itd. Każda z tych małp człowieko kształtnych nie jest dla mnie człowiekiem bo nie myśli. Po prostu. Każdy myślący człowiek bowiem zdaje sobie sprawę, że żaden duchowny nie uczestniczył w procesie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Więc kiego ciula atakować Kościół?! Co tym wszom się nie podoba? Że Kościół jest przeciwko aborcji? Każda jedna religia przeciwko jest, a jakoś nie słyszę o zakłócaniu nabożeństw w meczetach czy synagogach. Ci wszyscy lewacy głośno wykrzykują hasła dotyczące tolerancji, robią to od lat, a sami są nietolerancyjni? Kto nie wyznaje ich poglądów to do piachu? Co to kurna jest?! Zbydlencenie  osiągnęło już apogeum jakieś. To pokazuje w jakich czasach żyjemy, w jakiej społeczności. Ci wszyscy debile sami się pozarzynają, a ci co są za to odpowiedzialni będą się śmiali, aż ze śmiechu się porzygają, że naród taki głupi.

Innymi słowy na początku byłem po stronie protestujących, ale jak zobaczyłem jak bardzo zostało to upolitycznione, kto wsiadł na czoło tych protestów i co się dzieje w kościołach to teraz sam w sumie nie wiem jak się do tego odnieść. Wierzę w to, że w tym dzikim tłumie da się odnaleźć wielu ludzi racjonalnie myślących, którzy wyszli na ulice tylko dlatego bo nie zgadzają się na traktowanie kobiety jako maszynki do rodzenia dzieci, ale ci którzy zajęli się Kościołem, oni zrobili dużo gorzej niż ten PiS i bynajmniej nie mają zamiaru się cofać...

To tak z grubsza moje przemyślenia. Niestety nie mogę grzeczniej, mogę tylko bardziej ordynarnie a i tak jak już wspomniałem nie znajdę odpowiednio obelżywych słów na opisanie tego co się dzieje.
Cichy... Co myślę o proteście kobiet napisałam dzisiaj na discordzie i nie chce przytaczać tego po raz kolejny. Co do profanacji kościołów. Nie jestem za tym bo tak naprawdę nic to do strajku nie wnosi. Ale. Rozumiem trochę tych ludzi gdyz sprawa aborcji poniekąd jest nasilana przez sam kościół. Kościół naciska w tej sprawie na rząd od bardzo dawna więc ci ludzie wiążą sprawę aborcji właśnie z mieszkaniem się kościoła do spraw związanych z polityką. Od zawsze ludziom nie podoba się to że kościół mówi ludziom jak mają żyć w związku, jak rodzic dzieci, jak je wychowywać itd. A szczerze - no jakie w tym kościół ma doświadczenie? Więc dużo ludzi jest temu przeciwna. Dodatkowo wystarczy że znajdzie się kilka osób podstawiona do szczucia strajkujących i wystarczy... 
U nas w kraju jest głównie chrześcijaństwo więc nie widzę powiązania z maczetami i synagogami tutaj.  Pamiętaj też że nie każdy jest wierzący.
Odpowiedz
#3
To powiedział Andrzej Lepper już pewnie kilkanaście lat temu i do tego zmierza nasza władza, a nasz kurdupel udaje że nie wie o co chodzi, albo nie jest w stanie przyznać się do tego, że dawno już nie panuje nad sytuacją, albo ma to na celu, co teraz się właśnie dzieje. [Obrazek: 04dd1df18d9e323fe505623587710d06.jpg]

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#4
(30-10-2020, 21:59 PM)Aneet napisał(a): Co do profanacji kościołów. Nie jestem za tym bo tak naprawdę nic to do strajku nie wnosi. Ale. Rozumiem trochę tych ludzi gdyz sprawa aborcji poniekąd jest nasilana przez sam kościół.

A ja nie rozumiem i nie zamierzam. Czy jeśli ja pójdę kogoś teraz zabiję, okradnę czy cokolwiek co podlega pod KK to moja mama ma iść do więzienia bo mnie urodziła? To jest właśnie tego typu narracja w tym momencie... Nic dodać nic ująć.

(30-10-2020, 21:59 PM)Aneet napisał(a): Kościół naciska w tej sprawie na rząd od bardzo dawna więc ci ludzie wiążą sprawę aborcji właśnie z mieszkaniem się kościoła do spraw związanych z polityką.

No dobra. To jeden z grzechów hierarchów kościelnych, ale to, że władza ulega wpływom tych hierarchów to wina Kościoła czy tej władzy? Bardzo mi się podobają wypowiedzi np. Atora na Youtube odnośnie tzw. "uchodźców". Jak nie raz mówił, ci ludzie nie są winni, tego że w europie czeka ich dostatnie życie na socjalu. Dają to biorą. Winni ci co dają, a nie muszą. Warto odnieść to do tej sytuacji. Czy władza musi ulegać wpływom hierarchów kościelnych? No chyba nie za bardzo... Celowo tu używam adekwatnego określenia bo warto z tego miejsca w ogóle odróżnić Kościół jako wspólnotę wiernych a hierarchów kościelnych, którym najwyraźniej władzy za mało. To z resztą jest spór od wieków.

(30-10-2020, 21:59 PM)Aneet napisał(a): Od zawsze ludziom nie podoba się to że kościół mówi ludziom jak mają żyć w związku, jak rodzic dzieci, jak je wychowywać itd. A szczerze - no jakie w tym kościół ma doświadczenie? Więc dużo ludzi jest temu przeciwna. Dodatkowo wystarczy że znajdzie się kilka osób podstawiona do szczucia strajkujących i wystarczy...

Bardzo mądrze powiedział zdaje się dzisiaj jeden facet. Nikt nikogo nie zmusza by przynależeć do wspólnoty Kościelnej.

(30-10-2020, 21:59 PM)Aneet napisał(a): U nas w kraju jest głównie chrześcijaństwo więc nie widzę powiązania z maczetami i synagogami tutaj.  Pamiętaj też że nie każdy jest wierzący.

A ja z chrześcijaństwem nie widzę powiązania. To, że jest to dominująca religia w tym kraju nie ma pokrycia w żadnym rozsądnym argumencie i bynajmniej nie uprawnia nikogo by atakować Kościół pod sztandarem protestów przeciwko wyrokowi TK.

Swoją drogą to zastanawiam się ilu z tych wielce protestujących, także w Kościołach (a może i przede wszystkim) wybrało PiS w ostatnich wyborach Język
Odpowiedz
#5
Wytłumacze ci to na prostym przykładzie. Te odczucia ludzi. Jesteś cukrzykiem. Załóżmy taką hipotezę że kościół zaczyna głośno mówić że Bóg stworzył wszystko o wszystkim decyduje , o naszym życiu śmierci to jak zostaliśmy stworzeni jak wyglądamy, i nie mamy prawa ingerować w to wszystko tylko się temu poddać. Idąc za ty dalej nie mamy prawa ingerować w nasze zdrowie bo skoro Bóg stworzył choroby ludzi to zrobił to w jakimś celu więc nie powinniśmy walczyć z tymi chorobami i poddać się im, nie leczyć. Bo to Bóg zdecyduje kiedy mamy z tego świata odejść. Mówi o tym głośno zaczyna naciskać tym na rząd. I nagle rząd zaczyna tego słuchać. Wprowadza z dnia na dzień zakaz badania poziomu cukru i zabrania sprzedaży leków na cukrzycę, a robienie sobie zastrzyków wiąże się z wysoką kara nawet więzieniem. I kościół jest szczęśliwy z tego powodu co głośno mówi. Jakbyś się poczuł? Miałbyś pretensje tylko do rządu czy może i do kościoła? Bo przecież rząd nie musiał słuchać kościoła w tej sprawie? Pogodził byś się z tą decyzja wiedząc że od niej zależy twoje zdrowie i życie? Nie bal byś się każdego dnia że możesz teraz umrzeć? 
Ludzie mają wolny wybór, wiele w dalszym ciągu jest za PiS. Mają prawo takie. Posłuchaj wypowiedzi kościołów co do decyzji TK. Jak mówią że cieszą się że teraz będą się rodziły dzieci bez głów (?!!) jak obrażane są kobiety przez księży, nie będę publicznie przytaczać tego. Oczywiście nie każdy ksiądz tak samo uważa ale te okropne słowa padają od wyżej postawionych księży i powinni liczyć się z tym że zmęczony pandemiia kraj, obostrzezeniami, rozwścieczony przez decyzje rządu będzie walczył o prawo do wolności wyboru. A takie słowa z ust księży no niestety, ten gniew tylko będzie podsycać. 
Powtarzam, nie jestem za profanacją kościołów ale gdyby kościół nie ingerował w to wszystko ludzie nie mieliby powodów do tego co robią.
Odpowiedz
#6
Cichy to nie jest takie proste. Nie cały kościół ale część ważnych osób (wiadomo o kogo chodzi) naciska. Na rząd działają też różne inne grupy nacisku. Problem w tym że inni nie są w stanie wpływać na to jak część społeczeństwa odda głos w wyborach. Dlatego każdy rząd mniej lub bardziej się jest skłonny na ustępstwa. Poza tym to że ktoś głosował na jakąś partię nie oznacza że popierał ją w 100% i nie przewidzi tego jak będzie chciała zmienić prawo w przyszłości. Zdanie ludzi też się zmienia. Przede wszystkim rząd powinien brać pod uwagę zdanie wszystkich grup społecznych bo Chrześcijaństwo może i jest główną religią ale światopoglądowo to 30-40% społeczeństwa. Mamy wiele grup społecznych. Wszystkie należy wysłuchać i wypracować takie zmiany w prawie które będą kompromisem akceptowanym przez wszystkie strony. Od tego są przecież konsultacje społeczne które muszą być prowadzone przy każdej zmianie prawa. Nie może być tak że członkowie rządu obrażają i wzywają do walki bez względu na cenę.
Odpowiedz
#7
Ja też jestem bardzo zła na nasz rząd, jak można być tak cynicznym i rozgrywać swoje gierki polityczne kosztem ludzkich żyć? To ma być walka o życie ludzkie? Chyba wyszło na odwrót. Oni od dawna odraczali ten temat, chowali go jak asa do rękawa. I teraz w wygodnym dla siebie momencie go wyciągnęli. Gdyby naprawdę im zależało na tej ochronie życia poczętego, to by to uchwalili zaraz po dojściu do władzy a nie teraz. Kiedy jesteśmy w tak złej sytuacji epidemicznej...

Ja sama bym nigdy nie dokonała aborcji bo później nie potrafiłabym żyć, ale nie mogę też narzucać mojego modelu myślenia czy moich wartości innym kobietom, z których każda sytuacja jest inna, nie każda ma wsparcie, rodzinę, ponadto każda ma inną konstrukcję psychiczną i światopoglądową... Nie można kogoś zmusić do przyjęcia ciężaru, którego być może nie będzie w stanie unieść. A wsparcie dla takich rodzin jest bardzo szczątkowe w Polsce.
Odpowiedz
#8
Problem kościoła i wierzących w jego doktryny jest od zawsze taki, że niestety duchowni nie wiedzą gdzie jest granica w ingerencję w życie. Ba, nie powinno być to w żaden sposób wymuszane na tych którzy chcą wierzyć. Kościół powinien służyć przykładem, a ze względu na afery i próby dalszej ingerencji działają odwrotnie, ludzie zaczynają wątpić i mają coraz mniejsze zaufanie. Umysł człowieka nigdy nie działał zero jedynkowo jak chip. A kościół jest instytucją, która powinna wspierać dobrym słowem i nadzieją, powinin nakierowywać, tłumaczyć, ale nigdy nakazywać. Natura człowieka zwłaszcza Polaka jest przekorna. Każdy z duchownych też jest człowiekiem i ma swoje słabości, ale powinien świecić przykładem, a tu mamy coraz więcej afer. Wyciągane są coraz większe syfy, za które nikt nie ponosi odpowiedzialności. Wujek Rydzyk trzyma nasz rząd w garści.
Dlaczego akurat teraz został temat aborcji podjęty, kiedy sytacja jest dramatyczna? Nie dało się tego tematu odwlec w czasie? Kiedy gospodarka stanie na nogi i temat zarazy zostanie opanowany? Tego nie potrafię zrozumieć. Komu to jest na rękę? Chcą udowodnić jak łatwo zmanipulować społeczeństwo? Żeby móc wprowadzić stan wyjątkowy? Żeby udusić całkiem gospodarkę? Teoretycznie przykład może iść z unii, bo wszyscy wiemy że Niemcy wiodą prym i to może im zależy na wywołaniu rewolucji w Polsce, tak jak podsycali sztucznie rewolucję bolszewicką opłacając klakierów, by ci chodzili i namawiali do zgładzenia caratu.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#9
(31-10-2020, 07:55 AM)Aneet napisał(a): Wytłumacze ci to na prostym przykładzie. Te odczucia ludzi. Jesteś cukrzykiem. Załóżmy taką hipotezę że kościół zaczyna głośno mówić że Bóg stworzył wszystko o wszystkim decyduje , o naszym życiu śmierci to jak zostaliśmy stworzeni jak wyglądamy, i nie mamy prawa ingerować w to wszystko tylko się temu poddać. Idąc za ty dalej nie mamy prawa ingerować w nasze zdrowie bo skoro Bóg stworzył choroby ludzi to zrobił to w jakimś celu więc nie powinniśmy walczyć z tymi chorobami i poddać się im, nie leczyć. Bo to Bóg zdecyduje kiedy mamy z tego świata odejść. Mówi o tym głośno zaczyna naciskać tym na rząd. I nagle rząd zaczyna tego słuchać. Wprowadza z dnia na dzień zakaz badania poziomu cukru i zabrania sprzedaży leków na cukrzycę, a robienie sobie zastrzyków wiąże się z wysoką kara nawet więzieniem. (...) Miałbyś pretensje tylko do rządu czy może i do kościoła?

Ponownie miałbym pretensje do niesuwerennego rządu, który mnie na to skazuje, a nie do Kościoła albo może idąc tą narracją do lekarzy, którzy odmówili by mi pomocy w tej sytuacji ze względu na ograniczające ich prawo. Przecież to chore z założenia...

(31-10-2020, 07:55 AM)Aneet napisał(a): I kościół jest szczęśliwy z tego powodu co głośno mówi. Jakbyś się poczuł?

Źle. Co nie zmienia faktu, że nie Kościół zamknął by mnie w pierdlu za pomiary glikemii tylko aparat rządowy...

(31-10-2020, 07:55 AM)Aneet napisał(a): Bo przecież rząd nie musiał słuchać kościoła w tej sprawie?

Nooo... Właśnie?


(31-10-2020, 07:55 AM)Aneet napisał(a): Pogodził byś się z tą decyzja wiedząc że od niej zależy twoje zdrowie i życie? Nie bal byś się każdego dnia że możesz teraz umrzeć? 
Ludzie mają wolny wybór, wiele w dalszym ciągu jest za PiS. Mają prawo takie. Posłuchaj wypowiedzi kościołów co do decyzji TK. Jak mówią że cieszą się że teraz będą się rodziły dzieci bez głów (?!!) jak obrażane są kobiety przez księży, nie będę publicznie przytaczać tego. Oczywiście nie każdy ksiądz tak samo uważa ale te okropne słowa padają od wyżej postawionych księży i powinni liczyć się z tym że zmęczony pandemiia kraj, obostrzezeniami, rozwścieczony przez decyzje rządu będzie walczył o prawo do wolności wyboru. A takie słowa z ust księży no niestety, ten gniew tylko będzie podsycać. 
Powtarzam, nie jestem za profanacją kościołów ale gdyby kościół nie ingerował w to wszystko ludzie nie mieliby powodów do tego co robią.

Czego właściwie oczekują ludzie w ten sposób argumentujący całe zjawisko? Tego, że Kościół nagle zmieni stanowisko wobec aborcji? Że uderzy w rząd bo ten aborcji zabronił, tej samej, o której każda z wielkich religii (tak, nie tylko chrześcijaństwo, kuku) mówi, że jest zła i jest grzechem od wieków? Przecież to dokładnie tak samo jakby kazać osobie homoseksualnej stać się z dnia na dzień hetero. Najlepiej jeszcze jakby ta homoseksualna osoba miała od wielu lat partnera tej samej płci i nagle ktoś uderzył by, że ma natychmiast być hetero bo jak nie to lincz społeczny... Przecież to brednie... Jak mnie rząd wpakuje w kamasze bo może na podstawie jakiejś przedwiecznej ustawy z PRL-u to mam przyjść do takiej Anitki z pretensjami bo przez nią kibluję w woju bo ta jest zwolennikiem zasadniczej wojskowej? To oczywiście przykład tylko taki. No nie, po prostu kurna nie.

(31-10-2020, 11:41 AM)teserakt89 napisał(a): Cichy to nie jest takie proste.

To jest i to bardzo proste tylko ludzie sami lubią sobie komplikować. No chyba, że chodzi Ci o temat aborcji sam w sobie to to faktycznie proste nie jest.

(31-10-2020, 11:41 AM)teserakt89 napisał(a): Przede wszystkim rząd powinien brać pod uwagę zdanie wszystkich grup społecznych bo Chrześcijaństwo może i jest główną religią ale światopoglądowo to 30-40% społeczeństwa. Mamy wiele grup społecznych. Wszystkie należy wysłuchać i wypracować takie zmiany w prawie które będą kompromisem akceptowanym przez wszystkie strony. Od tego są przecież konsultacje społeczne które muszą być prowadzone przy każdej zmianie prawa. Nie może być tak że członkowie rządu obrażają i wzywają do walki bez względu na cenę.

Podpisuję się pod tym obiema rękoma i nogami. Żeby nie było wątpliwości. Ja popieram strajk kobiet, przynajmniej tą jego część, która nie wali do kościołów i nie twierdzi, że bycie chrześcijaninem to hołdowanie obrzydliwym rzeczom (tak, dziś usłyszałem takie określenie jednej babki zaangażowanej w ten protest) bo to wylewanie dziecka razem z kąpielą. To co obecnie się dzieje do bólu przypomina mi Apokalipsę św. Jana i 3 tajemnicę Fatimy. Już dokładnie nie pamiętam, ale w którymś z tych (jeśli nie obu) było o pluciu na księży i prześladowaniach chrześcijan. Dziś bici są księża, a jutro? Skoro chrześcijanie hołdują obrzydliwym rzeczom to może najdalej za miesiąc ktoś dojdzie do wniosku, że wyrok TK to robota w ogóle wszystkich chrześcijan i należało by się ich jakoś pozbyć... W tej sytuacji ja osobiści czuję się zagrożony, choć od czasu czerwonej strefy do kościołów się nie zbliżam, ale przy takim rozwoju wydarzeń to może niedługo będę musiał unikać wychodzenia z domu...
Odpowiedz
#10
(30-10-2020, 18:47 PM)Silent napisał(a): Co sądzicie o tym co dzieje się już od tygodnia? 

Powinni wyrzucić z protestów przede wszystkim bandytów zakłócających msze, bluzgających budynki kościołów oraz ważnych pomników państwowych. Drugą grupą są te julki które przynoszą wstyd młodemu pokoleniu totalnie nie wiedząc o co strajkują. Są nawet wywiady na które julki nie potrafiły znaleźć odpowiedzi w jakim celu strajkują XD
Kwintesencją tego zjawiska były wydarzenia w Szczecinku gdzie grupa małolatek totalnie znieważyła księdza, wdając się w żałosną dyskusję z której nie wiadomo o co chodzi przez krzyki. 
 
Organizatorki mają w dupie kobiety, one walczą tylko o stołki dla lewaków. Na czele tych marszów stoją feministki, lesbijki które nawołują do zadym w kościołach. Nie chcą na manifestacjach kobiet z orientacją heteroseksualną. Ktoś raczej normalny nie będzie szedł murem z takim towarzystwem. Okej, niech dziewczyny strajkują ale nie z tymi starymi babami którym zachciało się robienia rozrób w trakcie pandemii.

Piękny jest ten język osób które nawołują do równości i tolerancji wobec osób o innej orientacji seksualnej i żądających praw kobiet (?)







Dno i żenada.



#zadymajestkobieta XD

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości