Prywatność
#1
Żarówka 
Hejka wszystkim zainteresowanym Oczko Po dłuższym namyśle postanowiłem tworzyć taki wątek stanowiący taki mały zlepek tego co już po sobie zostawiłem na forum i co jest dla mnie charakterystyczne w kwestii prywatności co już o mnie wiecie a jednocześnie rozszerzenie tematu... Już pierwsze zdanie zaczynam od jakiejś kosmicznej konstrukcji :S Pozdro dla dekoderów xD Chciałem w tym temacie wywołać małą polemikę na temat prywatności. Ja na przykład cenię sobie dosyć mocno prywatność co da się zauważyć po temacie "Wspólne łóżko" bodajże w dziale intymnym Oczko Cenię sobie prywatę do tego stopnia, że nie wyobrażam sobie snu pod jedną kołdrą. Tak wiem, bliskość, przytulanie etc. ale póki jestem w jednym łóżku z dziewczyną, to raczej bliskość jest zachowana (choć i a myśl dzielenia się łóżkiem przyzwyczajony do samotnego rozwalania się i potrzeby sporej przestrzeni przechodzi mnie dreszcz Duży uśmiech), tulić się można też przez kołdrę a w razie potrzeby to jak to się mówi kołdra to nie drzwi Duży uśmiech i z kamienia też ona nie jest Oczko Oddzielna podusia też mile widziana Język (ale mam wymagania co nie co nie xD czytaj dalej to dopiero za głowę się złapiesz xD). Nie lubię jednak także wszelkiego rodzaju osiedli czy mieszkań w bloku bo dla mnie to jest zwyczajnie kocioł. Hałas i tłumy, nic nie możesz zrobić bo sąsiadom może się nie spodobać, a jak już trafi się jakiś cep co jego ulubioną rozrywką jest wkurzanie innych to już w ogóle amen... Moim ulubionym narzędziem w oknie jest roleta bo nienawidzę jak ktoś mi po oknach zgląda i wszystko widzi. Wszystko co w domu jest i co się robi. Mam takich sąsiadów (właściwie nie do końca tak sąsiedzi bo nie mieszkają na mojej ulicy i dom jest w oddali) co mają spory dom i na pięterku nie mają rolet ani nawet firan. Nie muszę mordować swojego telewizora, akurat przychodzi wieczór to u nich jest spory telewizor i aż u mnie widać co oglądają, jak komu nie przeszkadza brak fonii to można się napatrzeć do woli i za darmo Język Ja bym nie potrafił tak żyć, a jednak sporo ludzi właśnie w moim mieście a nawet na mojej ulicy w ten sposób prosperuje, że można każdy mebelek obejrzeć. U mnie w domu jak tylko się ściemni to pierwsze co wszystkie rolety idą w dół. I to nie jest tylko moje jakieś widzi mi się tylko pozostali domownicy u mnie mają podobnie. Ogólnie nie znoszę tłumu. Im większa grupa tym większe prawdopodobieństwo, że się nie odezwę. Znacznie łatwiej mi rozmawiać z pojedynczą osobą bądź ewentualnie z dwiema lub max 3 (aczkolwiek to zależy) niż w przypadku większych grup. Co ciekawe, a na co nigdy wcześniej nie zwracałem uwagi gram czasami w różne strzelanki na multiku i zawsze grało mi się fatalnie na pełnych serwerach, a wymiatałem jak była mniejsza liczba osób i tendencja była taka, że im mniej ludzi tym lepiej sobie radziłem a im więcej tym gorzej. Teraz się troszkę to przestawiło. Lamię jak jest pełny serwer, ale taki prawie pusty też mi przychylny nie jest. Zdecydowanie preferuję jakąś tam średnią by nie było tłumu, ale i by nie było pustek. Choć myślę, że wiele też zależy od samej gry Oczko W marketach czy jakiś miejscach publicznych też nie znoszę jak jest dużo ludzi aczkolwiek tutaj rozwinął bym to raczej w kierunku obycia ludzkiego w społeczeństwie, ale o tym dam może osobny wątek bowiem tu się skupiam bardziej nad takim subiektywnym odniesieniem i potrzebom prywatności. A jak to jest z wami? Lubicie otaczać się ludźmi lub poświęcać jakąś strefę komfortu na rzecz innych czy może macie coś z takiego mnie?
Odpowiedz
#2
Z życiem w bloku zwykle nie mam problemów, póki nie zacznie się remont u któregoś z sąsiadów Język I to nieprawda, że są tłumy. To ja nie wiem, o jakich Ty osiedlach myślisz o_O Czy to jest blok u mnie w Warszawie, czy w Toruniu, to niewiele osób się kręci wokół.
Co do rolet, to prawda. Moja siostra ma w pokoju zasłonięte przez cały czas, tak samo u mojej siostrzenicy w pokoju. Wyjątkiem jest tylko duży pokój, ale tam są zasłonięte tylko do połowy.
Tu w Warszawie mieszkam na drugim piętrze i do niedawna miałam spory problem z przebieraniem się tutaj, bo miałam obsesję, że ktoś mnie podgląda :c
Co do spania pod jedną kołdrą... No cóż, wizja jednej kołdry jest bardzo miła, ale jednak lepiej jest mieć oddzielną, bo jedne drugiemu zwykle zabierało Ninja
A niektórzy nie mają zasłon przy wannie. Ja to wolałabym być zasłonięta podczas kąpieli, nawet gdy jestem sama w domu, takie dziwnoty >_>
No i nie lubię, gdy ktoś nieznajomy lub mało mi znany podejdzie do mnie za blisko. Czuję ogromny dyskomfort wtedy :x
Odpowiedz
#3
Z tymi oknami to mam jak ty.Myślałam ,że tylko ja tak mam Duży uśmiech Wszyscy w domu gadali ,że przesadzam ,że nikt mnie nie widzi ,a to nie prawda. Kupiłam sobie firanki i mam teraz spokój od sąsiadów.Jak nich nie miałam to była masakra, czułam się jakby ktoś ciągle obserwował co robię...Zero prywatności.
Jak jestem w grupie to się w ogóle nie odzywam.Mi nawet z jedną,dwiema czy trzema osobami trudno się rozmawia ,a co dopiero jak jest ich więcej ...
Ja to jeszcze nie lubię jak ktoś dotyka moich rzeczy,grzebie mi w szafie itp.Muszę mieć także w swoim pokoju drzwi zamknięte i tak ja ty nie lubię miejsc gdzie jest pełno ludzi.
Odpowiedz
#4
Moja prywatność tyczy się czegoś innego. Nie muszę mieć zasłoniętych okien, dwóch poduszek itd., ale jeśli ktoś tknie mój telefon, komputer, tablet albo nie daj Boże kalendarz to zalewa mnie krew. Nie mam tam nic takiego w sumie, co musiałabym ukrywać, ale nie lubię tego po prostu
Odpowiedz
#5
A to fakt. Też niebyłby zadowolony gdyby ktoś grzebał mi w kompie albo telu bez mej wiedzy i wyraźnego pozwolenia Język Zapomniałem także wspomnieć o mailach, kontach na portalach społecznościowych, komunikatorach i innych. Mój brat np. już tak na prawdę nie ma prywatnego konta, jego narzeczona ma wszystkie hasła i loginy. Ja osobiście tego nie rozumiem, ale to jeszcze nic, tutaj chociaż trwały związek, ale miałem kiedyś znajomą, która udostępniła swoje hasło na nk swojemu chłopakowi, który pierwszą rzeczą jaką zrobił to było usunięcie wszystkich męskich kontaktów w tym oczywiście mnie Oczko No i zgadnijcie co xD Już od dawna nie są parą, ale wcale nie dlatego, że usunął jej męskie kontakty bo pozwoliła sobie na to, żeby zrobił to samo jeszcze kilkakrotnie Oczko
Odpowiedz
#6
Cichy, oj tam, ja żyję w bardzo spokojnej okolicy, a mieszkam w bloku. Oprócz sąsiadki, która schodzi 2 -3 razy dziennie ze swoją 2- letnią córką, jest cichutko. Sądzę, że to zależy od ludzi i od tego, jacy są wobec siebie. Tutaj nie ma jako takiego wtrącania się do czyjegoś życia, ok, może jeszcze jak byłam młodsza, ale to się zmienia, bo ludzie w końcu zaczynają rozumieć, by nie oglądać się na innych, a patrzeć na siebie.

Co do zasłaniania rolet, też musiały w moim przypadku być zasunięte, ale to był objaw, że się czegoś bałam, nie chcę jednak w to za bardzo wnikać.

Prywatność to dla mnie, że nikt nie podsłuchuje pod drzwiami co robię, nikt mi nie patrzy za ramię i nie wchodzi do łazienki.
Odpowiedz
#7
Aż za bardzo Duży uśmiech stwórz poradnik jak chronić swoje kryptowaluty, bo wiele osób ma z tym problem Duży uśmiech
Odpowiedz
#8
Ale napisał, że nic ważnego nie zapisuje więc pewnie krypciaków też nie chroni Duży uśmiech

To ja w takim wypadku jestem osobą publiczną Duży uśmiech Na telefonie poza pinem nie mam dodatkowych zabezpieczeń. Tym bardziej, że nie mam czytnika lonii papilarnych. Da się chyba zainstalować jakieś dodatkowe apki cheoniące, ale poza tym, że zbędne śmieci na telu to jeszcze przed samą sobą raczej nie chronią a wymagają dodatkowego dostępu. Weryfikacja dwuetapowa to dla mnie zuo bo nim dobijesz się np. do skrzynki mailowej, którą chcesz szybko sprawdzić to szlag ciężki trafi xD
Odpowiedz
#9
O to czuję się o 50% bezpieczniejszy Cwaniak Nie chadzam po imprezach Duży uśmiech
Odpowiedz
#10
(27-12-2018, 05:24 AM)ck_rapit napisał(a): Kolejny temat rzeka Uśmiech Jeżeli chodzi o rolety to mam zasłonięte zawsze - nie tylko w domu, w pracy też dlatego światło słoneczne widzę jedynie jak wyjdę na zewnątrz Uśmiech Nie korzystam z prywatnego komputera ale i tak jest zabezpieczony na wszelkie możliwe sposoby, telefon tak samo. Bez odcisku palca i dodatkowo hasła nic nie zrobisz - kazda funkcję mam tak zabezpieczoną a nie jedynie ekran główny Uśmiech Przy okazji mogę wspomnieć, że nigdy nic ważnego nie zapisuję co dziwi praktycznie wszystkich wokół bo oni zapisują tylko to co ważne Uśmiech W internecie wszędzie gdzie to możliwe mam włączoną weryfikację dwuetapową i co oczywiste osobne hasło. Wyłączam też wszelkie funkcje namierzania, nagrywania, dostępu do mikrofonu i kamer oraz zbierania wszelkich informacji łącznie z historią na ile to mozliwe. Dotykanie moich prywatnych rzeczy bez uprzedniej zgody może się skończyć śmiercią lub kalectwem Uśmiech

Mogę chyba stwierdzić, że cenię sobie prywatność Duży uśmiech

Jesteś zaginionym kuzynem Pablo Escobara? Pracujesz dla FBI, CBŚ, działasz w tajnych strukturach Klubu Przyjaciół Myszki Miki czy czemu to tak? Czemu takie szaleństwo opętało Twoją duszę?

Zasłaniać rolety w domu. Mieć komputer ale go nie używać.
Jest jakaś granica gdzie kończy się bezpieczeństwo i prywatność a zaczyna szaleństwo.
Odsłoń chłopie te rolety, świat jest piękny!

Policja Cię chyba nie ściga, bo w ramach ochrony prywatności wstawiłeś na forum swoje zdjęcie.  Ninja
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości