Referencje - potrzebne, czy nie?
#1
Ostatnio zmieniałem pracę i naszła mnie pewna refleksja. Podczas przesympatycznej rozmowy kwalifikacyjnej okazało się, że referencje, które posiadam dość mocno pokrywają się z tematem rozmowy. Wychodzę z prostego założenia - skoro coś potrafię i wiem, że robię to dobrze, a ponadto, skoro mam na to papiery, to czemu się tym nie pochwalić? Tym bardziej przyszłemu szefowi Oczko
Dlatego podczas rozmowy pochwaliłem się, że potrafię to i tamto i, że mam te referencje na papierze i, że chętnie je pokażę. Szef stwierdził wówczas luźnym tonem - papier mi niepotrzebny, wierzę na słowo.
I teraz moje pytanie. Macie swoje referencje? Korzystacie z nich? Uważacie, że jest sens chwalenia się nimi? Zaobserwowałem, że pracodawcy raczej luźno do tego tematu podchodzą. Bo taka prawda, że to, co potrafimy wyjdzie podczas wykonywania naszej pracy. Bądź nie.
Dajcie znać, jak to widzicie Oczko
Odpowiedz
#2
Ja mam podwójne referencje z pięciogwiazdkowego hotelu z dwóch różnych stanowisk. Nie mam zamiaru póki co zabiegać o pracę w hotelu, ale znałem gostka co miał podobne papierki i zabiegał to mu krótko powiedzieli by wsadził se je wiecie gdzie xD Już chyba pogodziłem się z tym, że większość mych przynajmniej tych dodatkowych papierków to tylko trofeum w prywatnej gablotce upamiętniające stare czasy harówy. Nie mniej jednak gdybym mógł sobie pomóc takim papierkiem z całą pewnością bym to wykorzystał. Czy warto się chwalić? To zależy gdzie się trafia. Można tak trafić, że takie przechwałki tylko zaszkodzą. Z reguły jednak uważam, że to dodatkowy atut i narzędzie do walki o to by akurat nam dano etat więc uważam, że jednak warto o ile jest czym Oczko
Odpowiedz
#3
Na pewno im więcej tym lepiej, bo pracodawca jak ma dylemat to właśnie preferencje bierze w drugiej kategorii. Ale tak jak piszesz zazwyczaj nikogo to nie interesuje gdzie byłeś co robiłeś tylko co potrafisz.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości