Rozmowa kwalifikacyjna vs. nieśmiały
#1
Rozmowa kwalifikacyjna to niby prosta rzecz (ja osobiście nie czułem nieśmiałości, pewnie z tego względu, że wiedziałem co chce osiągnąć podczas rozmowy), a jednak wielu osobom sprawia duży kłopot. Jak u Was wyglądało przygotowanie do samej rozmowy i jakie były przy tym odczucia, czy dręczyła Was panika, niepokój, strach? I czy przed samą rozmową byliście "spłoszeni"? Ja pamiętam, że stresowałem się przed samym spotkaniem i początkowo odpowiadałem nieśmiało, lecz gdy zrozumiałem, że w tym przypadku to największa głupota przeszedłem do kontrataku, co zakończyło się sukcesem. Uśmiech
Odpowiedz
#2
Byłam trochę poddenerwowana, jakby nie było to rozmowa kwalifikacyjna, ale bez przesady.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości