Skazany na samotność vs. niepełnosprawność.
#1
Jestem facetem ktory szuka miłości. Próbowałem wszystkiego. Portale, spotkania w grupach zainteresowania. Wszystko jest ok, do momentu kiedy dziewczyna dowiaduje się, że jestem niepełnosprawny. Za każdym razem dziewczyny dziwią się że jestem sam. Miałem miesiąc temu spotkanie z dziewczyną. Dziewczyna była zadowolona z spotkania. Umowiliśmy się na drugie spotkanie. Niestety nie doszło do niego. Dziewczyna napisała mi smsa o 6.00 rano, że jej niepełnosprawność bardzo przeszkadza.
Odpowiedz
#2
A co to za rodzaj niepełnosprawności jeśli mogę spytać? Dziwne to trochę bowiem, że na pierwszym spotkaniu było dobrze a potem nagle się rozmyśliła...
Odpowiedz
#3
(05-09-2016, 01:55 AM)Silent napisał(a): A co to za rodzaj niepełnosprawności jeśli mogę spytać? Dziwne to trochę bowiem, że na pierwszym spotkaniu było dobrze a potem nagle się rozmyśliła...
epilepsja, i delikatny niedowład prawostronny
Odpowiedz
#4
Nie tyle co jej przeszkadza co ją przeraża...nigdy nie żyła z osobą z epilepsją więc nie wie potrafiłby się odnaleźć. Ale są kobiety dla których epilepsja nie jest problemem. Wiem co mówię Uśmiech znam temat Uśmiech
Odpowiedz
#5
Mam podobne zdanie co Mansur. Wielu ludzi nie tyle nie umie zaakceptować kogoś kto choruje na jakąś chorobę ,co po prostu boi się, bo tej choroby nie zna, boi się czy podoła,czy to wpłynie negatywnie na życie tej osoby - dodatkowa odpowiedzialność. Tak to już jest,że ludzie wolą uciekać niż zrozumieć. Druga sprawa.. może po prostu nie spodobałeś się tej dziewczynie..
Odpowiedz
#6
(05-09-2016, 21:13 PM)Des napisał(a): Mam podobne zdanie co Mansur. Wielu ludzi nie tyle nie umie zaakceptować kogoś kto choruje na jakąś chorobę ,co po prostu boi się, bo tej choroby nie zna, boi się czy podoła,czy to wpłynie negatywnie na życie tej osoby - dodatkowa odpowiedzialność. Tak to już jest,że ludzie wolą uciekać niż zrozumieć. Druga sprawa.. może po prostu nie spodobałeś się tej dziewczynie..

Myślę, podobnie jak Wy. Des zastanawia mnie to po co ustała ze mną termin drugiego spotkania?. Jeśli bym się nie spodobał to byśmy o tym nie rozmawiali. Co do pierwszego argumentu jestem przychylny.
Odpowiedz
#7
Może po prostu ktoś ją nastraszył, że życie z epileptykiem wcale nie jest łatwe.
Odpowiedz
#8
Po prostu przestraszyła się. Tak jak poprzednicy pisali. Nie miała jeszcze styczności z tego typu niepełnosprawnością.
Odpowiedz
#9
Przemyślałem sobie wasze posty. Stwwierdziłem, że ja nic nie mogę z tym zrobić. Muszę czekać na partnerkę która zaakceptuje mnie jaki jestem. Chyba że się mylę?
Odpowiedz
#10
Nie mylisz się, musisz znaleźć dziewczynę, dla której to nie będzie problemem. I uprzedzaj dziewczyny o swoich przypadłościach, to nie będzie rozczarowań. Zanim się spotkacie, opowiedz o swojej chorobie i jej konsekwencjach, oswój dziewczynę z tematem.

Szczerze mówiąc, gdybym została postawiona przed takim faktem nagle, prawdopodobnie też bym uciekła. Nie dlatego, że jestem nieczuła czy uważam osoby niepełnosprawne za jakieś gorsze, nie. Po prostu bym się bała, że nie dam rady, że wręcz skrzywdzę tę osobę, jeśli będzie miała atak czy coś, a ja nie będę potrafiła pomóc, nie będę odpowiednią osobą na właściwym miejscu. Co innego, gdyby taka osoba wcześniej wprowadziła mnie w temat i dała mi szansę i czas zapoznać się z tematem i rozpoznać, czy odnajdę się w życiu z taką osobą, czy nie...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości