Stosunek do religii
#1
Jaki macie stosunek do Kościoła ? Chodzicie czy też nie? Jeśli nie to dlaczego ? Duży uśmiech
Odpowiedz
#2
Ja nie chodzę tzn. chodzę tylko jak z całą rodziną się trafi okazja Oczko Czemu nie chodzę reguralnie? Z różnych powodów. Pewnie też z tych samych między innymi co nie chodzę na spacery - samemu mi się nie chce :S
Odpowiedz
#3
Chodzę do kościoła.
Odpowiedz
#4
Ja wstyd przyznać nie chodzę, bo "czasu mi brak" ale ciągnie mnie do Kościoła i ostatnio pojawiałem się na mszach Uśmiech
Odpowiedz
#5
Kościół jest obłudny ale jak kto woli Duży uśmiech
Odpowiedz
#6
Ciężki temat. Nie da się dowieść, że jakiekolwiek bóstwa istnieją i nie da się również jednoznacznie dowieść, że ich nie ma . Na tym polega według mnie problem. Uważam się raczej za ateistę . Ale to w co ludzie wierzą całkowicie mi nie przeszkadza do chwili gdy ich przekonania zaczynają być bardzo ortodoksyjne, gdy zaczyna się ingerencja w światopogląd innych (często przy użyciu siły ) . Jeśli religia daje komuś siłę, poczucie przynależności, czują się spełnieni itp. to nic nie stoi na przeszkodzie żeby wierzyć . Wydaje mi się (tylko moje doświadczenie ), że mało jest ludzi prawdziwie wierzących, większość chodzi do kościoła z przyzwyczajenia i tylko żeby się pokazać (licząc na to że Bóg sprawdza listę obecności i to miało ich do zbawienia przybliżyć nie bacząc na to, że poza kościołem z uśmiechem na twarzy zatłukli by sąsiada) . Kolejna rzecz która rzuca się w oczy to brak wiedzy w to co się wierzy . W większości domów Pismo Święte jest w widocznym miejscu, ale mało kto je czyta i analizuje. (ogólnie w naszym "pięknym" kraju mało kto czyta - no jeśli etykiety od piwa się liczą to czytamy dużo Język) . Zaskakuje mnie również taka pasywno-agresywna postawa katolików, niby tolerują Twoje zdanie ale po spojrzeniu i rumieńcach na twarzy widać jak bardzo chcą Cię przekonać bo tylko ich racja jest słuszna . Cóż zbyt dużo negatywnych rzeczy. Jeśli chodzi o kościół to Cóż obłuda i jeszcze raz obłuda . Wszystkie religie tym mogą się tym poszczycić . Na koniec cytat "Religia powstała gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca"
Odpowiedz
#7
Nie wiem czemu ja najszybciej dogaduję się z ateistami i chyba mam z nimi najwięcej wspólnego jezyka jako ten katol xD Na studiach poznałem sporo ateistów, w technikum miałem jednego, całkie w porządku gościu choć miał nieźle narąbane i chyba z tym mi się kojarzą ateiści, że mają lekkie podejście do życia, nie koniecznie lekkomyślne choć i takie się zdarza, ogólnie dopieszczają wiele sfer życia o jakich zapominają osoby wierzące. Wydają mi się mimo wszystko bardziej otwarci na drugiego człowieka i o wiele bardziej tolerancyjni. Mam do nich podobny stosunek jak Wotan do katolików czyli póki szanują czyjąś wiarę i nie wyśmiewają czyli są prawdziwymi ateistami nie na pokaz to jest w porządku. Troszkę mi czasami żal słyszeć, że fajna osoba jest nie wierząca i faktycznie lubię udowadniać w co wierzę (co widać w niektórych tematach na forum Oczko ), ale nic na siłę i bez agresji. Co do katolików to są katolicy i katolicy. Nie raz bolał mnie widok moich prześladowców przystępujących do komunii z uśmiechem na twarzy i szyderczym spojrzeniem w moim kierunku. W tym co napisał Wotan o liście obecności itd. jest sporo prawdy. Na koniec przypomniała mi się historia, którą w uczelni opowiadał mój kolega z roku, ateista, jak to do niego przyszedł ksiądz na kolendę Oczko Kiedy ksiądz zapukał do jego drzwi usłyszał w progu: "Jeśli ksiądz sobie życzy to możemy porozmawiać, ale ja jestem niewierzący", młody ksiądz skorzystał jednak z propozycji i podobno rozmowa przy herbacie była dość długa i pozbawiona wątków typowo sakralnych i prób nawracania. Nie pamiętam już o czym dokładnie gadali, ale z tego co kolega opowiadał to m. in. o początkach kapłaństwa tego księdza co go skłoniło do pójścia do seminarium itd. Fajnie jest słyszeć takie historie Uśmiech
Odpowiedz
#8
Nie chodze do kościoła. Za to uczestnicze w spotkaniach antyprotestanckich
Odpowiedz
#9
A teraz największy głąb na forum co mało wie a dużo pisze i nic nie mówi zada głupie pytanie:

A co to takiego?

xD xD xD

Nieśmiały
Odpowiedz
#10
Chodzę do kościoła. Jestem wierząca, choć miewam czasem zawahania. Nikogo nie namawiam do swojego zdania, ba, zdarza się, że sama nie popieram stanowiska Kościoła w niektórych sprawach Uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości