Strach mnie paraliżuje przed wykonaniem czynności
#1
Dziś mama mi kazała iść do sklepu po kilka ziemniaków, ale okazało się że one były w takich dużych workach, i myślałam że ich się nie otwiera. Zadzwoniłam do niej i kazala mi otworzyć ten worek, ale ja nagle dostałam jakijs schizy, za bardzo sie wstydzilam przy innych ludziach.. i oczywiscie w domu teksty ze sobie nie poradze w zyciu.. wiem ze to bylo zalosne, ale czasami ten strach jest taki paraliżujący Smutny nikt tego nie rozumie, ludzie myślą że z tobą jest coś nie tak i w ciebie nie wierzą.. czasami takie sytuacje się powtarzają a ja coraz bardziej trace wiare w siebie Smutny mam dość czasami.. zwlaszcza ze nikt cie nie rozumie i nie wspiera. Tez tak macie? Nie smiejscie sie ze mnie xD
Odpowiedz
#2
Uśmiechnęłam się ,ale to dlatego, bo przypominasz mi,że ja sama mam czasem takie problemy. Jeszcze jakieś 3 lata temu wymyślałam róże wymówki by tylko nie jechać na zakupy, czy czegoś nie załatwić na mieście. Do dzisiaj mam problem nawet z kupnem biletu, zapytaniem o coś ,bo mam wrażenie,że się wygłupię . Czasem nie radzę sobie w najprostszych sytuacjach. Jako,że mam problemy z wyrażaniem myśli to potrafię zamilknąć w połowie zdania i ni jak nie mogę wydusić z siebie niczego sensownego. To okropne.
'' ludzie myślą że z tobą jest coś nie tak i w ciebie nie wierzą'' - A sama w siebie wierzysz? Z tą wiarą największy problem mamy my sami. Najpierw my sami powinniśmy w siebie uwierzyć.. choć to nie łatwe.
Wiesz.. ja się przyzwyczaiłam do tego,że wielu ludzi rzucało i właściwie rzuca mi kłody pod nogi. Mogę polegać na jednej osobie ,ale na ogół nikt mnie nie wspiera. Prawda jest taka,że większość ludzi to egoiści i jeśli jakiś problem ich nie dotyka to według nich znaczy,że nie istnieje.. dodatkowo wielu ma zaniżoną samoocenę i dzięki temu,że się z kogoś pośmieją to ego im wzrasta na moment.
Mam nadzieję,że zaczniesz w siebie bardziej wierzyć , ćwicz pewność siebie. Kiedy masz problem z np. z tym kupnem ziemniaków pomyśl,że dasz radę i po prostu to zrób. Inaczej się nie da.
Odpowiedz
#3
Przyznaję, że sytuacja z ziemniorami jest dosyć komiczna z mojego punktu widzenia, aczkolwiek się nie śmieję. Czy jest na to jakaś rada? Nie przejmować się wzrokiem innych osób skierowanych na Ciebie. Łatwo powiedzieć a trudniej to zrobić. Wszystko stopniowo, wychodź częściej między ludzi, nie omijaj tłumów, przechodź przez sam jego środek (uważaj na torebke) Duży uśmiech
Zrób od czasu do czasu coś, czego nigdy wcześniej byś w tłumie nie zrobiła, nie mówię tu o tańczeniu salsy pomiędzy półkami w warzywniaku, ale spróbuj wykonać jakąś drobnostkę. A co do sytuacji w sklepie: jesteś klientem, masz prawo pytać. Mówią, że nie ma głupich pytań, a jedynie mogą być głupie odpowiedzi. Także śmigaj następnym razem po te ziemniaczki z podniesioną głową i rwij te worki ile sił w dłoniach Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
Oj jak ja cię rozumiem.Też jestem często "nieporadna życiowo".Często nie wiem podstawowych rzeczy.Jednak w takich sytuacja staram się zachować pozytywne myślenie a jak zrobię coś głupiego to się z tego śmieje Uśmiech Nie przejmuj się innymi ludzmi,bo uwierz mi oni nie zwracają na ciebie uwagi tak bardzo jak myślisz,a jak czegoś nie wiesz to nie bój się pytać.I nie przejmuj się gadaniem rodziny,że nie poradzisz sobie w życiu,masz prawo czegoś nie wiedzieć.
Odpowiedz
#5
Mam tak samo, czasem wstydzę się tak idiotycznych rzeczy, że sama w to nie mogę uwierzyć. Eh muszę cofnąć te słowa ;__;
Odpowiedz
#6
(05-07-2016, 20:30 PM)Des napisał(a): Uśmiechnęłam się ,ale to dlatego, bo przypominasz mi,że ja sama mam czasem takie problemy. Jeszcze jakieś 3 lata temu wymyślałam róże wymówki by tylko nie jechać na zakupy, czy czegoś nie załatwić na mieście. Do dzisiaj mam problem nawet z kupnem biletu, zapytaniem o coś ,bo mam wrażenie,że się wygłupię . Czasem nie radzę sobie w najprostszych sytuacjach. Jako,że mam problemy z wyrażaniem myśli to potrafię zamilknąć w połowie zdania i ni jak nie mogę wydusić z siebie niczego sensownego. To okropne.
'' ludzie myślą że z tobą jest coś nie tak i w ciebie nie wierzą'' - A sama w siebie wierzysz? Z tą wiarą największy problem mamy my sami. Najpierw my sami powinniśmy w siebie uwierzyć.. choć to nie łatwe.
Wiesz.. ja się przyzwyczaiłam do tego,że wielu ludzi rzucało i właściwie rzuca mi kłody pod nogi. Mogę polegać na jednej osobie ,ale na ogół nikt mnie nie wspiera. Prawda jest taka,że większość ludzi to egoiści i jeśli jakiś problem ich nie dotyka to według nich znaczy,że nie istnieje.. dodatkowo wielu ma zaniżoną samoocenę i dzięki temu,że się z kogoś pośmieją to ego im wzrasta na moment.
Mam nadzieję,że zaczniesz w siebie bardziej wierzyć , ćwicz pewność siebie. Kiedy masz problem z np. z tym kupnem ziemniaków pomyśl,że dasz radę i po prostu to zrób. Inaczej się nie da.


Des ja też mam problemy z wyrażaniem swoich myśli.. często nie mówie czegoś bo na przykład nie umiem tego sformułować, albo boje się że ta osoba mnie nie zrozumie. Nie wiem czemu tak mam, ale w obecności mało mi znanych ludzi  Ściana
Odpowiedz
#7
Ludzie często mierzą siebie nawzajem swoją własną miarą. "On tego nie wie? jak to? skoro ja to wiem, to jak można tego nie wiedzieć?!". Najlepsze jest to, że najczęściej osoby, które psychicznie mieszają nas z błotem same nie najlepiej radzą sobie w życiu. Duży wpływ na niską samoocenę ma wychowanie, oraz osoby, z którymi mamy do czynienia na co dzień, co porusza poniższy artykuł:
http://mamadu.pl/126481,efekt-pigmaliona...u-skrzydla
Dlatego nie daj sobie wmówić, że do niczego się nie nadajesz, bo to jedynie podcina skrzydła. Jeśli Twoi bliscy tego nie zrozumieją, to zrozum to Ty. Bo to są tylko słowa, których nie wolno brać do siebie.

Co możesz zrobić? Potraktuj tego typu sytuacje jako wyzwanie, nie jako przeszkodę. Zamiast myśleć "kurczę, chyba sobie nie poradzę", przestaw myślenie na "co? ja nie dam rady?!". To nie zadziała z dnia na dzień, ale jeśli będziesz próbowała przekierować swoje myślenie na ten tor, to z czasem zauważysz, że weszło Ci ono w krew. A jeśli się ośmieszysz, to co z tego?  Inni i tak po paru minutach nie będą o tym myśleć, a uczucie zażenowania pozostanie w Twojej głowie tak długo jak sama na to pozwolisz. Uśmiech
Odpowiedz
#8
Niekiedy stosuję następujący sposób na przełamanie siebie (nie zawsze, bo nie zawsze mam tyle siły): "zamykam oczy" ( w przenośni), wyłączam na chwilę myślenie i przechodzę do działania.
Nieraz potem okazuje się, że poszło łatwiej, niż się spodziewałam.
Odpowiedz
#9
Nie masz się czym zamartwiać, ja też czasami robię dziwne rzeczy których się wstydzę, w tym tygodniu pomyliłem dystrybutory i swój mały samochód zatankowałem przy dystrybutorze dla tirów, były kolejki i myślałem że diesel jest osobno bo były tylko trzy pistolety, ten do osobówek był z drugiej strony, także spotkałem się z takimi spojrzeniami że jakim cudem oraz oburzeniem że omijam kolejki.
Wpadłem, zapłaciłem i wiałem z tej stacji bo miałem wrażenie że mi ktoś zrobi awanturę. Także nie tylko Tobie trafiają się takie dziwne sytuacje doprowadzające do stresu.
Odpowiedz
#10
Jakby nie patrzeć, kiedyś też wybierałem najmniej kontaktową opcję. Najczęściej gdy sprzedawca się mylił, a ja przepłacałem, patrzyłem na paragon i kilka złotych zarabiał na mnie, przez własną pomyłkę a moją nieśmiałość, gdyż nie miałem odwagi się wrócić, czy odezwać. Teraz jest trochę inaczej. Zawsze byłem nonkonformistą, za małego dziecka zaniedbywałem moją charyzmę względem buntowniczości. Obecnie przez kilkuletnią pracę nad swoimi słabościami poprzez zmianę myślenia, iż niedoskonałości w moim charakterze mogą być na prawdę mocnymi stronami mnie. Dzięki temu coraz mniej bałem się być asertywny. Dziś jestem stanowczy, mam swoje zdanie i przyznam się tak w tajemnicy Tobie, że boję się, iż cała moja nieśmiałość ze mnie uleci, bo od niej wszystko się zaczęło.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Obsesja kolejności i czasu czynności w życiu Lara Croft 21 3,046 07-02-2017, 19:35 PM
Ostatni post: Inte
  Strach przed realizacją marzeń/hobby wydraHalloween 8 14,061 21-07-2016, 17:24 PM
Ostatni post: Visionary

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości