Studniówka
#1
Cześć Wam  
Rozpoczął się okres studniówkowy tegorocznych maturzystów. Zarówno panie jak i panowie starają się wypaść i bawić jak najlepiej, aby mieć co wspominać po latach.  

Jak wspominacie swoje bale maturalne? Dobrze się na nich bawiliście? Może to dopiero przed Wami?
Odpowiedz
#2
Niezapomniane chwile, ja zaliczyłem 3 bale ostatni w tum roku i z roku na rok jest coraz gorzej. U mnie klasa bawiła się na całego osobno jak i razem a tutaj jakoś tak dziwnie było...mało kiedy klasa razem się bawiła, jakieś dziwne problemy u niektórych osób...dziwna młodzież rośnie.
Odpowiedz
#3
Nie bawiłem się bo.. w ogóle nie poszedłem na studniówkę. Potem jak słyszałem opowieści i zobaczyłem zdjęcia nie żałowałem nawet. DJ z małym radiem i płytami, z opowieści wynikło że co drugi upił się tak wódką że wymiotował, Ci co nie mieli pary siedzieli na stołkach i objadali się a tańczyli tylko Ci którzy przyszli z kimś swoim. Mój samochód się ucieszył bo za te prawie 300 zł na studniówkę dostał nowy olej, filtry i świeżą benzynę.
Odpowiedz
#4
Miałem dwie okazje by iśc na studniowkę.... z żadnej nie skorzystałem. Wolałem te kilka stówek przeznaczyć na coś innego co się przyda niż na cos czego nie lubie.
Odpowiedz
#5
Mnie tak żarliwie namawiali, że nawet chyba powstała inicjatywa by opłacić za mnie mój pobyt byle bym tylko się pojawił xD Oczywiście odmawiałem za każdym razem. Nawet nauczycielki niekiedy brały mnie gdzieś na bok na korytarzu i namawiały, że mogę iść sam i chociaż posiedzieć tylko itp.... Oczywiście nie zdecydowałem się. W prawdzie nie doszły mnie słuchy o tym by ktoś upił się na umór i chyba nawet dobrze się bawili, ale nie widziałem sensu psucia im tej zabawy swoją obecnością. Co większa ja bym się czuł po prostu źle tam. Nie ciągnęło mnie wcale. Nie mówiąc już o tym, że nie jeden by się tam znalazł co by chętnie wykorzystał tą okazję by mi dokuczyć. Myślę, że moja nieobecność była z korzyścią dla wszystkich.
Odpowiedz
#6
Ja mam za rok studniówkę, ale nie zamierzam na nią iść jak i połowa mojej klasy. Nie lubię takich imprez i poza tym trzeba wziąć osobę towarzyszącą, której pewnie nie będę miała.
Odpowiedz
#7
Ja też na swoją nie poszedłem.
Odpowiedz
#8
Ja na swojej studniówce byłam sama, jednak sami byli też kumple z klasy, więc było z kim się bawić (uroki klasy mat-fiz). Niestety, aby zabrać osobę towarzyszącą, trzeba było zapłacić tyle pieniędzy, że włączając w to ubranie i fryzurę, znacznie przekroczyłabym dostępne środki. Ale bawiłam się całkiem nieźle Uśmiech Jestem nawet na okładce filmu studniówkowego, co prawda z tyłu tej okładki i raczej widać moje nogi niż głowę, ale jednak Duży uśmiech
Taki bal jest raz w życiu, myślę, że jednak warto iść, nawet samemu.
Odpowiedz
#9
hohoho Kimi odkrywa swoją gwiezdną przeszłość Duży uśmiech I ci wszyscy panowie, którz nabyli film mogą sobie pooglądać nogi xD A oni panienek żadnych nie przyciągnęli? U mnie 2 klasy się bawiły na tej samej studniówce więc miałem dodatkowy powód by nie iść Oczko
Odpowiedz
#10
Nie byłem na studniówce, dlatego, że nie lubię imprez i nie piję alkoholu. Nudziłbym się tam. Nie wszyscy zapłacili na studniówkę. Trzeba było wpłacić 400 - 500 zł. Nikt nie był namawiany, a nawet niektórzy, najbardziej towarzyscy chłopacy poszli sami i tego się nie wstydzili, bo podchodzili do życia luźno. Byłem tylko w czołówce jak klasa wybiegała z sali na dwór przed szkołą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości