Świadomość o dniu swojej śmierci
#1
Wczoraj jak jechałem autobusem w lesie zobaczyłem krzyż (postawiono w miejsce wypadku) i tak pomyślałem jakby to było gdybyśmy znali dokładną datę, miejsce oraz sposób w jaki dokonał by się nasz żywot. Szczerze wolę nieświadomość. Wyobraźcie sobie, że od urodzenia wiecie, że w wieku 35 lat wypadniecie z okna z 10 piętra głową uderzając z dużą siłą o najbliższy balkon po drodze ? Duży uśmiech
#2
No tak ale wtedy byś się przywiązał do podłogi XD
#3
ale pewnie los by i tak sprawił,że w końcu by się odwiązał... bo nie mógłby już wytrzymać.
Nie chciałabym znać daty,ani miejsca ani nic co było by z nią związane.. no może gdyby ktoś krzywdę chciałby mi zrobić.. chętnie znalazłabym tą osobę pierwsza Język
Chociaż z drugiej strony? Można było by sobie zaplanować całe życie Uśmiech
#4
Wiesz jaki chaos by powstał? Pierwszym naszym życiowym celem byłoby oszukać przeznaczenie Duży uśmiech
#5
A ja bym chciał znać datę Język Odpowiednio bym się przygotował. Potem w czasie kiedy rzekomo miałbym skonać poszedłbym spać Język
#6
Mnie!
#7
''kogo to obchodzi'' Duży uśmiech moje posty nikogo nie obchodzą ,ale i tak się produkuję xD
a co do tematu....
chaos? Ja tam nie chciałabym oszukać przeznaczenia.. jestem nawet przekonana,że byłabym nawet odważniejsza i mogła robić co bym chciała Duży uśmiech skok na bungee , skok ze spadochronem...na wycieczkę do Afryki i z lwami bym biegała XD i tak by mi się nic nie stało Duży uśmiech ciekawe ... a to ta data to konkretna czy taka jak święta Wielkanocne-ruchoma? Duży uśmiech
#8
konkretna Duży uśmiech i sposób e jaki zakończysz żywot.
#9
no to nawet może latać bym się nauczyła ...Duży uśmiech
#10
a mi się wydaję, że doceniła byś wówczas drugiego człowieka.


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Gregg Hurrwitz - Labirynt Śmierci yssates 0 807 13-11-2014, 14:54 PM
Ostatni post: yssates

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości