Szukam żony jak szalony
#1
Duży uśmiech 
Niestety okolice stolicy w większości szerokim łukiem omijają nasze forum i różne platformy towarzyskie z czego jako statystyk mógłbym sztywniacko określić, że w centrum Polszy nie ma nieśmiałych i wolnych (zwłaszcza dziewczyn Oczko ) i że jest to kraina urodzaju oraz wieczystego szczęścia gdzie wszyscy są uśmiechnięci, mają dobrze płatną pracę i wiedzie im się w życiu prywatnym (dlaczego ja jestem wyjątkiem? XD).

A tak bez sztywniactwa i wygłupów to poszukuję jak już gdzieś wspominałem bratniej duszy płci pięknej Oczko która wyciągnie mnie z dołka szarej codzienności i pokarze, że w najbardziej ponury dzień można się uśmiechnąć i iść dalej Język Mam 25 lat i wydaje mi się, że powinienem już ogarniać trochę tematy damsko-męskie w rozumieniu układania sobie żyćka Oczko A ponieważ mam świadomość samego siebie i swoich wad to wiem, że choćbym miał 70 lat to i tak w realu nikogo do siebie nie przekonam choć rzekomo wcale brzydki nie jestem (każda kobieta, która mnie zobaczyła bądź ujrzała fotę mą mówi, że jestem przystojny itp. ...na krótko przed zerwaniem kontaktu XD). Opisałbym się może jakoś konkretnie ale dużo informacji o mnie można wyczytać w różnych tematach na forum, ja sam jestem bardziej bądź mniej dostępny więc można pisać w razie wątpliwości, a ponieważ szukam w necie już wiele, wiele lat (chyba od początku jak tylko internet w domu miałem Szczerbol) toteż jestem już tym wszystkim znużony i ciężko już mi podjąć wysiłek opisywania samego siebie chyba, że dla konkretnej zainteresowanej.

Co do moich oczekiwań (takich wstępnych) od kandydatki - naturalna, niska, niezbyt otyła, czuła, wrażliwa, wyrozumiała, cierpliwa, empatyczna, bezkonfliktowa, beznałogowa koniec. Każdy ma jakieś oczekiwania, nie zawsze jednak da się o nich precyzyjnie mówić. Ja myślę nie wymagam już bardzo wiele, a reszta wychodzi w trakcie poznawania Oczko Najważniejsze to nie mieć wygórowanych ambicji.

Do wymagań w zasadzie mógłbym dorzucić jeszcze brak doświadczenia w związku. Kobieta, która była z innym facetem choć raz do mnie raczej nie zrozumie i nie da mi ani ona szczęścia, ani ja jej, ponieważ nie jestem w stanie konkurować nawet z przeszłością. Poza tym chciałbym doświadczyć takiej wspólnej nauki uczuć, żeby moje postępy w tych sprawach były wprost proporcjonalne i jednostajne do postępów jej Duży uśmiech

Tak wiem. Ten ostatni akapit to są wygórowane ambicje z mojej strony ale co poradzisz... Gdybym był troszeczkę inny taki bardziej standardowy to może bym nie miał takich wymagań, ale że jestem jaki jestem... Tego nawet nie da się opisać. Żadnym logicznym słowem. Mnie trzeba doświadczyć Duży uśmiech

Jeśli jest jakaś zainteresowana bądź mająca podobnie jak ja to zapraszam do konwersacji Oczko

Przy okazji (ponieważ nie spodziewam się by tłum dziewic rzucił mi się na szyję zwłaszcza po tak dennym tekście j/w) chciałem zapytać o jakiś dobry portal randkowy z dobrą ochroną danych prywatnych z możliwością darmowej korespondencji. Bo ja obleciałem już całą sieć wzdłuż i wszerz i niczego takiego nie znalazłem. Podstawowa funkcja jest zablokowana zawsze na vip lub premium czy inne... A jeszcze takim desperatem by za to płacić nie jestem. Chociaż coraz mniej mi brakuje...
#2
o.O padłam.
Teraz nie wiele napiszę,ale wygrzebałam temat ku górze i potem poczytam Duży uśmiech
Cichy.. temat brzmi ciekawie Język
#3
Lubisz niskie dziewczyny???
Ciekawie to słyszeć, tym bardziej, że ze mnie większość kolegów się śmieje, że jestem malutka xD
Całe 1.58 wzrostu, ale mój rocznik i podobne były dość wysokie, więc ja przeważnie jestem tą najmniejszą osobą/ w klasie, na roku, czy nawet w pracy/.
W sumie spełniam większość z Twoich wygórowanych wymagań Język ,jednak muszę Cię przeprosić, bo jestem z Łodzi i mam dość duże doświadczenie w związkach.
Portali randkowych bym Ci nie polecała, już pisałam na ten temat na forum. Mam paru znajomych, którzy nawet z płatnymi kontami nikogo ciekawego nie znaleźli i nigdy nie słyszałam o prawdziwym, szczęśliwym zakończeniu takich praktyk.
Spokojnie, jesteś tak ciekawym i zabawnym chłopakiem, że sam na pewno nie zostaniesz. Uśmiech
#4
Miło z Twojej strony Zawstydzony Ale za dobrze znam siebie, swoje szczęście i społeczeństwo (no jednak jakieś powody by iść na socjologię miałem Duży uśmiech) Stąd wiem, że będzie ciężko ze mną Oczko Szkoda, że mieszkasz tak daleko i masz doświadczenie, ale przynajmniej mi "kibicujesz" XD aż ciepło Zawstydzony A tak na powagę to małe jest piękne i już nie pamiętam jak to było u mnie, ale kiedyś brat mi wspominał, że miał taką kruszynkę w podstawówce i wszyscy chłopacy się nią zachwycali XD Ogólnie ja też byłem zawsze najniższy. Najniższe dziewczyny z klasy były równe ze mną i to oczywiście był dodatkowy powód gnębienia mnie Język No cóż... Przeżyłem już różne historie i poznawałem różnych ludzi dlatego na dzień dzisiejszy znalezienie przeze mnie dziewczyny określam na 0%. Odkopałaś taki wątek, że zapomniałem już o jego istnieniu XD W zasadzie to jest to wersja poprawkowa bo pierwszy post "matrymonialny" napisałem tutaj podczas rejestracji swej ale Mansuradłowy kombinował coś z portalami ogłoszeniowymi i ten pierwszy mój post zaginął Duży uśmiech Może to i lepiej Język Sam nie wiem Duży uśmiech
#5
A poprzez rodzinę, ktoś Ci by nie przedstawił jakiejś dziewczyny? Oczywiście nie kuzynki, żeby było jasne. Na imieninach ciotki zawsze męczą młodych dopytywaniem się czy z kimś są, a że ciotki, szczególnie te starsze, ciężko współczują tym, którzy są sami w pewnym wieku, lubią mieć jakąś misję życiową, bo biedne na emeryturze niezmiernie się nudzą, i by pytały po rodzinie czy nie ma jakiej osoby także samotnej mniej więcej w tym wieku. Wiem, imieniny są nudne, ale może warto się poświęcić? Uśmiech.

Jeszcze następna sprawa: jak są wesela w rodzinie, na nie idź, może tam kogoś poznasz Oczko.
#6
Nie dobijaj Język Z każdą rodziną mam na zasadzie "tylko na zdjęciu", a co do wesela czeka mnie wesele brata. Poczytaj na forum o tematach ślubnych jakie założyłem, może mi coś doradzisz. Jestem ciężko zestresowany, że muszę być na brata weselu. To dla mnie trauma. Ja tam pójdę tylko po to by wstydu narobić. Nie może być inaczej...
#7
Wazne zebys sie dobrze bawil Uśmiech
#8
Tak. Siedząc i czekając, aż ktoś się przypie... rdzieli... :S
#9
Znaleźć tego tematu nie mogę... Ale właściwie czym się przejmujesz? Powiem Ci, że w tym roku poszłam na wesele mojej kuzynki, ostatni raz byłam na weselu jak miałam 5 lat, więc mogę powiedzieć, że pierwszy raz byłam i jak widzisz, jestem tutaj i odpowiadam Ci Uśmiech. Ubrałam się tak jak w tych okolicznościach trzeba, przywitałam się z innymi, no i usiadło się do stolika czekając na michę. Jak są ludzie przy stolikach, to zawsze można porozmawiać, jeżeli masz problemy z zagadaniem, możesz posłuchać co mówią i jak masz zdanie na temat, który został poruszony, coś powiedzi, nikt nikogo nie zagryzie. Gadaj tyle ile możesz, bo potem będą tańce, a wtedy naprawdę ledwo kogolwiek się słyszy. Jak ludzie zaczną iść na parkiet, szukaj dziewczyny siedzącej samej, zawsze takie się znajdują, podejdź do niej i zapytaj się czy by z Tobą zatańczyła, na 99% odpowie Ci "tak". Każdy tańczy jak połamaniec, i to na wszystkich weselach, już dobrze się poinformowałam, bo sama tańczyć nie potrafię, więc nie wstydź się. Przy okazji możesz z nią pogadać podczas przerwy, bo bez przerwy muzyka nie gra. No zobaczysz jak tam będzie Oczko.
#10
Nie umiem i nie lubię tańczyć. A w tematach też pisałem o zachowaniu "co należy robić w najdokładniejszych szczegółach" bo jestem zielony w temacie. Nie wiem jak powinien zachowywać się brat pana młodego (prócz tego, że zagadywać i tańczyć, ale o tym już wspominałem, że odpada) :S


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości