Takie tam moje ot
#1
Szepcze z oddali, majaczy we mgle
Krzyk niemy, bezbarwny, bezdzwieczny. 
Odbija się echem wśród czterech pustych ścian. 
Przypomina o bólu, pustce i samotności. 

Czy usłyszę miły mi dźwięk? 
Czy zamieni się w słowa? 
Wypełni pustke? 
Będzie nutką nadziei? 

Szept niemy, krzyk bezbarwny, bezdzwieczny. 

I ta cisza.... 
Obezwładniajaca.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości