Tytuł naukowy przed nazwiskiem
#1
Używacie zdobyty tytuł naukowy przed nazwiskiem? Tzn. czy gdy podpisujecie się w pracy to przed nazwiskiem piszecie inż./ mgr/mgr inż./ ?
 
U mnie w pracy tytułów mało kto używa. Chyba, że się trafi ambitny inż.  ale mgr nie spotkałem w korespondencji. 
I tak mnie zastanawia czy tytuł przed nazwiskiem ma jakiekolwiek znaczenie dzisiaj...?
Odpowiedz
#2
Ja nie używam bo mam jedynie licencjat xD
Odpowiedz
#3
No i jak poszperałem, licencjat to też tytuł tak samo jak inż. i ma skrót lic. (studia I stopnia).
Odpowiedz
#4
Magister jest tytułem tak pospolitym, że raczej głupotą byłoby, gdyby ludzie rzeczywiście się tak przedstawiali. Jedynie panie w aptekach są nazywane "Pani Magister", nawet jak mają doktorat Szczęśliwy
U inżynierów jest trochę inaczej, bo lubią zaszpanować, ale jaka to różnica? Język
Odpowiedz
#5
W medycynie używają tytułów naukowych od doktoratu w górę. Lekarz, gdy kończy studia ma tytuł magistra, ale nikt się tak nie podpisuje, po prostu: lekarz imię i nazwisko, ew. nr PWZ. Dopiero, gdy zrobi doktorat to ten tytuł faktycznie się wpisuje. No ale lekarze to specyficzna grupa.
PS I jeszcze mały haczyk: na lekarza, który w rzeczywistości ma tytuł magistra zwyczajowo wołają: doktorze! Chociaż tak naprawdę doktoratu jeszcze nie ma, więc i doktorem nie jest, ale tak jak mówiłam-specyficzna grupa.
Odpowiedz
#6
Aż przypomniało mi się szkolne: "Jak będziesz mieć 3 literki przed nazwiskiem to porozmawiamy..." ^^ Mój brat raz się śmiał, że teraz chętnie poszedł by do tej pani co mu tak mówiła (mi z resztą też ^^) i porozmawiał xD Brat ma właśnie magistra i inżynier czyli więcej tytułów niż ta babka xD
Odpowiedz
#7
Raczej nie spotkałam się z używaniem tytułów w ostatnim czasie. Owszem - na wizytówkach czy też na drzwiach gabinetów bywają.
Odpowiedz
#8
Nie ma znaczenia tytuł przed nazwiskiem. Mało kogo obchodzi(oficjalnie) kim kto jest dopóki dopóty nie trzeba pociągnąć tej osoby do odpowiedzialności.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości