Unikanie ludzi - moja historia
#1
Tu coś było, ale się skasowało. Uśmiech
Odpowiedz
#2
To ja miałem trochę odwrotnie z tą biblioteką Duży uśmiech Mianowicie w gimnazjum mieliśmi młodą, przesympatyczną bibliotekarkę, którą poznałem trochę też przez brata i szczególnie w klasach 2-3 biblioteka była mym azylem. Uciekałem do niej na przerwach by moi prześladowcy nie mieli zabawy, a także kilka razy zdarzyło się z lekcji w-fu bowiem dostałem karteczkę od bibliotekary, którą dawałem w-fiście i miałem usprawiedliwioną nieobecność, którą "odpracowywałem" w bibliotece. Bibliotekarka rzadko prosiła o pomoc a jak już nawet to to były jakieś łatwe pierdoły, a na koniec szkoły dostałem jeszcze nagrody za aktywną pomoc w pracach bibliotecznych Duży uśmiech Tak mi się spodobało, że w technikum też często przesiadywałem w bibliotece. Tam były starsze babki ale też super były Oczko No i mniej więcej od drugiej klasy miałem w czytelni do dyspozycji 4 komputery z Internetem, którego jeszcze nie miałem w domu także raj Wywracanie oczami
Odpowiedz
#3
Ciesze się, że udało Ci się pokonać wszelkie trudności i wrócić do "Swojej Prawdziwej Ja".
Niestety, toksycznych osób jest wiele i należy szczególnie na nie uważać, bo są w stanie wyrządzić wiele zła. Nie rozumiem takich ludzi, co im to daję, że wyżywają się na innych? Prawdopodobnie mają problem sami ze sobą i dręczeniem innych chcą okazać swoją wyższość i pokazać że są fajni. Ręce mi opadają...
Odpowiedz
#4
Najgorsi są ci ludzie, którzy udają, że Cię lubią, a za plecami obgadują. Nie rozumiem takich ludzi. I nie wiem, co nimi kieruje.
Odpowiedz
#5
Wyżywanie się n innych to też jakis sposob dowartościowania własnego ego/ Zgnojenie kogoś to dla takiej osoby pokazanie światu ze jest się lepszym. Przynajmniej w swoich oczach. Nie mam innego pomysłu co kieruje takimi osobami
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości