Wasz makijaż
#1
Odnośnie dziewczyn, czym jest dla was makijaż? Malujecie się może trochę, może trochę bardziej? Czy sprawia to wam przyjemność? Co uważacie o dziewczynach, co się wcale nie malują, choć nie mają idealnej cery? Jakie macie zdanie na ten temat Uśmiech

Ja, np. wcale się nie maluję i obecnie nawet nie chcę próbować, ani nie sprawiało by mi to przyjemności, ani nie mam powodu, żeby to robić. Tu wiem, że można sobie lekki makijaż zrobić, ale wolę sobie użyć na rzęsy oleju rycynowego niż jakiegoś tuszu do rzęs.

Ale ciekawi mnie zdanie innych dziewczyn, bo ja nie rozumiem fenomenu makijażu, ale mnie to ciekawi Uśmiech
Odpowiedz
#2
Lubię się malować. Uważam jednak,że nie przesadzam z kosmetykami. Chociaż.. dla kogoś kto nie maluje się wcale mogłoby się wydawać,że i to co nakładam na siebie to za dużo.
Czasem nakładam podkład do wyrównania cery, bo mam nieładną , tusz i robię kreskę na górnej powiece. Makijaż zawsze robię ten sam, tak lubię. Nie mam problemu tego zmyć i pokazać się bez - choć wyglądam wtedy jak -niech będzie,że -7 nieszczęść. Język

Nie mam nic do dziewczyn, które wcale się nie malują ani do tych,które malują się za mocno.

Lekki podkład polecam każdej dziewczynie,która martwi się o estetykę swojej cery. Kosmetyki to nie zło, jeśli się je umiejętnie dobiera. Jeśli ktoś ich nie lubi to oczywiście nie namawiam, ale też sądzę,że taka nagonka na nie - jest głupia. Za to dziewczyny, które malują się za mocno namawiam do używania mniej produktów.. serio nie trzeba nakładać całej tapety, bo to i tak strasznie widać.. na żywo, bo na zdjęciach jak jest fotoszop to rzeczywiście wszyściutko ładnie wyprasowane. Oczko

PS Nikogo obrazić tym postem nie chciałam i też nie robie z siebie specjalistki, to tylko moje zdanie.
Odpowiedz
#3
Rozumiem też po sobie, bo ja już tak mam, że mi się widoczny makijaż albo nie podoba i odpycha, np. bardzo długie/gęste rzęsy lub świecąca cera... ale to już skrajność. Zaś nie widzę różnicy dla rzęs bez tuszy lub z, bo mi bardziej się podoba, kiedy moja siostra nie ma na rzęsach tuszu, choć ma rude rzęsy Uśmiech I też nie przeszkadza mi jej cera z lekkim trądzikiem, ale to też pewnie kwestia przyzwyczajenia.

Ale miło usłyszeć czyjeś zdanie Uśmiech

Ja sama mam niedoskonałości, co dla niektórych byłyby już dawno wystarczającym powodem do makijażu, czyli przebarwienia, dość widoczny cień pod oczami i małe usta, ale wolę nad niektórymi jakoś popracować inaczej.
Odpowiedz
#4
Podobnie jak Des, trochę się maluję z racji tego, że wyglądam jak 7 nieszczęść jak tego nie zrobię i nie zawsze jestem traktowana wtedy poważnie. Z reguły jest to odrobina podkładu ( tu też zależy od dnia, moja cera ma lepsze i gorsze dni ) i tusz do rzęs.

Nie mam jednak problemu by pokazać się bez makijażu poza pracą i uczelnią ( a mój chłopak nie ma problemu z oglądaniem mnie bez makijażu ). Nie celebruję również chwili nakładania makijażu, z reguły u mnie jest to niecałe 5 minut rano. Nie poprawiam się w ciągu dnia, bo nie mam na to cierpliwości.

Mocniejszy makijaż, czyli jakąś kreskę, ewentualnie róż czy cienie tylko i wyłącznie jak wychodzę wieczorem. I męczę się przy tym niesamowicie, bo nie umiem zrobić tego równo.

Co do dziewczyn bez makijażu... Ja osobiście uważam, że to trochę odważne. Bo ja dzięki makijażowi czuję się trochę pewniej między ludźmi ( nie oszukujmy się, wyglądam lepiej, to sprawia, że lepiej się czuję ). Przy niektórych problemach skórnych jednak warto coś na twarz nałożyć, bo ludzie są nieprzyzwyczajeni do oglądania takich rzeczy i skoro twarzy nie możemy zupełnie zasłonić to warto skorzystać chociaż z odrobiny maski w postaci podkładu Uśmiech

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#5
Co racja, 5 minut to nie problem Uśmiech

Ja osobiście nie lubię mieć czegoś na twarzy i dla mnie mieć makijaż na sobie wiąże się z dyskomfortem, ale raz miałam na sobie makijaż i oprócz tego, że nie chciało i nie miałam gdzie go oprawić, to można jeden dzień czasem pójść w nim w moim przypadku.

Ja to już marnuje około 10-20 minut na kosmetyki typu tonik, krem itp. z czego najczęściej to jakieś 15 minut.

Mi akurat makijaż nie dawałby nic do odwagi, ale muszę się zgodzić, że bardzo widoczny trądzik bardzo odstrasza, ale nie wiem, czy taki można zasłonić nawet makijażem.
Odpowiedz
#6
Ja mam podobne zdanie co sea Acea. Praktycznie nigdy się nie malowałam bo uważam to za zbędny zabieg, który dodatkowo niszczy skórę bo tak naprawdę nie wiemy co kosmetyki w sobie zawierają. Oczywiście że są też i naturalne ale są osoby na nie uczulone.A jeśli chodzi o mnie to wolę naturalne piękno bez niepotrzebnych upiększaczy.
Odpowiedz
#7
(22-01-2017, 23:53 PM)sea_Acea napisał(a): Odnośnie dziewczyn, czym jest dla was makijaż?

Sposobem abym wyglądała trochę bardziej doroślej, skoro ludzie dają mi często między 16-18 lat O matko .

(22-01-2017, 23:53 PM)sea_Acea napisał(a): Malujecie się może trochę, może trochę bardziej?

Trochę, tylko kreski na górnej i dolnej powiece czarną kredką, więcej nie, bo czułabym się niekomfortowo patrząc na swoją twarz, jakby nie była zupełnie moja, jakbym to nie była ja.

(22-01-2017, 23:53 PM)sea_Acea napisał(a): Czy sprawia to wam przyjemność?

Obojętnie.

(22-01-2017, 23:53 PM)sea_Acea napisał(a): Co uważacie o dziewczynach, co się wcale nie malują, choć nie mają idealnej cery?

Tzn. mają trądzik? Wydaje mi się, że wszelkie fluidy i inne chemikalia nie pomogą w rozwiązaniu problemu skórnego, a mogą jeżeli już pogorszyć. Bo, tak sobie myślę, są stany zapalne, a jeszcze do tego nałożyć chemię, to ta skóra kiedy może w pewnym stopniu dojść do siebie? Zamiast chować problem, lepiej zwalczyć idąc do dermatologa przepisując jakiś lek, a i przy okazji trzeba zmniejszyć częstotliwość jedzenia czegoś, co powoduje, że wyskakują krosty, np. sery, yogurty, tłuste mleko itd.
Odpowiedz
#8
(23-01-2017, 12:11 PM)_Magnolia_ napisał(a): Tzn. mają trądzik? Wydaje mi się, że wszelkie fluidy i inne chemikalia nie pomogą w rozwiązaniu problemu skórnego, a mogą jeżeli już pogorszyć. Bo, tak sobie myślę, są stany zapalne, a jeszcze do tego nałożyć chemię, to ta skóra kiedy może w pewnym stopniu dojść do siebie? Zamiast chować problem, lepiej zwalczyć idąc do dermatologa przepisując jakiś lek, a i przy okazji trzeba zmniejszyć częstotliwość jedzenia czegoś, co powoduje, że wyskakują krosty, np. sery, yogurty, tłuste mleko itd.

Też jestem tego zdania. Sama mam stany zapalne na nosie, ale próbuje to jakoś zwalczyć domowo, choć nie powiem, doszłam do stanu, kiedy, jak używam tego codziennie, to mam bardzo małe Uśmiech
Odpowiedz
#9
A ja nie miałam na myśli trądziku. Niestety, gdy ja się z nim zmagałam to nie dało się tego niczym przykryć, bo chyba trzeba by wiadro tego nałożyć Uśmiech

Bardziej chodziło mi o przebarwienia. Miewam problemy skórne w postaci nieestetycznych czerwonych wyprysków alergicznych, które są denerwujące bardziej niż trądzik Uśmiech oczywiście cały czas wszystko pod kontrolą dermatologa Uśmiech

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#10
Wiem, też mam przebarwienia, ale pewnie mniej denerwujące Uśmiech I nie są alergiczne
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Makijaż permanentny - co myślicie highsparrow 7 1,442 06-01-2020, 19:35 PM
Ostatni post: Bębacz212
  Wasz ideał urody + przykłady :D Lara Croft 35 7,774 09-02-2017, 20:16 PM
Ostatni post: lukasz89

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości