Zawiść ludzka. Głupota jednostki czy prostacwo grupy?
#1
Pewna sytuacja nakłoniła mnie do stworzenia tego tematu i spytania Was co myślicie o zawiści innych osób do Was o często najgłupsze sprawy, przedmioty?

Na początek opiszę sytuację która mnie pokierowała do napisania tego tematu.

Jako że mam problemy z rękami poprzez silne skurcze które sprawiają iż przedmioty wypadają mi z nich bez kontroli do tego iż piszę jak kura pazurem a żadne ćwiczenia nie zmieniają tego mogę pisać na laptopie.
Tak było w technikum, tak jest teraz na weterynarii. I o dziwo nikt nigdy nie miał o to pretensji aż do teraz.
Kiedy grzecznie spytałem doktora prowadzącego wykłady czy nie ma nic przeciwko bym mógł pisać na swoim laptopie ponieważ nie nadążam ręcznie.
I tu wyskoczyła pewna blond głupiomądra tapeciara która pozjadała wszystkie rozumy że Jej to będzie przeszkadzać stukanie w klawisze i że grupa mnie za to ochrzani.
Nikt inny nic nie powiedział, ja także nie odezwałem się na tą zaczepkę po prostu pisałem dalej. A kusiło mi powiedzieć Jej że to ona robi najwięcej problemu i przeszkadza grupie i prowadzącemu swoimi opowieściami i wtrącaniem się nie tam gdzie powinna.

Niestety moja nieśmiałość zablokowała mnie po raz kolejny i ugryzłem się w język, często widzę że takie osoby specjalnie wyżywają się na nieśmiałych by połechtać swoje Ego i pokazać grupie że są "przewodnikami"

Czy Wy też macie ten problem z zawiścią ludzi do Was? Może macie jakieś rady?
Bo ja osobiście na osoby zawistne patrzę jak na niespełne rozumu i głupie.
Skoro nie umieją pohamować takich prymitywnych zachowań.
Odpowiedz
#2
Niestety ludzie są zawistni a ten sprzeciw tej blondyny to tylko świadczy, ze jest wredotą i nie wiem ale byc moze pozazdroscila ze bedziesz pisac na laptopie albo poprostu cie nie lubi i tak powiedziała czujac tez ze nie sprzeciwisz sie jej słowom. Tacy ludzie myśla,ze moga sobie mowic co chcą. Z drugiej strony jakbys sie odezwal moglaby wybuchnac kłotnia.
Odpowiedz
#3
(08-11-2014, 17:46 PM)mija napisał(a): Niestety ludzie są zawistni a ten sprzeciw tej blondyny to tylko świadczy, ze jest wredotą i nie wiem ale byc moze pozazdroscila ze bedziesz pisac na laptopie albo poprostu cie nie lubi i tak powiedziała czujac tez ze nie sprzeciwisz sie jej słowom. Tacy ludzie myśla,ze moga sobie mowic co chcą. Z drugiej strony jakbys sie odezwal moglaby wybuchnac kłotnia.

Nie lubię kłótni, dlatego unikam ich jak tylko mogę. Myślę że nie słowa a czyny będą sprzeciwem Jej słowom.
Odpowiedz
#4
Sytuacja była taka, że najlepiej było siedzieć cicho bo ona zapytała o zdanie profesorowi i trzeba było czekać na to, co on powie, a dyskutować z nią lub się kłócić, jak jeszcze profesor nic nie powiedział, to głupio to wygląda. Jeżeli profesor by powiedział "nie", to wtedy trzeba by go poprosić o to, czy nie mógłbyś zmienić miejsca gdzieś dalej by ich nie przeszkadzało, podkreślając jeżeli naprawdę im wszystkim przeszkadza, bo dajesz wtedy do zrozumienia, że nie wierzysz do końca w to, że wszystkim przeszkadza, a ważne żeby i profesor wiedział i oni, że do końca nie wierzysz w jej słowa, bo wtedy widać, że się nie dajesz. Wtedy jeżeli profesor jest naprawdę ślepy i ma pewne braki by zrozumieć pewnych rzeczy, to niestety trzeba się dostosować do decyzji, bo to on "rządzi" i to on decyduje czy zdasz egzamin lub nie, a dyskutować z profesorem nie wolno, jeżeli nie chcesz mieć problemów z nim w przyszłości.

"Księżniczka" zachowała się jak idiotka pod każdym względem, bo po pierwsze nagle obudziła się, że jej przeszkadza "hałas" jak piszesz, po drugie, że mówi w imieniu grupy, bez żadnego oparcia, bo inni by coś powiedzieli, potwierdzili.

Inni w tych wszystkich szkołach i uczelniach są w większości tacy "rozgarnięci" i takimi "słuchaczami" tego co się dzieje wokół nich, że normalnie łeb się lasuje: na pewno większość z nich nawet nie usłyszała tej całej sceny, a nawet jeżeli ktoś coś usłyszał, to nie miał ochoty przed profesorem coś powiedzieć bo to on sam by coś powiedział bez oparcia, więc nie wypada.

Wiesz, to nie jest do końca tak, że ktoś zauważył, że druga osoba jest nieśmiała, więc dla swojej satysfakcji podokuczy komuś, bo mogła zauważyć i mogła nie zauważyć. Są osoby które do każdego przyczepią się, nie patrząc na nic, bo one chcą, i zależy od nas jak wyjdziemy z ich szponów, czasami musimy, a czasami można spokojnie olać bo szkoda czasu z nimi się o coś bić bo widać z czym mamy do czynienia. Ostatnią sytuację można porównać do latającej muchy: pobrzęczy i przestanie, a szkoda poplamić sobie fajną gazetę. Są sytuacje takie jaką miałeś, że trzeba poczekać na to, co będzie dalej i wtedy zastanowić się czy coś powiedzieć lub milczeć.
Odpowiedz
#5
Myślę, że zareagowałeś właściwie.
Głupia zaczepka dziewczyny mogłaby zamienić się w kłótnię, a po co Ci to?
Może ona lubi być w centrum uwagi i próbuje z wszystkich sił, by ją dostrzeżono...
Nie dałeś jej satysfakcji - i dobrze.
Odpowiedz
#6
Nie przejmuj się,teraz większosc młodziezy lubią zaczepiać,wysmiewac sie z ludzi,też byłem niemiło traktowany przez równiesników,ale trzeba przetrwać bo wiekszosc z nich jest silnych w grupie,a w pojedynke są przemiili,taka dwuulicowoscUśmiech ale wierze że zrozumia kiedyś,ze robili źle Oczko
Odpowiedz
#7
(09-11-2014, 22:34 PM)Pająk napisał(a): Nie przejmuj się,teraz większosc młodziezy lubią zaczepiać,wysmiewac sie z ludzi,też byłem niemiło traktowany przez równiesników,ale trzeba przetrwać bo wiekszosc z nich jest silnych w grupie,a w pojedynke są przemiili,taka dwuulicowoscUśmiech ale wierze że zrozumia kiedyś,ze robili źle Oczko

Tyle że ona jest starsza odemnie.. ja mam 21 a ona około 30-32 lata.
A zachowuje się jak by była w gimnazjum. I niestety przejąłem się tym.
Bo to mój problem że przejmuje się takim ludźmi później bo potrafią być zawistni jeszcze bardziej i niszczyć komuś życie.
Z jednej strony mógłbym zniżyć się do Jej poziomu i potraktować ją w jej zrozumiałym dla niej języku ale po co?
Wiele osób nie raz by postąpiło w takiej sytuacji tak samo ale wielu wie że to będzie tylko plama na ich honorze.
Wolę być postrzegany jako osoba niekonfliktowa. Ewentualnie nauczyć się takiej odwagi która ze spokojem pozwoli mi użyć sarkazmu ośmieszając kulturalnie taką osobę na tle grupy. A to strasznie trudne.
A dwulicowi ludzie są jak chorągiewki bez żadnego zdania. Zrobią wszystko by nie okazać słabości w grupie, jak dla mnie to są osoby które nie mają wartości więc lepiej ich unikać.
Może mam dosyć dziwaczne poglądy i wygląda to tak jakbym traktował innych z góry lecz....

Chyba lepiej szczerze pokazać osobie że nie przepada się za Jej towarzystwem ignorując ją niż fałszywie udawać że się ją lubi.
I nie mówię tu że należy taką osobę nie szanować.
Staram się szanować każdego, nawet jeśli nie przepadam za osobowością takiego człowieka. Skoro chcę by mnie szanowano to przecież nie mogę innych nie szanować.
Odpowiedz
#8
Życie nie jest posłane różami i nigdy nie będzie tak, że każdy będzie na każdego czekał z otwartymi ramionami i z tym trzeba się liczyć, dlatego warto mieć dystans od róznych ludzi. Stało się, to się stało, widać i wiadomo o co chodzi, i zapomnieć. Bez przesady z tym, że niszczy ktoś komuś życie, bo chyba słowa nie są fizycznymi pięściami, które łamią Ci kości i tak Ciebie wszystko boli, że aż czujesz, że bół Cię rozerwie Oczko. Po prostu trzeba nauczyć się żyć w społeczeństwie, bo jakby każdy z byle czego uciekał do lasu, to byśmy jeszcze żyli w epoce kamienia łupanego bo jeszcze nikt wszystkiego sam niczego nie osiągnął.
Odpowiedz
#9
Masz rację, ale słowo potrafi ranić o czym na pewno dobrze wiesz Oczko A chłopak jest wrażliwy i przeżywa sam fakt jak można być tak pustą idiotką jak ta labadziara (nrgeek mi się przypomniał xD), o której pisał. Nie dziwię mu się Duży uśmiech Ja też z tych przeżywających Duży uśmiech
Odpowiedz
#10
Faktycznie jesteś bardzo ale to bardzo niekonfliktowy . Ludzie niestety tacy są, że lubią się dowartościować poprzez gnębienie innych i wyrażanie swych opinii czy trzeba czy nie by być tylko dostrzeżonym . Z jednej strony czasami faktycznie lepiej się nie odezwać ale z drugiej strony tacy ludzie jak to wielce jaśnie oświecone dziewczę potrzebowałby by ktoś się zniżył do jej poziomu i pokazał jej miejsce w szeregu. Bycie niekonfliktowym tylko takich bardziej utwierdza w przekonaniu, iż mają rację. Wiem straszny ze mnie prymityw i troglodyta poza tym przemawia teraz moje choleryczne usposobienie ale kiedy słyszę coś takiego na mym czole pojawia się wielka pulsująca czerwona żyła i mam chęć robić takim ludziom krzywdę (co nie wyklucza, że jestem do nich podobny i tego nie dostrzegam ) . Poza tym jeszcze jedno jeśli traktujesz to jako większy problem to dąż do jego rozwiązania nie ma co od takich rzeczy uciekać ogólnie nie ma co uciekać od problemów . A jeśli nie to zwyczajnie olej wstrętnego babsztyla i rób swoje .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości