Zerwanie przez telefon, sms, fb itd.
#1
Uwazacie,ze zerwanie przez telefon, sms, fb i co tam jeszcze dzis ciekawego medialnego istnieje jest "normalne"? Czy jest w porzadku? Czy ludzie Anno Domini 2017 nie widza nic zlego w takiej formie zrywania kontaktu? Czy sa tak miekcy, ze nie maja odwagi spojrzec komus w oczy i powiedziec, ze to koniec? 

Niedawno uslyszalam od bliskiej mi osoby,ze gdyby nie chciala utrzymywac ze mna kontaktu to by mnie zablokowala. Szok i niedowierzanie  O matko  Tego samego dnia widzialam demota, w ktorym dziewczyna opisywala jak chlopak zerwal z nia przez sms; komentarze pod demotem byly bardzo ciekawe i pouczajce, ogolnie panowie utrzymywali stanowisko "ale czemu dziewczynom tak zalezy na zerwaniu twarza w twarz?Koniec to koniec." 


Zaczelam troche podpytywac znajomych,co o tym sadza; opinie byly rozne, dziewczyny nie wyobrazaly sobie takiego traktowania a panowie uwazali ze nie chca rozmawiac i wybieraja wirtualne opcje jesli:
  • dziewczyna sie rozplacze (tak,tak-jak sie kogos rani to ciezko na to patrzec...), 
  • bedzie namawiac do kontynuowania zwiazku, 
  • ludzi naprawde nic juz nie laczy i nie ma juz o czym gadac,proba komunikacji konczy sie tylko awantura,
  • istnieje ryzyko agresji,
  • zwiazek jest na odleglosc i ciezko sie spotkac,
O ile trzy ostatnie punkty jestem w stanie zrozumiec to dwoch pierwszych juz nie...No kurcze, trzeba miec odwage i szacunek do tego,co ludzi laczylo i zakonczyc to w cywilizowany sposob (dla laski nadal bedziesz dziadem,ale przynajmniej dziadem, ktory zerwal osobiscie), i co jest takiego strasznego w odmowieniu i powiedzeniu ,ze na kontynuacje nie ma szans? 

A moze nie ma co spinac posladow, podejsc do wszystkiego na zasadzie-takie mamy czasy, wszystko sie zmienia,normy kulturalne tez, cieszyc sie,ze ktos przynajmniej tak zakomunikowal koniec znajomosci a nie zniknal bez sladu?
Co myslicie? Pomozcie jednorozcowi zrozumiec! Uśmiech
Odpowiedz
#2
Xyz
Odpowiedz
#3
Ogólnie rzecz biorąc ludzie idą na łatwiznę, albo przynajmniej się starają, ale wydaje mi się, że jeżeli komuś na kimś zależy, to przynajmniej zechce porozmawiać, a nie postępuje jak jakaś rozhisteryzowana stara panna, że nie wie do końca co jest, jak jest, zrywa kontakt na łapu capu, może rozlewając przy tym strumienie łez, a może ze wściekłością, że krew prawie uszami wytryśnie, ale z drugiej strony są ludzie na różnym poziomie intelektualnym, jak i kultury osobistej. Są tacy, którzy nawet nad najprostszymi rzeczami nie chcą się zastanawiać albo nawet nie mogą sobie poradzić, a co dopiero gdy chodzi o relacje międzyludzkie i zachować się wśród ludzi. Już doszło się do momentu, że są osoby, które jedynie potrafią rozmawiać przez komputer, bo rozmawiać "na żywo" nie potrafią.

Jedynie uważam, że taka forma zerwania jest dobra w przypadku gdy wiele razy próbowało się coś komuś wyjaśnić/przedyskutować na jakiś bolący nam temat, a jest to ktoś, na kim nam zależy, a on kompletnie się nad tym nie zastanawia/nie wyciąga wniosków, krótko mówiąc gada się jak do ściany. Wyjaśnić na żywo nie ma wtedy sensu, bo jak do tej pory nic do niego nie dotarło, to i nie dotrze. Wszystko ma swoje granice.

Zastanawia mnie przypadek osób, które przy każdej próbie wyjaśnienia kończy się awanturą. Chyba jest to dobry sposób, bo żadna ze stron nie stara się rozmawiać normalnie, tylko dają się ponieść emocjom, bo kontrolować się nie potrafią albo nie chcą, więc oszczędzają przy tym mnóstwo nerw.
Odpowiedz
#4
Ja nigdy nie lubiłem podporządkowywać się przyjętym normom, zasadom, zachowywać się tak jak oczekują ode mnie tego inni, więc bardzo możliwe, że nie widziałbym nic złego w zerwaniu z dziewczyną za pośrednictwem sms-a, ale trudno mi się wypowiadać na ten temat, bo nigdy nie zrywałem. Zrywanie sms-em, to chyba tylko w związkach będących w fazie "poznawania się", bo jeśli mieszkamy już razem, to trudno zerwać przez sms-a Uśmiech Każdy jest inny, więc myślę, że ile osób tyle opinii na ten temat.
Odpowiedz
#5
Jeden gościu zerwał ze mną przez FB. Był to związek na odległość, więc według Rarity byłoby to wytłumaczalne, gdyby nie fakt, że widzieliśmy się na parę dni przed. Także ten typ miał idealną okazję, żeby to zrobić w cztery oczy; poza tym był to dwuletni związek, więc tym bardziej powinien być szczery, skoro przeżyliśmy ze sobą tyle czasu. Podczas spotkania powiedział tylko, że "potrzebuje czasu"... Czyli chciał ze mną zerwać, ale nie miał cywilnej odwagi, aby to zrobić. No cóż Oczko
Nie uważam tego za dobry sposób zerwania, ale bywają chwile, kiedy to jedyne wyjście. Na powyższym obrazku było jednak inaczej i poczułam się obrzydliwie przytłoczona całą sytuacją. Taka... Bezradna. Nie polecam.
Odpowiedz
#6
(15-01-2017, 14:12 PM)Logan napisał(a): Bierzemy po uwagę tylko sytuację, gdzie to facet zrywa z kobietą? 
Nie,nie. Pytanie dotyczy kazdej plci.
Wiesz,ja po prostu...nigdy nie zrywalam z kobieta ;Oczko

(15-01-2017, 14:48 PM)lukasz89 napisał(a):  jeśli mieszkamy już razem, to trudno zerwać przez sms-a Uśmiech Każdy jest inny, więc myślę, że ile osób tyle opinii na ten temat.

Jasne,ze tak; kazdy ma swoja opinie i mnie interesuje jaka!
Niby trudno zerwac smsem jak sie ze soba mieszka a jednak slyszalam o takich przypadkach,choc nie wiem czy to nie legendy miejskie.....

Magnolia- wiele ciekawych przemyslen,dzieki!

Tsu-  Przytulanie  szkoda gadac, rece opadaja...wlasnie o tym myslalam,ze wielu osobom brakuje tej odwagi, szkoda...
Odpowiedz
#7
Pamiętam swoje zerwanie... W zasadzie miałem uproszczone zadanie bo to w sumie nie ja zrywałem a ze mną zrywano. Ja miałem mętlik w głowie i co byłem pewien by zerwać to znów myślałem by dalej ciągnąć, że może to co tam niedobrego się działo to było tylko przejściowe niedogadanie usłane niedomówieniami, a za chwilę znów chciałem zrywać. Postanowiłem wtedy, że dostosujęsię do jej woli, skoro sam nie potrafiłem zdecydować to uznałem, że jeśli usłyszę, że to już koniec to nie będę na siłę bronić związku, a jeśli nic takiego miejsca mieć nie będzie to sam powstrzymam się od ruchów, których miałbym żałować. Rzecz w tym, że kiedy zostałem zaproszony na spotkanie to już wiedziałem na 80%, że do zerwania dojdzie. Bałem się nie tyle samego zerwania co tego jak będzie ono wyglądało. Nie chciało mi się jechać bo z tego wszystkkego i mojem fobie się odezwały, ale uznałem, że trzeba być tym facetem i godnie to znieść. Uważam więc, że zrywanie na odległość jest podłe i usprawiedliwione tylko w naprawdę wyjątkowych sytuacjach np. w odpowiedzi na podłość z drugiej strony. A swoją drogą nie było tak źle Oczko I do tego trzeba trafić na odpowiednią i wyjątkową osobę Uśmiech
Odpowiedz
#8
Te opcje o których panowie wspomnieli moim zdaniem brzmią rozsądnie. Wiem,że niektórzy wolą usłyszeć to prosto w twarz, ale bądźmy świadomi,że różnie ludzie reagują, niektórzy bardzo.. nieprzewidywalnie.
Dużo czynników wpływa na metodę zerwania.
Odpowiedz
#9
Doświadczenia w zrywaniu związków za bardzo nie mam, jednak gdyby osoba, z którą byłem blisko faktycznie była czegoś warta, to zrobiłbym wszystko, żeby do czegoś podobnego nie doszło. Nawet, gdy dwoje ludzi dzieli odległość, to zawsze można do drugiej osoby zadzwonić, a nie zrywać za pomocą tekstowej wiadomości. Według mnie to zwyczajny brak poszanowania drugiej osoby. Ktoś, kto tak robi zwyczajnie nie jest godzien uwagi. Owszem, można tłumaczyć się strachem, czy stresem, ale mimo wszystko, nie jest to dla mnie wytłumaczenie, jeśli było się z kimś naprawdę blisko.
Odpowiedz
#10
Ze mna zerwano przez smsa... i nie powiem aby było to przyjemne. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić.
Zerwanie to ważna sprawa do obu stron, przynajmniej powinna być ważna, takie sprawy załatwia się osobiscie w 4 oczy. Niby jestem w stanie zrozumieć że partnerka zrobiła coś przez co nie jesteśmy w stanie przebywać z nią w jednym pokoju, np zdrada, ale mimo wszystko by powiedzieć "to koniec" powinno się mieć jaja i zrobic to prosto w oczy i w normalnych przypadkach wytłumaczyc dlaczego.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości