Związek bez miłości
#1
Jest Waszym zdaniem możliwy? W sumie jakoś mi się to nie widzi...związek oparty tylko na seksie? W sumie...możliwe, że desperaci tak robią...bo chcą być kochani...czy tam...czuć się kochani.Zapraszam do dyskusji.
#2
Chyba jest to możliwe. Zdarza się, że uczucie się wypala i jest się z tą osobą np z sentymentu czy dlatego, że jest nam z nią 'dobrze'.
No i są szeroko pojęte związki partnerskie.
#3
Mysle ze jest mozliwy, to jest wtedy zwiazek z przyzwyczajenia
#4
...jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić.
#5
No cóż. Czasem jest jeszcze przywiązanie kreujące silną więź, ale nie dość silną by zaraz mówić o jakiejś wielkiej miłości, ale dość silną by wspólnie się wspierać. Jest cała masa takich związków i to wieloletnich. Ja osobiście wolałbym by dziewczyna mnie pociągała i bym po prostu czuł się przy niej jakoś dobrze. Emocje mają dla mnie znaczenie. Taki związek oparty na samym przywiązaniu wydaje mi się mdły. Jednak uważam, że lepszy taki jak toksyczny Oczko Czyli ogólnie związek bez miłości jest możliwy i to mało powiem wcale nie musi być zły z natury. Dobrze jest też pozwolić emocjom się rozwijać gdyż to umacnia. Emanowanie zbyt wielkimi emocjami na początku związku często wróży wypalenie... a potem niekiedy rozstania. Związek to przede wszystkim sztuka kompromisu. Czasem jedna strona musi ustąpić, a czasem obie. Liczy się także wzajemne zaufanie. Ludzie nie mogą często tego zrozumieć i tak sypie się związek za związkiem. Mamy do czynienia z egoizmem społecznym, gdzie większość (zarówno kobiet jak i mężczyzn) myśli, że po związaniu się z kimś druga osoba będzie spełniać wszystkie jej zachcianki a ta będzie tylko dyktować warunki i mieć swoje wymagania (często wygórowane), a kiedy się okazuje, że każdy ma jakieś wady i potrzeby własne to dochodzi do niechęci. Ten kto jest egoistą i nie potrafi iść na żadne ustępstwa jest z góry skazany na porażkę w związku czy to takim emocjonalnym z uczuciem czy też takim na samym przywiązaniu (tam też kompromis jest potrzebny, bez niego ani rusz).
#6
(28-03-2014, 17:10 PM)Cichy napisał(a): Emanowanie zbyt wielkimi emocjami na początku związku często wróży wypalenie... a potem niekiedy rozstania.

Romantycy mają przewalone Oczko
#7
Nie żebym był romantykiem Duży uśmiech ale panuję nad emocjami... Na ogół Oczko
#8
Hahaha... Różnie ;-) widocznie masz duże potrzeby ;-)
#9
To dobrze. Tzn. nie znam Twojego podejścia by definitywnie stwierdzić dobrze czy źle tym bardziej, że często kobiety takich wysokich lotów potrafią tak podnieś poprzeczkę, że uprzejmość i szczerość nagle stają się czymś małostkowym. Ale cenić się trzeba. Nie jedna mnie tego nauczyła swego czasu. W drugą stronę to działa również, tym bardziej, że faceci raczej z reguły liczą się mniej z kobietami. Ja poczuwam się do wyjątków bo czasy kiedy uważałem dziewczyny za coś gorszego minęły wtedy kiedy powinny czyli gdzieś w podstawówce. Ogólnie jestem mocno za równouprawnieniem, ale nie takim o jaki walczą feministki (bo to o co oni walczą równouprawnieniem nie jest tylko tak się nazywa ładnie, aby każdy myślał, że ich wysiłki w tym temacie mają słuszność) lecz takim, które kreuje taką równość kompromisową z jednej i z drugiej strony.
#10
Prawdę powiada Duży uśmiech


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy Wy też boicie się zaangażować w związek? Kamila413 18 4,594 12-01-2016, 13:18 PM
Ostatni post: Naali Vekkinei
  Związek a wykształcenie .m 17 6,327 28-10-2014, 16:52 PM
Ostatni post: Silent

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości