Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Ataki lęku, paniki
#1
Ataki lęku, paniki, problemy z oddychaniem, strach przed utratą przytomnosci, przyspieszone bicie serca w sytuacjach społecznych i stresujacych. Doświadczył ktoś z Was? Jak sobie z tym radzić? W jaki sposób leczyć? Niezdecydowany
Odpowiedz
#2
Wygląda mi to na poważną fobie społeczną, lub fobię związaną z czymś tego typu (może ona dotyczyć określonych wydarzeń, miejsc itp).
Może jakieś leki na uspokojenie? Częste przebywanie z innymi, obcymi osobami, tak by przywyknąć?

Natomiast coś jeszcze chodzi mi po głowie- mogą to być również problemy z sercem lub ciśnieniem. Ja bym się dobrze przepadała gdybym miała coś takiego- na wszelki wypadek.
Odpowiedz
#3
Ucieczka od przyczyny lęku Duży uśmiech doraźnie najskuteczniejsze, choć nie rozwiązuje problemu na dłuzszą mete
Mi jak do tej pory żadne środki nie pomogły, za wyjątkiem papierosów i alkoholu...
Odpowiedz
#4
Książka "Pokonać lęki i fobie" J. Bemis, A. Barrada. Polecam. Znajdziesz odpowiedzi. I ćwiczenia.
Odpowiedz
#5
Dziękuję wszystkim za rady Uśmiech Faktem jest, to że choruję na ciśnienie, a stres potęguje objawy choroby. Trochę leków na uspokojenie, zmiana nastawienia w stresujących sytuacjach i myślę, że z czasem mi przejdzie. Dzisiaj już czuję się lepiej Uśmiech
Odpowiedz
#6
Zioła dobrze pomagają, wiem po sobie bo mam z tym problem i obecnie dorobiłem się nerwicy przez tą fobie społeczną. Momentami mam wrażenie że serce jest już na półmetku życia. Przede wszystkim powinno się unikać sytuacji stresowych i starać się jak najszybciej opanować. Musisz wyćwiczyć własny mechanizm pozwalający kontrolować stres a co do ziół, musisz dobrać sobie indywidualnie gdyż na każdy organizm zioła reagują inaczej albo może się okazać że na jakieś masz uczulenie.
Obecnie sam wypracowałem w sobie mechanizm iż serce przyspieszy dopiero po jakimś czasie od zaistniałej sytuacji stresowej. Staram się nie dopuścić tej myśli powodującej strach. Bardzo często mi się udaje wyjść z takiej sytuacji spokojnie i z opanowaniem aczkolwiek to wszystko ma jedną dużą wadę, bardzo często na noc wszystko wraca i zaczyna się myśleć o tym albo nie przesypia się nocy stąd dodanie ziół, nie niszczą organizmu tak jak leki.
Z lekami miałem taki problem że często rano nie budziłem się, zero reakcji na budzik czy szturchanie mnie.
Odpowiedz
#7
Ja mam wyżej przytoczone zaburzenia. Teraz jest lepiej, ale ich powrót był bardzo silny i ponury w swojej treści. Raz będąc w Katowicach dostałem bardzo mocnego ataku paniki, wręcz klinicznego. Szwędałem się po ulicach, targany lękiem oraz drżeniem całego ciała. (Nigdy mnie tak mocno nie złapało.) Chciałem dzwonić po karetkę, ale wydało mi się to dziwne - centrum Katowic ja dzwonie i co mam powiedzieć? "Jestem w centrum Katowic mam atak paniki i czuję, że zaraz eksploduje mi głowa"? W rezultacie poszedłem do apteki gdzie poprosiłem o pomoc, usiadłem na fotelu a miłe panie zaparzyły mi meliski i dały wodę do picia. Po jakimś czasie zdołałem się uspokoić i wyszedłem na ulicę, tylko, że... znowu wróciło. Jako, że tego dnia byłem umówiony ze znajomym "na piwo" to też pierwsze co zrobiłem to poszedłem pod parasole i zamówiłem piwko, potem drugie. I wtedy w końcu mi przeszło. Teraz jak mówiłem jest już lepiej, mam leki i chodzę na terapie, ale nigdy nie zapomnę o tamtym wydarzeniu, bo było naprawdę kiepsko.
Odpowiedz
#8
Trzeba łykać dużo magnezu, brać doraźnie środki na nerwy typu nervosol i odstresowywać się przy tym co sprawia nam przyjemność. Jeśli to nie pomaga to zostaje wizyta u psychologa/psychiatry.
Odpowiedz
#9
(16-10-2015, 17:44 PM)Trebron napisał(a): Trzeba łykać dużo magnezu, brać doraźnie środki na nerwy typu nervosol i odstresowywać się przy tym co sprawia nam przyjemność. Jeśli to nie pomaga to zostaje wizyta u psychologa/psychiatry.

I doprowadzić w organizmie do hipermagnezemi która sprzyja powstawaniu nowotworów oraz upośledza działanie nerek. Nie wolno brać takich suplementów jeśli nie zrobi się badań krwi.
W najlepszym przypadku skończy się bólami głowy i arytmią serca.
A z nervosolem należy uważać bo jest na bazie wysokoprocentowego alkoholu. Oczko
Odpowiedz
#10
(16-10-2015, 18:03 PM)Naali Vekkinei napisał(a):
(16-10-2015, 17:44 PM)Trebron napisał(a): Trzeba łykać dużo magnezu, brać doraźnie środki na nerwy typu nervosol i odstresowywać się przy tym co sprawia nam przyjemność. Jeśli to nie pomaga to zostaje wizyta u psychologa/psychiatry.

I doprowadzić w organizmie do hipermagnezemi która sprzyja powstawaniu nowotworów oraz upośledza działanie nerek. Nie wolno brać takich suplementów jeśli nie zrobi się badań krwi.
W najlepszym przypadku skończy się bólami głowy i arytmią serca.
A z nervosolem należy uważać bo jest na bazie wysokoprocentowego alkoholu. Oczko
Oj bez przesady. Jak się przechodzi przez ulice to można zostać potrąconym przez samochód, ale to nie oznacza, że nie należy przez nią przechodzić. To oczywiste, że należy zażywać leki z umiarem i ich nie przedawkować, ale znam dużo groźniejsze i szkodliwsze rzeczy w życiu niż magnez Oczko
Odpowiedz
  


Skocz do: