Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Boże, to jest nie do zniesienia..
#1
Ponad miesiąc temu poznałam chłopaka, od paru dni zaczęło mi na nim bardzo mocno zależeć. Jemu też. jeszcze chwila a byśmy byli razem. Ale zrobiłam jeden błąd. Spotkałam się z innym, wczoraj nie wytrzymałam i mu o tym powiedziałam. Wyrzuty sumienia mnie po prostu zjadły. Nie mogłam być koło niego i ukryć tego. A teraz męczy mnie wszystko stałam się cholernie wrażliwa i jest mi źle z tym jak go potraktowałam. Wiem jedno- nie wybaczy mi tego. Jak sobie z tym poradzić? Z tym nie da się żyć, jest mi cholernie ciężko. Nie daje rady już z niczym. Niezdecydowany
Umiał wyznawać miłość, niestety, nie bardzo wiedział jak kochać.
Odpowiedz
Kamilko spokojnie..
Zaczęło Ci na nim zależeć od paru dni i jeszcze tak naprawdę razem nie jesteście, prawda? No dobrze, spotkałaś się z innym,ale przecież do niczego bliższego nie doszło (a przynajmniej tak wnioskuję ,chyba...). Jeśli do niczego nie doszło, to ten ,w którym się zadurzyłaś (piszesz ,że ze wzajemnością) nie powinien mieć do Ciebie żadnych pretensji. Od kiedy to nie można się spotykać z innymi ludźmi nawet wtedy ,gdy jest ktoś na kim nam zależy? Jasne.. mógł poczuć ukłucie zazdrości (to naturalne),ale nie sądzę aby poważna osoba miała drugiej za złe ,że ta się spotyka ze znajomymi. Sama mówisz,ze Ci na nim zaczęło zależeć - to jest najważniejsze i powinnaś z nim o tym pogadać.. Najgorsze co może zrobić dwoje ludzi ,których do siebie ciągnie to zepsuć to jakimiś głupimi (często dziecinnymi) powodami. Powodzenia! I nie smuć się , tylko z nim pogadaj.
''Nie lekceważ mnie, dlatego że jestem cicha. 
Wiem więcej niż powiem; myślę więcej niż mówię
i obserwuję więcej niż sądzisz.''
Odpowiedz
#3
Des, właśnie się stało. Doszło do zbliżenia (ale seksu nie było) sama nie wiem co mną kierowało.. To był mój były, chyba chciałam poczuc sie jak kiedys. Nie wiem Smutny
Umiał wyznawać miłość, niestety, nie bardzo wiedział jak kochać.
Odpowiedz
;_;
''Nie lekceważ mnie, dlatego że jestem cicha. 
Wiem więcej niż powiem; myślę więcej niż mówię
i obserwuję więcej niż sądzisz.''
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości