Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Chce się wyżalić - zauroczenie nieszczęśliwe
#1
Ostatnio zauroczyłam się w pracy kierownikiem. Facet mający co prawda grożny wyraz twarzy ale ma posturę jak ochroniarz na dyskotece. Lubię go mimo tego co na niego w pracy gadają. Dzięki niemu to mam co robić. A nie że cały czas tylko towar rozkładam. Pracuje na magazynie z częściami samochodowymi. Z początku to tylko rozkładałam towar (i byłam jedyną dziewczyną która nigdy nie pakowała towarów) ale jak zdegradowali kierownika to mnie ten który mi się podoba (Rafał) wysyła na pakowanie towarów. Robię więcej przynajmniej w pracy. Mówie mu cześć i że nie ma za co.
Dzisiaj mi ktoś powiedział, że on kogoś ma. Smutno mi się zrobiło. Żałuję, że w ogóle się nim zauroczyłam, że w ogóle to się we mnie obudziło. Ja go lubię ale nie chciałam tego czuć. Dla mnie to był po prostu wstyd. Fantazjuje że jestem z nim w związku ale to nic więcej.
Ogólnie to prędzej się obejrzę za ładną kobietą. Pracuje z samymi facetami w większości. Nie budzą oni we mnie poczucia seksu czy coś. Nie umiem o nich tak myśleć. Nikomu w pracy o tym nie wspominam bo mi wstyd. W rodzinie to góra 2 osoby wiedzą.
Odpowiedz
#2
Wstyd jest normalny, ale generalnie to nie ma czego się wstydać Oczko Masz prawo do swych uczuć niezależnie od tego jak Cię zaskakują i nawet od tego kogo i w jakiej sytuacji dotyczą. Wielokrotnie czułem coś czy generalnie podobała mi się jakaś dziewczyna. Często okazywało się, że kogoś taka ma a nawet jeśli nie to miejsca w jej sercu dla mnie nie było. Gdybym miał to sobie wyrzucać jako coś czego robić nie powinienem to na bank bym zwariował po tej pierwszej nim poznałbym kolejną i załatwił sobie kolejny powód do wstydu. Gdybyś uwodziła faceta z wiedzą, że kogoś ma to było by coś gorszącego, gdybyś to samo robiła z faktem ale bez tej wiedzy już nie choć sytuacja byłaby niezręczna, a to co w Twej główce to Twoje Oczko Nie musisz nikomu się z tego spowiadać ani oczekiwać "wybaczenia" bo niczym nie zawiniłaś Oczko Nikt nawet nie musi tego rozumieć, nawet i Ty nie musisz do końca tego rozumieć Oczko Ja miałem wiele myśli o kobietach, nawet erotycznych przyznam, ale nie robiłem żadnych aluzji i nie pozwalałem nawet na to by, któraś wiedziała, że mi się podoba jeśli nie było takiej potrzeby Oczko
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#3
Ogólnie faceci mnie nie kręcą. Jedynie kobiety. Tylko odnośnie tego typka mam mieszane uczucia. Dochodziły u mnie nawet fantazje o nim że jestem z nim w związku.
Odpowiedz
#4
Wiesz. To trochę jak u mnie z tym, że myślałem, że nie potrafię kochać tak prawdziwie, a tu pewnego dnia pojawiła się osoba, o której mogę mieć najgorsze myśli, ale i tak zawsze w głębi ducha kochać będę. Tego nawet nie da się nazwać... To nie przytrafia się ot tak z każdym. Nasze drogi się rozeszły, ale wciąż to czuję i zawsze czuć będę. Jak to ujął ks. Kaczkowski: "Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie.". Ale i znam to uczucie kiedy poczuję coś do dziewczyny a potem zastanawiam się czy w ogóle było warto skoro ona "ma swoje życie". Takie właśnie samobiczowanie obnażające słabości, ale w każdej słabości można znaleźć jakąś siłę, a w sile słabość Oczko
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#5
Przypomina to z moim zamiłowaniem do motoryzacji. Przyszło do mnie samo i jedna wielka chemia między nami. Do tego nawet miałam epizody by to w cholerę rzucić motoryzacje ale wtedy czuje że odbijam się od ściany do ściany i wewnętrznie zdycham.
Zwłaszcza, że nie czuje się kobietą a w połowie facetem.
Odpowiedz
#6
Ja czasami mam wrażenie, że mam z kolei pewne typowo kobiece zamiłowania Szczerbol Aaaahhh… Bez skojarzeń please Anioł To zbyt skomplikowane Zdezorientowany
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#7
Jeśli kogoś ma to temat zamknięty, dopóki (o ile) nie będzie znów wolny.
Odpowiedz
#8
Mi ktoś mówił to że wydawało mu się że kogoś on ma.
Odpowiedz
#9
no to to, ze komus sie cos wydaje, nie znaczy ze tak jest, prawda? Uśmiech
Odpowiedz
#10
Wiecie w pracy nikomu o tym nie mówię. Przypadkiem komuś się wypsło to że wiesz wydawało mi się że kogoś on ma. Ja pytam czy faktycznie kogoś ma. Mówi no żonę i dziecko. A samo wydawało mi się ma dwojakie znaczenie.
Moim zdaniem to się zapewne u mnie odzywa syndrom dda. Brak uwagi w dzieciństwie, a kierownik to jednak wpływowy facet. Lubię go nic do niego nie mam. Wychodzę z założenia, że samemu trzeba go dobrze poznać niż słuchać plotek. Miałam kiedyś coś podobnego ale w przypadku znanych osób jak jedna z nich wciągnęła mnie w świat motoryzacji. Pasja została owszem.
Może to nie jest zauroczenie a ów syndrom to powoduje.
Choć raz tak było, że mówię mu cześć kierownikowi temu co mi się podoba. Powiedział cześć choć odniosłam wrażenie, że jak był ze mną sam na sam w alejce to pewność siebie mu zgasła. Generalnie to bardzo pewny siebie człowiek. Kulturalny bo podziękować potrafi jak coś chce ode mnie. Nie wiem może ma co do mnie inny stosunek?. Nie wiem. Przesadzam.
Raz mi się śniło, że koleżanka z pracy go podrywa a mnie zazdrość zżera.
Odpowiedz
  


Skocz do: