Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Co o tym myśleć? Przegapiłem okazje?
#1
Witam wszystkich. Jestem słaby w sprawach damsko męskich wię pisze tutaj, może dostanę jakąś radę co robić i co o tym myśleć. A więc do rzeczy. Rok temu przeprowadziłem sie do innego miasta gdzie znalazłem pracę. I tu zaczyna sie historia. W tej pracy jest pewna dziewczyna, która przez cały czas była nastawiona do mnie raczej neutralnie, miala chlopaka. Wszystako zmieniło sie jakoś pół roku temu, zaczeła się mi przygladać (czasami czułem sie aż troch głupio) i nawet sie uśmiechać. Rozmowy sama raczej nie zaczynała, ale kilka razy zapytała sie o różne rzeczy. Sam jestem trochę nieśmiały, w przeciwieństwie do niej, ale starałem się ją zagadywać. Często pisała z kimś przez telefon. Jak zapytałem z kim pisze to powiedziala że z siostrą i chciała mi nawet pokazac ze jest tak faktycznie. Jeżeli już rozmawialiśmy to było wszystko super, uśmiechała się i patrzyła głęboko w oczy. Nagle któregoś dna zmieniło sie jej nastawienie. Zaczeła mnie olewać i prawie zero spogdądania. Stała się jakaś smutna i przygnebiona. Kiedyś przechodząc obok mnie byla uśmiechnięta. W ogóle sie teraz sama nie odzywa, ma takie zimne spojrzenie. Z innymi rozmawia normalnie sama zagaduje. W końcu zebrałem sie na odwagę i zaprosilem ją na piwo. Zgodzila sie i wszystko bylo super, aż tu nagle jak mialo dojść do spotkania to mnie wystawiła. Parde dni później zapytalem czemu nie napisala ze nie moze sie spotkać to podala jakaś głupią historyjkę. Mialem już ją olac ale pomyslalem ze spróbuję jeszcze raz. Zaprosilem ją na spotkanie no i nareszcie sie spotkaliśmy. Bylo spoko, pare godzin pogadaliśmy wypiliśmy parę browarów i jej znajomi zabrali ją do domu. Następnego dnia w pracy troche pogadalismy, sie posmialismy i bylo ok. Wiem ze pochwaliła sie ludziom z roboty ze spotkala sie ze mną. I tu nagle cyk, dowiaduję sie ze jest jeszcze jeden kandydat. Widzialem zdj. Jak byli razem ze znajomymi na kajakach. Dostawałem snapy jak sie wozi ze znajomymi i z tym typem. Zawiedziony, odpuściłem sobie, widząc ze jej nastawienie sie mocno zmienilo w nastawieniu do mnie. Przestałem do niej zagadywac, ale obserwowalem jej zachowanie. Potem wyjechalem na urlop w moje rodzinne strony w innej czesci polski. Wysłałem snapy i odziwo ona też coś przysłała. Po powrocie, pierwszy dzien w pracy ona mnie zaczepia i uśmiechnięta nawet cos pogadala. Pare osób prosilo mnie żebym cos im przywiózł w moich stron. Pomyslalem ze jej też cos przywiozę żeby nie bylo glupio. Wieczorem sie spotkalismy i cos jej dalem. Wydawalo sie ze jest zachwycona, nawet na fb wstawila ze dostala prezent i innej czesci polski. No ale dalej. Dowiedzialem sie ze tamten tym odpadl z gry, no spoko mysle. Dni sobie mijały, czasami cos pogadalismy ale jakoś nic ciekawego sie nie dzialo. I nagle zauważyłem jej ciekawe zachowanie gdy zacząłem nosić słuchawki w robocie. Zrobila sie taka obrażona ze niechce z nią gadac, a to nie tak. Jak juz o cos zapytalem to odpowiadała ze straszną złością typu "ch** Cię to obchodzi". No mysle spoko, jak tak to tak. I nagle innego dnia zaczyna zaczepiac i uśmiechać nawet cos pogada. Kilka razy jechałem do maka, pytalem znajomych kto chcę jechac no to i ją zapytalem, ale zawsze odmawiala. Co o tym myśleć, może ona sie mną tylko bawi? Mam o nią walczyć, czy ona tego chce, tylko jest taka nieśmiała? Z góry dzieki wszystkim z pomoc.
Odpowiedz
#2
Cześć.

Nie jestem żadnym ekspertem, mogę jednak napisać co myślę o danej sytuacji. Jesteś nieśmiały zagadałeś, spotkaliście się, przywiozłeś jej nawet prezent. Pokazałeś, że Ci zależy. Teraz dałbym nieco na wstrzymanie i poczekał na jakiś ruch z jej strony i jak to ująłeś obserwował jej zachowanie.

Co do tej dziewczyny mogę się tylko domyślać. Jednak jako prosty facet widzę to tak. Miała chłopaka zerwali i zaczęła rozmawiać z Tobą. Pewnie zauważyła, że jesteś nieśmiały stąd zapewnienie, że piszę z siostrą. Miała 2 do wyboru i pewnie nie mogła się zdecydować, skoro piszesz, że tamten odpadł z gry to niech ona pokaże czy jej zależy. Ty już to zrobiłeś.

Na Twoim miejscu bym się zdystansował i obserwował jej zachowanie. Jak będzie zagadywać to bym coś zadziałał. Jednak jeśli się zdystansuje wtedy dałbym sobie spokój, bo traktowała cię jako alternatywę.

Czy warto walczyć o kogoś ? Tego nigdy nie będziesz pewny dopóki się nie przekonasz na własnej skórze.
Tyle ode mnie.
"...Człowiek zawsze pozostaje sobą, to się nie zmieni. Lecz on sam zmienia się nieustannie i nic na to nie poradzi..." Neil Gaiman - Księga cmentarna.
Odpowiedz
#3
Dzięki za za spoko rady. Czyli sobie odpuszczam. Już od dłuższego czasu sie nie odzywa i chodzi taka jakby obrażona na mnie. Pytałem nawet czemu jest taka obrazona ale zaprzeczyła. Pytałem dalej co jej zrobilem i uslyszalem odpowiedz typu "może cos zrobiłeś tylko niewiesz". Nawet na fajkę niechce ze mną iść.
Odpowiedz
#4
Ustal najpierw kim dla niej jesteś. Jak widzi waszą relację i czego od niej oczekuje.
[Obrazek: stephen_king_2014-07-05_15-18-07.jpg]
Odpowiedz
#5
Sam kiedyś przeżyłem taką relację. W twoim przypadku Tobie zależy na bliższej znajomości. Ja chciałem zostać na stopie koleżeńskiej a mojej koleżance chyba to nie wystarczyło. Nagle z wielkim hukiem zerwała ze mną dobrą relację. Nie powiem byłem w szoku.

Musisz sam sobie odpowiedzieć czy zależy Ci na tej relacji...jak tak, to walcz stanowczo bez podchodów, bo i tak widać, że albo będzie związek albo się nie znamy...nie kumam kobiet w tej kwestii.

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
#6
A ja powiem krótko - niezrównoważona dziewczyna, u mnie już by był koniec tematu na etapie:

(08-10-2019, 12:29 PM)Corne96 napisał(a): Zaczeła mnie olewać i prawie zero spogdądania. Stała się jakaś smutna i przygnebiona. Kiedyś przechodząc obok mnie byla uśmiechnięta. W ogóle sie teraz sama nie odzywa, ma takie zimne spojrzenie. Z innymi rozmawia normalnie sama zagaduje. W końcu zebrałem sie na odwagę i zaprosilem ją na piwo. Zgodzila sie i wszystko bylo super, aż tu nagle jak mialo dojść do spotkania to mnie wystawiła. Parde dni później zapytalem czemu nie napisala ze nie moze sie spotkać to podala jakaś głupią historyjkę.

O ile bym w ogóle do takiego doszedł bowiem:

(08-10-2019, 12:29 PM)Corne96 napisał(a): miala chlopaka.

moja żelazna zasada - nie ruszam zajętych kobiet. A inna taka jeszcze bardziej osobista to nie ruszam tych, które kiedykolwiek miały kogokolwiek co wynika z pewnych moich obserwacji i przekonań jako, że nie ma szans bym był szczęśliwy z kimś kto ma już jakieś doświadczenia bowiem mój charakter zmierza w zupełnie innym kierunku niż większości facetów.

Ale brać się za zajętą dziewczynę? No mogłeś sobie darować naprawdę i nie było by całego galimatiasu. Co z tego, że się wdzięczyła? Tylko o niej to świadczy i jak widać dobrze się bawi męskimi uczuciami Język

Ostateczna decyzja "odpuszczam" jest moim zdaniem jedynie słuszną. Bo tu nawet nie było czego zaczynać Zdezorientowany
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#7
(08-10-2019, 22:24 PM)Silent napisał(a): A ja powiem krótko - niezrównoważona dziewczyna, u mnie już by był koniec tematu na etapie:

(08-10-2019, 12:29 PM)Corne96 napisał(a): Zaczeła mnie olewać i prawie zero spogdądania. Stała się jakaś smutna i przygnebiona. Kiedyś przechodząc obok mnie byla uśmiechnięta. W ogóle sie teraz sama nie odzywa, ma takie zimne spojrzenie. Z innymi rozmawia normalnie sama zagaduje. W końcu zebrałem sie na odwagę i zaprosilem ją na piwo. Zgodzila sie i wszystko bylo super, aż tu nagle jak mialo dojść do spotkania to mnie wystawiła. Parde dni później zapytalem czemu nie napisala ze nie moze sie spotkać to podala jakaś głupią historyjkę.

O ile bym w ogóle do takiego doszedł bowiem:

(08-10-2019, 12:29 PM)Corne96 napisał(a): miala chlopaka.

moja żelazna zasada - nie ruszam zajętych kobiet. A inna taka jeszcze bardziej osobista to nie ruszam tych, które kiedykolwiek miały kogokolwiek co wynika z pewnych moich obserwacji i przekonań jako, że nie ma szans bym był szczęśliwy z kimś kto ma już jakieś doświadczenia bowiem mój charakter zmierza w zupełnie innym kierunku niż większości facetów.

Ale brać się za zajętą dziewczynę? No mogłeś sobie darować naprawdę i nie było by całego galimatiasu. Co z tego, że się wdzięczyła? Tylko o niej to świadczy i jak widać dobrze się bawi męskimi uczuciami Język

Ostateczna decyzja "odpuszczam" jest moim zdaniem jedynie słuszną. Bo tu nawet nie było czego zaczynać Zdezorientowany

Z tym chłopakiem to dowiedzialem sie po jakimś czasie. Była już wolna jakieś 5 miesięcy kiedy zacząłem sie nią interesować, a raczej to chyba ona zaczęła sie mną.
Odpowiedz
#8
No to teraz się nie dziwię choć... nie zmienia to faktu jej niezrównoważenia i że nie warto się angażować w kogoś takiego komu (jakby to określiła moja mama Duży uśmiech ) nie wie na czym dupa jeździ Język Chyba, że któregoś dnia przyjdzie do Ciebie, powie o co jej w ogóle chodzi i generalnie wyłoży przysłowiową kawę na ławę podając rozsądne argumenty. Jednak to co opisałeś trudno rozsądnie wytłumaczyć więc to musiały by być cholernie dobre argumenty...
[Wideo: ]
[Wideo: ]
"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."
"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."
"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."
"Towar macany należy do macanta..."
Język
Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#9
Ok, po przeczytaniu waszych opinii i po ostatnich wydarzeniach w pracy, podjąłem decyzję, jebię to. Jej zachowanie jest conajmniej dziwne. Traktuję mnie jak jakiegoś wroga a czasami jakby mnie tam nie bylo. I ta złość w oczach gdy sie mijamy jak wracam z palarni na której byłem z inną koleżanką. Wyskakuje z pretensjami do mnie za byle co. Ciekawie to wygląda jak strzele gumką w jej strone. Zaczyna krzyczeć i takie tam, a jak ktoś inny strzeli to sie śmieje i sama zaczyna strzelać. I najlepsze, zrobi mi lekko nazłość, po czym zapytam po co to było, odpowiada że za to że sie sapałem do niej, chociaż nic w jej stronę nie mówiłem. To na tyle, dzieki za wasze opinię i pozdrawiam.
Odpowiedz
#10
Kurcze dziwne zachowanie. Może w ten sposób pokazuje swoje zainteresowanie abyś o nią zabiegał. Powiedz jej komplement w pracy i zobacz czy zmieni się jej zachowanie. Czasem i kwiat bez okazji pomoże. Możesz zrobić to aby zobaczyć jej zachowanie i równocześnie załagodzić "konflikt" xD. Ja z ciekawości bym tak zrobił Uśmiech

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
  


Skocz do: