Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Co robimy gdy obiekt naszych westchnień kogoś ma.
#21
Odpuściłbym jeśli byłaby szczęśliwa to bardzo dobrze Uśmiech po co to psuć Uśmiech

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
#22
Ktoś mi wpoił, ale sam to sobie zrobiłem, że kobieta zajeta jest nietykalna. Taką sytuacje miałem i na wstępie odpuściłem. Jakoś nie mam tego czegoś do walki. Skoro sie znaliśmy i wybrała tamtego znaczy że ma coś czego ja nie i uszanuje taki wybór.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
#23
Des ale to ta osoba musi sama na oczy przejrzeć, że jest nieszczęśliwa, inaczej będzie jeszcze głębiej w to brnąć mając innych za wrogów. A jak np. jest szczęśliwa choć wydawałoby się nie to co wtedy? Nie jeden mi zarzuci korwinowe poglądy, ale jakiś mędrzec rzekł kiedyś, że nie wolno nikogo uszczęśliwiać na siłę i to nie był Korwin Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#24
Nie zagłębiając się w szczegóły mojej historii - ja zarwałem do osoby, która była już zajęta. Z perspektywy czasu wiem jak bardzo głupi wtedy byłem, ale człowiek był samotny i zagubiony to też nie winie mojego tamtego Ja. Wywalczyłem ją sobie na jeden dzień, ale niestety dnia następnego zmieniła zdanie i wróciła do swojego chłopaka. Zerwali jakiś czas później. Cóż.. jej strata.
Odpowiedz
#25
U mnie za pewne skończyłoby to się zawodem sercowym, bo nie byłabym w stanie zniszczyć komuś związku.
Cierpienie w samotności i chęć zapomnienia.
Pewnie, żeby to bolało, że nigdy go nie przytulę, nigdy nie pocałuję i cieszę się bardzo, że nie miałam takowych sytuacji.
Trzeba uważać dlatego między innymi na przyjaźnie damsko-męskie, bo wiadomo jak może się to skończyć.
I Will Be Your Fantasy

......................................................................................................................................................

[Obrazek: large.gif]
Odpowiedz
#26
Ja aktualnie jestem w takim chorym związku. On kogoś ma, ja do niego czuję coś więcej niż "Lubię Cię" i spotykamy się na boku już od dwóch lat. Ja ukrywam przed nią jego zdradę i tak sobie żyjemy. Ciekawe jak długo jeszcze to potrwa.
Odpowiedz
#27
(05-10-2015, 19:24 PM)Kamila413 napisał(a): Ja aktualnie jestem w takim chorym związku. On kogoś ma, ja do niego czuję coś więcej niż "Lubię Cię" i spotykamy się na boku już od dwóch lat. Ja ukrywam przed nią jego zdradę i tak sobie żyjemy. Ciekawe jak długo jeszcze to potrwa.

O mój Boże, rzygać się chce na takie postępowanie. Sory, po prostu patologia.
Odpowiedz
#28
(05-10-2015, 19:26 PM)Trebron napisał(a):
(05-10-2015, 19:24 PM)Kamila413 napisał(a): Ja aktualnie jestem w takim chorym związku. On kogoś ma, ja do niego czuję coś więcej niż "Lubię Cię" i spotykamy się na boku już od dwóch lat. Ja ukrywam przed nią jego zdradę i tak sobie żyjemy. Ciekawe jak długo jeszcze to potrwa.

O mój Boże, rzygać się chce na takie postępowanie. Sory, po prostu patologia.

No patologia, ale co zrobić...
Odpowiedz
#29
(05-10-2015, 19:27 PM)Kamila413 napisał(a):
(05-10-2015, 19:26 PM)Trebron napisał(a):
(05-10-2015, 19:24 PM)Kamila413 napisał(a): Ja aktualnie jestem w takim chorym związku. On kogoś ma, ja do niego czuję coś więcej niż "Lubię Cię" i spotykamy się na boku już od dwóch lat. Ja ukrywam przed nią jego zdradę i tak sobie żyjemy. Ciekawe jak długo jeszcze to potrwa.

O mój Boże, rzygać się chce na takie postępowanie. Sory, po prostu patologia.

No patologia, ale co zrobić...

To chyba oczywiste? Jak nie to chętnie podpowiem... Są dwie możliwości:
1. Zrywasz z nim definitywnie
2. On zrywa z tą drugą
Odpowiedz
#30
1. Tak nad tym myślę.
2. Może i zerwą jak się dowie co On wyprawia na boku Oczko
A z resztą wyjebane w to..
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy brak miłości to największy problem społeczny naszych czasów? Lara Croft 7 730 02-04-2018, 15:12 PM
Ostatni post: anja

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości