Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Co słychać u wolfa?
#41
(07-02-2019, 15:53 PM)wolfganek napisał(a): Czuję się totalnie zjarany od dzisiejszego słońca.
Miałem dzisiaj poprawkowy egzamin zawodowy e13 sieci komputerowe z praktyki. Z 4 osobowej grupy wypadłem najlepiej. Zrobiłem poprawnie pierwsze zadanie z fizycznego montażu okablowania sieciowego. Było jakieś montowanie kabelków panelu krosowniczym i gniazdku. Potem były jakieś DNSy, DHCP, Routery i ten przeklęty Switch który znowu mi nie działał . Ktoś popie*dolił IP w dokumentacji bo logowała mi się konfiguracja routera. Było też udostępnianie folderów, uprawnienia kont, pingowanie adresów i łączenie urządzeń sieciowych. Strasznie mało zadań było w tym roku z porównaniem do czerwca bo nawet nic nie trzeba było ustawiać w routerze. Chłopakom z grupy coś nie poszło bo zadanie z montażu tylko ja poprawnie zrobiłem. Myślę że doczłapie się jakoś do 75%.

No i powtórzyłem wynik z czerwca ubiegłego roku  O matko 
Ale, przynajmniej zdałem E14 za pierwszym razem Zdziwko
Odpowiedz
#42
Będę mieć poprawkę z polskiego w sierpniu O matko
Przez te strajki nie wiadomo co z matematyką choć facetka może weźmie pod uwagę to że nie zdaje matury  Niezdecydowany
Odpowiedz
#43
No to ziomek trzymaj się. Ja w pierwszej technikum miałem komisa z chemii więc znam ból. Zero wakacji, tylko zakuwanie... Ale swoją drogą w tym roku mam 10 lecie matury Duży uśmiech Więc było blisko ale radę dałem. Dobra organizacja materiału i ciężka praca przez całe wakacje. Założyłem sobie nawet specjalny zeszyt pod tego komisa, do którego spisywałem tylko to co mnie interesowało z podręcznika czyli jakieś teorie i twierdzenia, które musiałem na pamięć znać. No i wreszcie dokonałem podziału, który w tamtym czasie był wystarczający a mianowicie przydzieliłem sobie cały lipiec do nauki tego co w zaszycie, a sierpień zaś do nauki zadań praktycznych - tworzenie wzorów i liczenie różnych pierdół takich jak mole. O zgrozo z tymi to miałem problemy xD Musiała mi jedna koleżanka pomóc ogarnąć, ale dałem radę dosyć szybko i zostało mi jeszcze pół sierpnia co można było przeznaczyć dla siebie lub powtórkę z lipca by sprawdzić i upewnić się czy po drodze czegoś nie zapomniałem, tak też zrobiłem. Końcowy wynik był taki, że teorię miałem w małym palcu a praktykę jako tako umiałem. Komisja zdecydowała się również podzielić egzamin na część teoretyczną i praktyczną lecz zrobili dokładnie na odwrót niż ja czyli najpierw praktyka, którą mimo niewątpliwych błędów zaliczyłem i nie musiałem zdawać teorii. Na teorię zostawali tylko ci co obleli praktykę. Co ciekawę w następnym roku byłem drugą osobą w klasie najlepszą z chemii Duży uśmiech Choć to była organiczna czyli coś zupełnie innego niż wcześniej, mało tego podobno trudniejsza, a ja od gimnazjum problemy z chemią każdą jedną miałem. Chemiczka nabrała do mnie szacunku choć wcześniej nawet gadać ze mną nie chciała. Jakbym zdecydował się na chemię do matury to by chyba schudła z wrażenia Duży uśmiech Biorąc pod uwagę moje oceny w tamtym czasie to mogłem pokusić się o chemię i biologię, ale ze względu na przeszłość nie miałem odwagi Zdezorientowany
Odpowiedz
#44
(06-04-2019, 11:08 AM)Silent napisał(a): No to ziomek trzymaj się. Ja w pierwszej technikum miałem komisa z chemii więc znam ból. Zero wakacji, tylko zakuwanie... Ale swoją drogą w tym roku mam 10 lecie matury Duży uśmiech Więc było blisko ale radę dałem. Dobra organizacja materiału i ciężka praca przez całe wakacje. Założyłem sobie nawet specjalny zeszyt pod tego komisa, do którego spisywałem tylko to co mnie interesowało z podręcznika czyli jakieś teorie i twierdzenia, które musiałem na pamięć znać. No i wreszcie dokonałem podziału, który w tamtym czasie był wystarczający a mianowicie przydzieliłem sobie cały lipiec do nauki tego co w zaszycie, a sierpień zaś do nauki zadań praktycznych - tworzenie wzorów i liczenie różnych pierdół takich jak mole. O zgrozo z tymi to miałem problemy xD Musiała mi jedna koleżanka pomóc ogarnąć, ale dałem radę dosyć szybko i zostało mi jeszcze pół sierpnia co można było przeznaczyć dla siebie lub powtórkę z lipca by sprawdzić i upewnić się czy po drodze czegoś nie zapomniałem, tak też zrobiłem. Końcowy wynik był taki, że teorię miałem w małym palcu a praktykę jako tako umiałem. Komisja zdecydowała się również podzielić egzamin na część teoretyczną i praktyczną lecz zrobili dokładnie na odwrót niż ja czyli najpierw praktyka, którą mimo niewątpliwych błędów zaliczyłem i nie musiałem zdawać teorii. Na teorię zostawali tylko ci co obleli praktykę. Co ciekawę w następnym roku byłem drugą osobą w klasie najlepszą z chemii Duży uśmiech Choć to była organiczna czyli coś zupełnie innego niż wcześniej, mało tego podobno trudniejsza, a ja od gimnazjum problemy z chemią każdą jedną miałem. Chemiczka nabrała do mnie szacunku choć wcześniej nawet gadać ze mną nie chciała. Jakbym zdecydował się na chemię do matury to by chyba schudła z wrażenia Duży uśmiech Biorąc pod uwagę moje oceny w tamtym czasie to mogłem pokusić się o chemię i biologię, ale ze względu na przeszłość nie miałem odwagi Zdezorientowany

Już miałem pod koniec pierwszej klasy technikum dwie poprawki. Jedną zdałem a z drugiej wziąłem warunek.
Odpowiedz
#45
Przez strajk nauczycieli siedzę w domu, odwołali mi lekcje do końca wystawiania ocen. Czasami gdzieś to wyskoczę na rower porobić fotki na Instagrama a raz zdarzyło mi się odwiedzić szkołę zobaczyć jak wyglądają te zajęcia opiekuńcze. W sobotę byłem na meczu 1 ligi. Moja drużyna totalnie gra piach w tej rundzie więc chodzenie pooglądać przewracanie się w polu karnym mija się z celem. Pozytywnie mnie zaskoczyli Łódzcy fani którzy stawili się w większej liczbie niż nasi miejscowi o.O
Teraz mam rekolekcje a dalej święta, przygotowanie do pracy, majówka i dalszy marazm.
Odpowiedz
#46
Że za moich czasów nauczyciele jakoś nie strajkowali Język Trzeba było na wagary chodzić xD
Odpowiedz
#47
Mój kolega prowadzi bloga na Bloggerze gdzie to spodobały mi się motywy. Prowadziłem równocześnie z tym tematem bloga na Tumblr ale ogarnąłem dzisiaj sobie witrynę na Bloggerze i niniejszy temat będzie kontynuowany pod stroną https://wolfganek.blogspot.com/.
Odpowiedz
#48
No powiem Ci, że SEO i pozycjonowanie leży Duży uśmiech
Odpowiedz
#49
(19-04-2019, 21:37 PM).m napisał(a): No powiem Ci, że SEO i pozycjonowanie leży Duży uśmiech

Nie zależy mi na jakieś znaczącej popularności blogu. Wystarczą ludzie z dwóch forów.
Odpowiedz
#50
A to myślisz że cały czas będą Cię czytać?
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Co słychać u Victorii :) Victoria 62 3,152 15-11-2019, 07:15 AM
Ostatni post: Silent

Skocz do: