Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17(current)
Co Was powstrzymuje od pójścia na imprezę?
Brak towarzystwa,które miałoby podobną wizję "imprezy".
Brak umiejętności by je zdobyć.
[Obrazek: edik_kot.gif]
Odpowiedz
I poszła byś na imprezę? heh
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
Ostatnio byłam, wypiliśmy po kieliszku wina, zjedliśmy kolację. Posluchalismy muzyki. Bylo miło. Moze to nie do końca to, co większość rozumie przez imprezę Ale ale jednak. Fajnie było. Chciałabym to powtórzyć.
[Obrazek: edik_kot.gif]
Odpowiedz
Randka? heh
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
Silent zazdrosny xD

Ja w tym tygodniu mam imprezę na którą się zapisałem ale nie wiem czy pójdę (w mojej pracy co roku organizują taką ""wigilię"")
Rok temu na niej byłem, nieswojo się tam czułem, nie miałem za specjalnie z kim i o czym rozmawiać, a grupowe rozmowy mnie jeszcze bardziej peszą.
No i impreza jak impreza dziwne jakby nie było alkoholu, mój mistrz zmianowy ciągle dolewał mi wódki a mi ciężko było odmówić bo jednocześnie komplementował mnie przy innych mistrzach zmianowych oraz kierownikach (byłem dość świeżym pracownikiem jeszcze wtedy, mówił o tym że jest zadowolony z mojej pracy itd).
Źle nie było jak się rozluźniłem i coś z tego wyciągnąłem pozytywnego ale odstrasza mnie ten mocny alkohol tutaj... Oczko
[Obrazek: 1384643711856.gif]

Odpowiedz
Nom takie imprezy najgorsze... Szczególnie jak w pracy są łajzy. Ja swego czasu pracując na poczcie zaliczyłem wszystko... I jakeczko, i opłatek, i Sylwester... Ale moje szczęście polegało na tym, że nie było niewiadomo jakiej imprezy tylko spotykaliśmy się u kierownika w pokoju i były takie ogólne życzenia i mały poczęstunek (odmawiałem wszystkiego wykręcając się cukrzycą Szczerbol a tak naprawdę jestem mega wybredny i mało rzeczy lubię, a głupio tak powiedzieć jeszcze przy kierowniku, który z własnej kieszeni wszystko zorganozował Zdezorientowany) i po kilku minutach wracaliśmy na stanowiska pracy. Zabawny był Sylwester bo kierownik polał każdemu jakieś pół kubeczka szampana. Zdecydowanie za mało by upić, ale można powiedzieć, że pracowałem pod wpływem Szczerbol A, że dobry szampan to nawet poczułem lekkie ciepełko Wywracanie oczami Tego dnia też sporo wcześniej skończyłem bo moja zmiana miała zamknąć wszystko i do domu zawijać jak już swoje zrobimy, a uwinęliśmy się w 4 h albo nawet szybciej, już nie bardzo pamiętam bo to 5 lat temu było Szczerbol
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
I U mnie w pracy teraz tylko dzielenie się opłatkiem. Na kto te zresztą już od lat nie mam ochoty. Ani z ludźmi, z którymi przebywam bo muszę,ani z rodziną. Właściwie "rodzina" bo to tylko papierek i niewygodne pokrewieństwo.

Bo kolacji wigilijnej lub "poczęstunku" u mnie w pracy nie ma od lat.

Teraz tylko zastanawiam się, jakby się wymagać od wigilii klubowej.
[Obrazek: edik_kot.gif]
Odpowiedz
Najczęsciej po prostu wizja tego ,ze zamiast imprezy moge po prostu zostac w domu, poczytac sobie ksiazke, obejrzec spokojnie film i ogolnie spedzic czas bardziej komfortowo.
Odpowiedz
A widzisz, czyli boisz się opuszczać swojej strefy komfortu - zrozumiałe Uśmiech

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
Tak jak Miszka wspomniała, nie chcę by ten czas był zmarnowany. Imprezę mogę lubić, ale nie pozwoli mi to cieszyć się w taki sam sposób wolnym czasem spędzonym w domu. Po prostu nie wykorzystuję potencjału drzemiącego w takich zabawach. A co jest powodem? Nie lubię alkoholu, nie mam doświadczenia w tańczeniu i nie wiem jak bym sobie z tym poradził, a przede wszystkim mam problem z prowadzeniem ciekawych i ożywionych rozmów, bez których trudno o dobrą rozrywkę z innymi ludźmi.
No ale to i tak nie mój problem, bo na imprezy nie jestem zapraszany Duży uśmiech
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17(current)


Skocz do: