Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!



  •  Wstecz
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4(current)
  • 5
  • 6
  • ...
  • 17
  • Dalej 
Co Was powstrzymuje od pójścia na imprezę?
#31
Tak,przykre.
Odpowiedz
#32
Przytulanie


// Przeczytaj regulamin. Mansur.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
Kurcze, tutaj każdy temat wymaga osobnej analizy.

Po pierwsze: skąd w ogóle to dziwne pytanie o tym co kogo powstrzymuje przed pójściem na imprezę. Odpowiedź jest przecież prosta jak drut: zdrowy rozsądek. Tak?
Odpowiedz
#34
(10-07-2014, 20:09 PM)chattorblog napisał(a): Kurcze, tutaj każdy temat wymaga osobnej analizy.

Po pierwsze: skąd w ogóle to dziwne pytanie o tym co kogo powstrzymuje przed pójściem na imprezę. Odpowiedź jest przecież prosta jak drut: zdrowy rozsądek. Tak?

Zdrowy rozsądek? Dla mnie ta odpowiedź jest jednak jest bardzo skomplikowana...
Szczęście to nie cel sam w sobie, lecz raczej sposób w jaki odbywasz swoją podróż.

Jeżeli to czytasz to znaczy że ŻYJESZ. Czy potrzebujesz lepszego powodu do UŚMIECHU Uśmiech
Odpowiedz
#35
Zazwyczaj wolę wieczorne spacery niż duże imprezy. Po prostu źle czuję się w zapełnionych miejscach, duszno zaczyna się robić, nawet w plenerze. Choć chodzę na zabawy, gdzie są znajomi, czy potańczyć też skorzystam, bo lubię, lecz bardziej komfortowo i dobrze czuję się gdzieś z dala od dużej ilości ludzi i nie jest mi z tym źle. Uśmiech
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#36
Nigdy mnie to nie jarało.
Chodzenie na imprezy męczy mnie strasznie. Po 10 min jestem już tak wymęczona tym gwarem i ludźmi,że szybko się ulatniam. Teraz już dawno nie byłam i nikt by mnie na nią nie wyciągną. Poza tym ''poznać tam kogoś'' - nie sądzę. U młodych wygląda to trochę inaczej niż u ludzi,którzy sobie życie ułożyli czyt. założyli już swoją rodzinę. Ludzi takiego typu jak ja tam nie znajdę ,bo najzwyczajniej w świecie oni tam nie chodzą(większość z Was piszących nie chodzi Oczko )..a nawet jeśli to są nieśmiali i nie opuszczą swojego towarzystwa ,bo w nim czują się najlepiej.Poza tym nie lubię pijanych ludzi, obrzydza mnie to, nie lubię jak dotykają mnie obcy ludzie , nie lubię jak ktoś mnie zmierza wzrokiem , nie lubię jak ktoś mnie wyciąga do ''tańca''. Lubię tańczyć,ale w swoim zaciszu. Imprezy nie są dla wszystkich po prostu.. Uśmiech To tak jak ktoś nie lubi jeździć konno,czy grać w siatkówkę. Jak czegoś nie lubisz to tego nie robisz. Chodziłam na imprezy z tego względu,bo uważałam,że tak być powinno skoro tyle ludzi chodzi i też z tego względu,bo mnie wyciągali.. Nie cierpię ludzi,którzy mówią mi,że mogłabym wreszcie się zabawić i iść na zabawę.
Odpowiedz
Hej, Desire, w tym wpisie zawarłaś na prawdę dużo. 10/10
Warto byłoby jeszcze dojść do tego, dlaczego te wszystkie zjawiska mają miejsce.
Odpowiedz
#38
Cześć chattorbolg.
Hmm..
Właściwie .. nie trzeba do tego dochodzić. Po co? No chyba,że jest się człowiekiem,który nie chodzi na imprezy z jakichś powodów,ale bardzo by chciał. Uśmiech Nie bardzo więc rozumiem co masz na myśli pisząc ''... dlaczego te wszystkie zjawiska mają miejsce.''
Odpowiedz
Napisałaś np. że po dziesięciu min. czujesz się wymęczona... Wydaje mi się że piszesz tutaj o zjawisku jak najbardziej fizycznym, czymś w stylu przytłoczenia albo rozdrażnienia. Czy zastanawiałaś się kiedyś czy może być to spowodowane specyficzną reakcją twojego systemu nerwowego na specyficzne warunki panujące na imprezach?
Odpowiedz
#40
A właśnie cenna uwaga Chatterblog Oczko Rozróżniasz bowiem tutaj ujęcie psychologiczne i fizyczne, bardzo ciekawy aspekt zwłaszcza, że większość ze mną na czele z resztą wypowiadała się dość ogólnie a w każdym razie nie biorąc pod uwagę takiego nazwijmy to rozdroża tematycznego Oczko Cóż, w moim na przykład wypadku to czysta psychologia co myślę ująłem w poscie wyżej. Doznania psychiczne są dla mnie obciążające i stąd blokada taka wewnętrzna, natomiast jeśli chodzi o fizyczne doznania to myślę, że też źle bym się czuł w takich miejscach gdzie można doznać bliskiego kontaktu z niekoniecznie pożądaną osobą, gdzie prawdopodobnie ze względu na ilość osób jest zazwyczaj zaduch i nie ma jak tlenu złapać i do tego jeszcze ze względu na decybele ogłuchnąć można. Jeśli jednak chodzi o fizyczny aspekt to wydaje mi się kwestia przyzwyczajenia, chyba że ktoś ma słabe zdrówko albo po prostu działa to na niego bardziej irytująco niż męcząco. Ciężej jest myślę z podejściem psychologicznym, bo jeśli ja się nastawiłem negatywnie to raczej żadna siła mnie już nie przekona Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4(current)
  • 5
  • 6
  • ...
  • 17
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości