Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 7
  • 8
  • 9(current)
  • 10
  • 11
  • ...
  • 17
  • Dalej 
Co Was powstrzymuje od pójścia na imprezę?
#81
Imprezy są przereklamowane... Wszystkie imprezy na których byłem były albo drętwe (awkward) albo nie wiedziałem co ze sobą zrobić i chciałem jak najszybciej wyjść.. To nie jest miejsce dla nieśmiałych ludzi niestety.. Zostaniesz stłamszony albo w ogolę niezauważony... A może to tylko ze mną tak jest.. Podsumowując nie chodzę bo mam przykre doświadczenia.
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#82
PanNieZgoda "niezauważony", tzn?
Odpowiedz
#83
Chodzi o to, że można iść na imprezę i jakby przejść obok niej, obok całej zabawy, towarzyskiego życia które się tam toczy, być na niej ale się nie udzielać, a więc tak naprawdę być dla samego bycia.

No i na takich ludzi się nie zwraca uwagi. A, że ja jestem osoba która pierwsza nie wychodzi z inicjatywą, raczej się chowa niż próbuje złapać jakiś kontakt, niczym się nie wyróżnia, pewnie nikogo nie zaciekawi, tak wiec siedzę na tej imprezie jak niewidzialny. Nie wiem czy to jest zawsze wina otoczenia, ja chyba sam próbuje taki być.. (choć rozsadek podpowiada, ze to głupie)

Niewłaściwa osoba w niewłaściwym miejscuUśmiech Ale za każdym razem jest nadzieja, że coś się zmieni i tym razem będzie inaczej..
Odpowiedz
#84
PanNieZgoda jeżeli ktoś Ciebie zaprosił i tam są same osoby, których nie znasz, to ta osoba powinna przedstawić Cię innym. Ale jeżeli byłeś w towarzystwie osób których mniej więcej znasz, to wtedy wina jest Twoja, że w ogóle się nie udzielałeś, bo przecież nikt nie będzie jak nauczyciel wołać Ciebie żebyś się wypowiedział na jakiś temat, czasami może ktoś zawołać, ale normalnie to sam musisz się zbliżyć i postarać się wejść w temat.
Odpowiedz
#85
Jestem tego świadom, ale ciężko się przemóc. Impreza, spontaniczna rozmowa, z kimś. zazwyczaj robi się pustka w głowie, nie wiem co powiedzieć. Nie mam umiejętności podejmowania rozmowy z obca osoba (z kimś kogo trochę znam nie jest wcale lepiej), a już na pewno płynnej rozmowy.. W większym gronie jeżeli już chce coś dodać od siebie no to w mojej głowie pojawiają się myśli: to na pewno zabrzmi źle albo nikt nie zwróci na Ciebie uwagi. Robi się taki efekt kuli śniegowej im dłużej się milczy w towarzystwie tym trudniej później coś powiedzieć.
Odpowiedz
#86
Raczej powstrzymuje mnie sama osoba.
jestem mało mówna, wydaje mi sie ze nawet moge byc nudna.
nie kręci mnie chlanie i upijanie sie po umur. Wole isc na jakies grupowe spotkanie typu - gdzies na miasto, do jakiejs knajpki. Chodz wole unikac grupowych spotkan bo zawsze czuje sie ingnorowana i niechciana wsrod grupy gdzie znajduja sobie wspolne tematy a ja jak zawsze nie mam pojecia o co chodzi
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#87
Mnie ćpanie i puste lale

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
Ja nie chodzę w tego typu miejsca i chodził nie bede.Ogólnie pełno tam ćpunów i tylko osób którzy szukają zaczepki.Wątpie że można tam kogoś poznać sensownego więc chadzanie w tegi typu miejsca mija sie z celem.
Odpowiedz
#89
Co mnie powstrzymuje... Po trochu lenistwo, po trochu już pewna świadomość siebie że mimo najlepszych intencji nie bede w stanie potańczyć na luzie pogadać czyli po prostu dobrze sie bawić
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
Nie lubię zbyt dużo pić, a na imprezach ludzie zwykle przychodzą tylko po to... A potem próbowanie przypomnieć sobie, co działo się dzień wcześniej, bo film się urwał (znałam kiedyś taką parkę, która traktowała to niemalże jako sport). No i towarzystwo nieprzyjemne. Jeden człowiek próbował mnie otworzyć na ludzi poprzez jedną taką imprezę, co dało kompletnie odmienny skutek, bo chciałam jak najszybciej stamtąd uciec. Nie, nie i nie.
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 7
  • 8
  • 9(current)
  • 10
  • 11
  • ...
  • 17
  • Dalej 


Skocz do: