Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Co zrobić
#11
wiec nie gdybaj tylko dzialaj
Odpowiedz
#12
Masz dwie możliwości, pokonać w bólu sam własną słabość i zmienić swoje życie zaczynając je na nowo, zamykając przeszłość w teczce z napisem do archiwum i dopiskiem otworzyć kiedy przyjdzie odpowiednia pora na to. A możesz po prostu wziąć leki które sztucznie wytworzą szczęście, Ty stracisz uczucia i będziesz żył w szarości sztucznie szczęśliwy. Napisałem Tu początkowo to co przeżyłem i jak to rozwiązałem a potem doszedłem do wniosku że każdy z nas musi dojść do tego sam. Więc skróciłem moje wypociny A4 do tych zdań.
Zbyt intensywna pomoc nie pomoże Ci, jedynie małe wskazówki. To Twoje życie i musisz je wziąć w swoje ręce.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
Odpowiedz
Moje życie jest tak naprawdę gówno warte,tyle czasu poświęciłem na pokonanie moich problemów/lęków/słabości i wszystko na nic,ciągłe próby pozbycia się problemu nie skutkują.Nie mam też nikogo kto mógłby pomóc mi je pokonać,kogoś to nakierował/naprostował by mnie.Na początku myślałem że jestem tylko nieśmiały i zaraz przejdzie i będzie dobrze,z czasem gdy byłem odizolowany od ludzi zacząłem mieć kolejnw problemy,fobia społeczna,wyraźnie słabsze oceny w szkole,brak chęci do życia,nałóg,zaprzestanie treningów,nabranie kilogramów,zaprzestanie nagrywania na Youtube,kłótnia z moją jedyną przyjaciółką.Wszystko spieprzyło się w przeciągu pół roku,beznadzieja.... Smutny
Odpowiedz
#14
To i tak dobry jesteś. Mi się spieprzyło wszystko wbjeden miesiąc i to zarówno na ścieżce prywatnej jak i zawodowej. Jakoś z tym żyć muszę Język
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
Ha ha to ja Was biję ponad głowę! Duży uśmiech U mnie na ścieżce zawodowej nie ma co się spieprzyć, gorzej już nie może być.  Śpiący Więc główka do góry Mario! Oceny da się poprawić, do matury jeszcze kilka miesięcy jest czasu. Oczko Powodzenia Tobie życzę, wierzę, że sobie poradzisz. Oczko I nie poddawaj się na starcie! To nie godne dżentelmena a przecież nim jesteś. Oczko I masz kreatywność! Pamiętasz filmik o promocji naszego forum? Działaj w tym kierunku, nagrywaj, a może po zdaniu matury zdecydujesz się na studia w tym kierunku? Oczko Kto wie kto jeszcze z Ciebie wyrośnie.
Pozdrawiam cieplutko. Oczko
Odpowiedz
#16
(06-12-2015, 01:36 AM)MARIO12 napisał(a): Na początku myślałem że jestem tylko nieśmiały i zaraz przejdzie i będzie dobrze,z czasem GDY BYŁEM ODIZOLOWANY OD LUDZI zacząłem mieć kolejnw problemy,fobia społeczna,wyraźnie słabsze oceny w szkole,brak chęci do życia,nałóg,zaprzestanie treningów,nabranie kilogramów,zaprzestanie nagrywania na Youtube,kłótnia z moją jedyną przyjaciółką.Wszystko spieprzyło się w przeciągu pół roku,beznadzieja.... Smutny

duzymi literami pokazalem ci przyczyne, ktora sam podales.
Odpowiedz
Właśnie w tym problem ze nie mogę zacząć nagrywać,jakoś nie potrafię się skupić aby wziąć się w garść i nagrać coś.Co do matury,wątpię że ją zdam.Teraz gdy jest tyle nauki wątpię że dam sobie rade,lektur nie czytam i matma leży,zero szans Smutny Tyle się problemów nazbierało i to pewnie nie jest ich koniec.2016 będzie jeszcze gorzszy od tego,czuję że wydarzy się coś co odmieni moje życie.A ja chciałem tylko zrezygnować z komputera na rzecz poznania jakiejś koleżanki i oswojenia się z dziewczynami,jakoś sobie czas umilić i ruszyć się z domu,nie ma co się starać Smutny
Odpowiedz
#18
Mario - jeśli chcesz, poszukaj jakiejś życzliwej osoby, która Cię wysłucha.
A może jakiś terapeuta?
Odpowiedz
Po kłótni z tą moją koleżanką nie mam nikogo w realu kto mógłby mi pomóc.Terapia mi nie pomoże,wątpię że ktokolwiek jest w stanie mi pomóc.
Odpowiedz
Odezwij się do niej, wszystko da się naprawić.
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości