Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Czy macie problem z kontaktem fizycznym?
#1
Zastanawiałem się, czy nie umieścić tego wątku w dziale Sprawy intymne, lecz nie chodzi mi tu tylko i wyłącznie o kontakt fizyczny stricte związany z seksem. Mam też na myśli takie przyjacielskie gesty, jak uścisk dłoni, tulenie, albo całus na przywitanie. Jak reagujecie na takie gesty? Czy macie problem z okazaniem bliskości drugiej osobie? Od czego to zależy?
We are all just prisoners here, of our own device
Odpowiedz
#2
Ja nadal ma problem jedynie z całusem na przywitanie. Jest to dla mnie dość nietypowe a to z tego względu, że w młodości nie byłem przyzwyczajony do tego typu gestu. Prawda, jest bardzo miły ale mi ciężko przychodzi go wykonać. Nie wiem/boję się po prostu czy wykonanie tego gestu będzie nietaktowne, dlatego jeśli się tylko da unikam pocałunku.
Jeśli chcesz być bogatym pamiętaj by oszczędzać a przy wydatkach kombinować tak by tych oszczędności nie ruszyć. 
Odpowiedz
(20-12-2016, 15:25 PM)Snufkin napisał(a): przyjacielskie gesty, jak uścisk dłoni, tulenie, albo całus na przywitanie. Jak reagujecie na takie gesty?

Uścisk dłoni spokojnie, tulenie tylko i wyłącznie osób mi bliskich (rodzina), reszta "out ode mnie!", przy całusach na powitanie czy pożegnanie czuję skrępowanie.

(20-12-2016, 15:25 PM)Snufkin napisał(a): Czy macie problem z okazaniem bliskości drugiej osobie?

Z rodziną nie, a poza... Nie miałam okazji się przekonać, bo taki dzisiejszy świat, dziś ktoś Ciebie zna, jutro zapomina o Twoim istnieniu, a jak pamięta to tylko dlatego, że coś chce, więc na poziomie "znajomości" i "pseudoznajomości" nie ma po co się ściskać.

(20-12-2016, 15:25 PM)Snufkin napisał(a): Od czego to zależy?

Widziałeś film animowany pt. "Krudowie"? Może trochę jestem jak oni, do bliskich swobodnie, do innych dzicz się odzywa ;P . A tak na poważnie wydaje mi się, że to zależy czy te gesty są codzienne aby człowiek mógł swobodnie je wykonywać, trochę to jest jak się czegoś uczymy, na początku jesteśmy niepewni, a w miarę praktyki nabywamy pewności siebie.
Odpowiedz
#4
(20-12-2016, 15:25 PM)Snufkin napisał(a): Czy macie problem z okazaniem bliskości drugiej osobie? Od czego to zależy?
No w moim przypadku zależy to przede wszystkim od tego, komu mam tą bliskość okazać. Jeśli jestem z kimś mocno związany emocjonalnie, to nie mam problemu, żeby taką bliskość okazać. Chociaż nie zawsze jest mi łatwo okazać emocje swojej mamie, gdyż nasze relacje były i są dosyć skomplikowane. Także niekoniecznie najłatwiej jest okazać bliskość najbliższej rodzinie.
"Ja jestem najważniejszym i bodaj jedynym moim problemem" - Witold Gombrowicz
Odpowiedz
#5
(20-12-2016, 15:25 PM)Snufkin napisał(a): Zastanawiałem się, czy nie umieścić tego wątku w dziale Sprawy intymne, lecz nie chodzi mi tu tylko i wyłącznie o kontakt fizyczny stricte związany z seksem. Mam też na myśli takie przyjacielskie gesty, jak uścisk dłoni, tulenie, albo całus na przywitanie. Jak reagujecie na takie gesty? Czy macie problem z okazaniem bliskości drugiej osobie? Od czego to zależy?

Nie mam zadnego problemu z kontaktem fizycznym,co nie znaczy,ze kleje sie do kazdegoOczko Z natury raczej jestem ciepla i przyjacielska wiec takie gesty nie sa mi obce,ale zarezerwowane tylko dla blizszych mi osob. Uwazam,ze sa bardzo mile, zaciesniaja wiezi, pokazuja,ze jednak nie jestes tylko kims tam z tlumu. 
Dzis np. sciskalismy sie w pracy na pozegnanie z osobami,ktore zobaczymy dopiero po przerwie noworocznej.Niby nie jestesmy bardzo blisko ze soba,ale mimo wszystko pokazuje to,ze jakos tam o siebie dbamy.
I jest za późno, już razem nie sięgamy do chmur
Nie mogę latać, już nie trzeba mi piór-tylko w dół...
Na końcu i na początku jest samotność 
Odpowiedz
Mam w sumie podobnie jak Rarity i Trebron. Czasami wolę przytulić swoją koleżankę z roku, niż kogoś z rodziny... No różnie to bywa. Ale nie, zazwyczaj nie mam z tym problemu, jeżeli ta osoba jest mi wystarczająco bliska Język
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#7
Ja tam uwielbiam się tulić Uśmiech Oczywiście nie do każdego (choć lepiej zabrzmi - nie do każdejOczko ).
Owszem, jeszcze jako nieopierzony kociak trząsłem porciętami przed jakimkolwiek fizycznym kontaktem. Ale już w tym wieku nie mam z tym żadnego problemu. A że gorący chłopak jestem to i czasem robię za kaloryfer dla zziębniętych niewiast Język
Ale oczywiście nie dla wszystkich - nie jestem "pierwsza lepsza"  Diabeł
“Music gives a soul to the universe, wings to the mind, flight to the imagination and life to everything.”  Platon
Odpowiedz
#8
Niby mam tak samo jak Rarity, ale bardzo rzadko się z kimś tulę, a jak już do tego dochodzi to się potem niezmiernie cieszę (syndrom - someone hug me pls). Większość ludzi pisze tutaj że bardziej komfortowo jest im się tulić z osobą bliską, ja natomiast dziwnie się czuję robiąc to z członkami rodziny... tak jakby oni nie potrafili się przytulać, a ja się czuję dziwnie skrępowana : | o wiele łatwiej mi jest się przytulić do nowo poznanej osoby albo przyjaciela. Generalnie nie lubię pokazywać uczuć rodzinie, mam z tym trochę przykre doświadczenia z przeszłości i może stąd taka niechęć.
Btw uwielbiam dotykanie ramienia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Odpowiedz
#9
(20-12-2016, 15:25 PM)Snufkin napisał(a): Zastanawiałem się, czy nie umieścić tego wątku w dziale Sprawy intymne, lecz nie chodzi mi tu tylko i wyłącznie o kontakt fizyczny stricte związany z seksem. Mam też na myśli takie przyjacielskie gesty, jak uścisk dłoni, tulenie, albo całus na przywitanie. Jak reagujecie na takie gesty? Czy macie problem z okazaniem bliskości drugiej osobie? Od czego to zależy?

W moim dzieciństwie zabrakło czułości, mój Przyjaciel nazwał to "zimnym domem"/"bezemocjonalnym chowem". Mama mnie nie przytulała a ojciec uważał, że wychowanie córek to rzecz kobiet ( w imię tej myśli- synem powinien zajmować się ojciec).
Uczę się, uścisku na powitanie. Sama nie wiem jak się w takich sytuacjach zachować. Czekam aż ktoś podejmie pierwszy krok.
Odpowiedz
#10
Uścisk dłoni spoko, w pracy witam się z każdym piąteczką czy uściskiem dłoni. Ale przytulanie to nie, nie i jeszcze raz nie.... tylko jedna osoba może mnie przytulać i nic z tym nie robie... Już samo zbliżenia się za bardzo do mnie powoduje u mnie odruchowy krok w tył...
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości