Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Czy można nauczyć się umierać?
#1
Uśmiech 
Ciekawy temat, który w zasadzie opracowałem wspólnie z TenOn'em na czacie. Co tu dużo gadać. Zapraszamy do dyskusji Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
#2
Myślę, że można w jakiś sposób nastawiać się na swoje odejście.
Natomiast dużo trudniej jest zaakceptować czyjeś - osoby bliskiej...
#3
Tak.latwiej jest samemu odejsc niz pogodzic sie ze strata bliskiego
#4
A ja bym powiedział, że to inny rodzaj trudu Język
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
#5
Bardzo filozoficzny temat, i ciężko ugryźć go od każdej strony.

Pod kątem psychologicznym: z biegiem czasu łatwiej nam zaakceptować siebie, to co zrobiliśmy i zaakceptować fakt iż nadejdzie i na nas czas. Dopiero w pewnym momencie dorastamy do tego aby podsumować nasze dotychczasowe życie. Wydaje mi się że to mniej więcej moment w którym widzisz że Twoje dzieci, wychowują swoje dzieci w sposób, w jaki zostały przez Ciebie wychowane. Gdy czujesz że tak naprawdę na świecie zostanie coś doskonałego po Tobie i będzie miało wpływ na jeszcze bardziej doskonałe istoty niż Ty w przyszłości.
Moment w którym będziesz móc sobie powiedzieć: To była świetna robota, i że Twoja osoba miała realny wpływ na inne istnienia, i przyszłe pokolenia.
Szczęście to nie cel sam w sobie, lecz raczej sposób w jaki odbywasz swoją podróż.

Jeżeli to czytasz to znaczy że ŻYJESZ. Czy potrzebujesz lepszego powodu do UŚMIECHU Uśmiech
#6
Hmm.. nie próbowałam ,a nawet jeśli to kończyło się to uwielbieniem dla życia, teraz odpycham tą myśl ,bo chcę jeszcze trochę przeżyć ; ale przychylam się do odpowiedzi ludzi wyżej.Każdy moim zdaniem ma rację. Od siebie dodam,że człowiek zdrowy,szczęśliwy być może inaczej to odbiera, przecież nikt nie chce stracić tego szczęścia ,które ma przy sobie. Człowiek chory oczekujący śmierci,bo wie że niedługo nadejdzie godzi się z tym. Może nie wszyscy ,ale ludzie w końcu godzą się z tym co nieuniknione.. jedni walczą do końca inni wykorzystują każdy moment na to by przeżyć jeszcze odrobinę inni już w swoim życiu zrobili (mniej więcej) to co chcieli i nawet z uśmiechem na twarzy(albo z ulgą?) czekają na odejście.
Może jak już zrobię te wszystkie rzeczy i przeżyję to co chcę przeżyć będę w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Uśmiech
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości