Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko



Czym kogoś zainteresować?
#21
(10-11-2014, 17:24 PM)Marcela napisał(a): A co do tematu to nie wiem czym potrafię zainteresować ludzi, jednak zauważyłam, żę podczas pisania lepiej mi to wychodzi. Oczko

Mnie zainteresowałaś Język swoją osobowością i nieśmiałością.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
Odpowiedz
#22
Cóż, ja np. nie mam czym kogoś zainteresować, moje pasje są nierozwinięte i rzadko pokrywające się z pasjami innych ludzi, umiejętności interpersonalne na niskim poziomie, a samotność połączona z częściową izolacją od społeczeństwa powoli rozmywają pozostałe zainteresowania jak i pogłębia przepaść pomiędzy mną a pozostałymi mi znajomymi

Niektórzy po prostu nie mają jak zainteresować innych swoją osobą, i są skazani na życie poza społeczeństwem w dużej mierze z własnej winy, poprawcie mnie jeśli się mylę. Ale faktycznie bycie sobą jest chyba najlepszym sposobem, przynajmniej dla większości.
Odpowiedz
#23
Wombat, a nie przyszło Ci nigdy do głowy, że swoją oryginalnością można zainteresować drugą osobę?
Weźmy na ten przykład mnie- lubię też poznawać ludzi, którzy mają inne poglądy i zainteresowania niż ja, gdyż tak jest ciekawiej. Nieraz intryguje mnie taka odmienność i mam ochotę zadawać milion pytań, żeby rozgryźć trochę daną osobę. Nawet na tym forum jest osoba, która myślałam, że jest bardzo podobna do mnie, jednak po dłuższej rozmowie wyszły na jaw duże różnice i teraz coraz częściej myślę o tym kimś. Bez wątpienia jestem bardzo zainteresowana tym użytkownikiem.

A teraz zdradzę swój sekret jak kogoś zainteresować.
Uśmiechem i dobrym nastawieniem oczywiście. Dużo żartuje na początku znajomości, też zadaję sporo pytań, żeby kogoś dobrze poznać. Podchwytuję wspólne tematy i zawsze jest o czym porozmawiać i zawsze jest jak spędzić wspólnie czas.
Mam też w zwyczaju zaczepiać pierwsza ludzi, co przeważnie jest u mnie chwalone. Nie lubię jak ktoś ze znajomych jest smutny, dlatego mam ogólnie miano pocieszycielki Duży uśmiech
Tak więc uśmiech, uśmiech i jeszcze raz uśmiech Uśmiech)
Odpowiedz
#24
Paola - jak umiesz bez problemu sama zaczepiac ludzi to chyba niesmiała nie jestes Oczko
Odpowiedz
#25
Paola - można się od Ciebie w takim razie uczyć. Z tym pocieszaniem szczególnie nigdy w życiu nie potrafiłem nikogo pocieszyć.
There is no reason to be alive if you can't do deadlift 
Odpowiedz
#26
Jestem nieśmiała w większych grupach, przerasta mnie to często.. Kiedyś było o wiele gorzej, miałam depresje i w ogóle nie byłam pewna siebie, jednak zawalczyłam, żeby się z tego wygrzebać. Widać po prostu efekty mojej pracy nad sobą Uśmiech
Odpowiedz
#27
No tak praca nad sobą z pewnoscia daje efekty. Ale na to trzeba miec tez wiele samozaparcia i siły.
Odpowiedz
#28
mija zawsze jest tak, że jak się nad sobą nie pracuje, to Święty Boże nie pomoże.

A tak w ogóle, podzielę się swoimi myślami skoro jesteśmy przy temacie.

Zawsze się dziwię ludziom, którzy narzekają, że a to osoba coś umie, a to coś ma, a to coś wie, a to zrealizowała swój cel itd. Przecież sami też mogą iść do przodu, przecież te osoby, które czegoś osiągnęły, to samo do głowy im nic nie weszło ani nikt za nich niczego nie zrobił. Najłatwiej jest wyciągnąć rękę, narzekać i czekać kiedy ktoś za nich wszystko zrobi. Potem lata mijają, a oni nadal są na tym samym poziomie co kiedyś i są wnerwieni i zazdrośni o innych, zamiast być wnerwieni na siebie i ruszyć wreszcie tyłek, by też coś mieli. Zawsze było tak, że kto się nie stara, to nic nie ma, a kto się stara, to ma. Bez pracy niczego nie ma. Są osoby, które kogoś mają za plecami, które je popychają, żeby coś miały, i myślą, że tak całe życie będzie, ale zawsze przychodzi moment, w którym trzeba samemu coś zrobić, a wtedy zostają z ręką w nocniku bo niczego nie potrafią, a że są przyzwyczajeni, że ciągle ktoś ich popycha, to będą szukali kogoś, kto im z łaski pomoże, wtedy to są nieprzyjemności, kłótnie itd. bo nikt nie będzie adoptować "wyrośniętego dziecka", bo każdy ma swoje życie i każdy ma głowę do myślenia. "Bo nie potrafię" słyszy się, a inni to potrafią od urodzenia? Nie, też nie potrafili i się nauczyli bo chcieli. "Nikt mnie nie rozumie" słyszy się, a czego trzeba rozumieć? Że jest egoistą, który tylko czeka, kiedy za niego wszyscy zrobią bo jemu się nie chce nic robić, ani się postarać, ani spróbować? Od takich, to stać z daleka, bo jak się przyssają, to potrafią z gardła wszystkiego wyciągnąć bo chcą.
Odpowiedz
#29
No już nie gadaj, że jest tak wspaniale i łatwo bo coś mi to przypomina... "To nie system jest zły tylko człowiek musi się dostosować." (jakoś podobnie to brzmiało, ale wiadomo o jakie czasy chodzi Oczko )
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości