Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



  •  Wstecz
  • 1
  • 2(current)
  • 3
  • 4
  • 5
  • ...
  • 8
  • Dalej 
Dlaczego jesteś nieśmiały/a?
#11
(14-03-2015, 09:10 AM)Mansur napisał(a): Poczucie własnej wartości możesz zmienić jeśli np. uważasz się za brzydką kobietę to brać się za ćwiczenia, by potem w lato pokazać się gdzieś nad wodą czy założyć na miasto ciuchy, które Ci się podobają. Nie od dziś wiadomo, ze to mężczyzna daje te poczucie wartości kobiecie. A same spojrzenia mężczyzn sprawiają, że kobieta czuje się atrakcyjna i bardziej pewna siebie. PS. Sprawdzone info(koleżanka).

U mnie jest ten problem, że nie uważam się za brzydką, brzydko ubraną czy grubą (niektórzy twierdzą nawet, że jestem za chuda, a takie komentarze wcale nie są dla mnie przyjemne czy miłe). Moim kompleksem jest własnie mój charakter. Nie lubię swojego zachowania i wydaje mi się, że to co mówię jest głupie i nic nie warte. Nie cierpię tego, że nigdy nie wiem co powiedzieć, jak zacząć rozmowę i ogólnie jak się zachowywać wobec ludzi, których nie znam, bo przy znajomych nie mam żadnego problemu Uśmiech Boję się, że ludzie nie polubią mojego zachowania i charakteru albo pomyślą, że jak jestem spokojna to od razu muszę być nudna, a to nie jest prawda. Wygląd nie ma dla mnie większego znaczenia, bo nie wybieramy tego jak wyglądamy, więc staram się pod tym względem akceptować siebie i innych, a charakter niby mogę zmienić ale jak już mówiłam ciężko mi to idzie Oczko
Odpowiedz
#12
Mansur tylko np ćwiczenia nie koniecznie rozwiążą czyjś problem. Ktoś o sobie może myśleć, że jest brzydki, gruby czy tym podobne, ale nie musi być tak postrzegany przez innych. Może rozwiązanie dobre dla jakiejśtam części osób, ale chyba ogólnie problem tkwi w psychice, a nie w wyglądzie. Bo coś w tym jest, że obojętnie jak ktoś wygląda, ale jeśli czuje się dobrze we własnym ciele to ma w sobie coś ładnego/przyjemnego (w wyglądzie). Oczywiście ja się nie czepiam, zwracam tylko uwagę, że moim zdaniem problem leży gdzie indziej i można nie mieć mankamentów fizycznych, ale i tak bać się wyjść np właśnie na plaży.
Na pewno kobieta czuje się atrakcyjna, ale czy bardziej pewna siebie pod spojrzeniami mężczyzn? Mnie np potrafi to bardzo speszyć. A co do przyczyn to mam podobnie jak Dany, ale również to, co napisałam na początku, powyżej.
Odpowiedz
#13
Moja nieśmiałość wynosi się niestety z domu. Z różnych powodów ułożyło mi się tak że wychowywali mnie głównie dziadkowie. Mój tata jest marynarzem i w zasadzie 80% swojego życia spędził na morzu. Dziadkowie wychowywali mnie tzw twarda ręką. Imprezy? Nie bo gdzieś ktoś Cie porwie pobije zgwałci itp. I tak z wszystkim było. Żadnej dyskusji nic. Nie oznaczało nie i koniec. To że dzieci i ryby głosu nie mają to chyba było mówione parę razy dziennie. I tak do dziś mam że moje zdanie nie liczy się nigdy. Przez te wszystkie lata w zasadzie nauczyłam się nie odzywać bo wiedziałam że i tak nikt nie liczy się z moim zdaniem. Tak w skrócie oczywiście już wiecie skąd moja nieśmiałość.
Odpowiedz
#14
Nieśmiałość i lęk przed ludźmi, jest największym utrudnieniem, żeby poznać drugiego człowieka. Doprowadza do takie stanu, że w późniejszych etapach, człowiek aż boi się wyjść z domu. Dlaczego o tym mówię? Ponieważ nieśmiałość, nie pozwala człowiekowi otworzyć się na świat, na nowe zainteresowania i pasje. Gdy byłem nieśmiały, byłem w takim stanie, że moja codzienność stawała się obozem przetrwania. Miałem taki lęk przed ludźmi, że głupie pójście do sklepu, było dla mnie ogromnym wyczynem. Gdy dominowała u mnie nieśmiałość i lęk przed ludźmi, moje życie toczyło się wokół domu, przychodziłem ze szkoły, zjadłem obiad i grałem w gry komputerowe (byłem uzależniony od gier komputerowych), moje życie realistyczne nie istniało, był jedynie świat wirtualny, przez który zawaliłem naukę, nie poszedłem dalej po gimnazjum do Liceum, tylko do szkoły zawodowej, bo wmawiałem sobie, że jestem za głupi, żeby uczyć się w liceum i iść na studia. Poprzez nieśmiałość, moja pewność siebie, tak zmalała, że zacząłem unikać ludzi, gdy miałem cokolwiek powiedzieć w grupie osób, to robiłem wszystko, żeby ta wypowiedź była jak najkrótsza i żeby rozmowa jak najszybciej się skończyła. Ale przyszedł taki dzień, w którym na moje szczęście, szybko się obudziłem i zacząłem działać. Pierwsze co zrobiłem, w jednym dniu pokasowałem wszystkie gry komputerowe. Następnie co zrobiłem, to zapisałem się do Liceum dla dorosłych, które już ukończyłem. W tym roku, będę pisał maturę. Zapisałem się do fundacji, gdzie co tydzień się spotykamy, a na spotkanie przychodzi ponad dwadzieścia osób. Zacząłem zagadywać do obcych ludzi. Jestem od półtora roku w związku, gdzie jestem szczęśliwie zakochany. Zacząłem więcej wychodzić do ludzi, robić wszystko żeby codziennie, rozmawiać. Nauczyłem się od początku przebywać wśród ludzi, nauczyłem się mieć swoje zdanie i co najważniejsze "jestem sobą" czyli szczęśliwym i wolnym od nieśmiałości człowiekiem Uśmiech Moja historia może nie jest aż tak przerażająca, ale jak sami widzicie, jeśli się chce i postawi na swoim, to można wszystko osiągnąć. Pozdrawiam Oczko
Odpowiedz
#15
Zwycięzca, naprawdę to się stało tak z dnia na dzień? Postanowiłeś zmienić swoje życie i zaczęło się układać? (:
Odpowiedz
#16
papalina90 więc czas dołączyć do takiego grona, które Cię wysłucha i uzna Twoje zdanie za ważne Uśmiech
Odpowiedz
#17
"not sure" ---> Tak, to się stało z dnia na dzień. Wcześniej tylko narzekałem. Mówiłem ciągle jak to inni mają superowe życie. Jak to innym się udało wszystko załatwić po znajomości. Prawda była taka, że każdy musi na coś zapracować, nic nie przychodzi za darmo. Tak samo było z nieśmiałością, narzekałem dziennie, jak to mi jest ciężko. Jak to nikt nie chce mi pomóc. Robiłem z siebie ofiarę losu. A wystarczyło tylko mieć chęć zmiany. Ale ja jedynie narzekałem, na siebie, na ludzi, na całe otoczenie. Nie robiłem nic, żeby to zmienić. Jak się tak teraz przypomnę, to zawsze mówiłem, zmienię się! -------> ale dopiero od jutra. Mówienie, że zacznę od jutra. Jest największą pułapką, jaka może istnieć. Wiem po sobie. Ja tak zaczynałem "od jutra" kilkanaście razy i trwało to baaardzo długo. Byłem na takim dnie, tak samego siebie, się znienawidziłem, że powiedziałem sobie dosyć z tym. Zacząłem czytać artykuły o rozwoju osobistym, zacząłem oglądać filmy motywacyjne, zacząłem czytać o zmianach osobowości. Przeanalizowałem każdy swój problem i zacząłem wyciągać wnioski. Wyrobiłem w sobie taką chęć do życia, że nie mogę teraz tego zmarnować. To wszystko mnie kosztowało ogromnej pracy, nad samym sobą. Przełamania się, zagadywania do obcych ludzi. Kosztowało mnie to wiele nie przespanych nocy. Ale warto było i teraz każdemu to będę mówił. Walczyć trzeba do końca, nawet gdy na drodze pojawią się problemy, trzeba iść dalej. Każdy kto będzie miał problem z nieśmiałością i lękiem przed ludźmi, to pomogę. Każdemu wskażę wskazówki, które mi pomogły. Każdemu pomogę pokonać nieśmiałość i lęk przed ludźmi. Pozdrawiam.
Odpowiedz
#18
Zwycięzca, bardzo Cię podziwiam i bardzo bym chciała, żeby mi również się udało zmienić. Dlatego chce się o coś zapytać. Tak po prostu zagadywałeś do obcych ludzi? Ja bym np nie wiedziała co powiedzieć, o co zapytać i jak pociągnąć temat :/ Więc proszę napisz jeśli to nie problem o co dokładnie zagadywałeś itp. Uśmiech I też chciałabym wiedzieć jak ogólnie ludzie reagują, bo jestem dość wrażliwa, a nie chciałabym się tak od razu przejechać Oczko
Odpowiedz
#19
Zwycięzca, widzę dużo podobieństw do samej siebie, więc bardzo fajnie się to czyta. Sto procent racji, jeśli sam nie wstaniesz i czegoś nie zrobisz, nic się nie zmieni. Niestety jest to trudne, bo użalanie się nad sobą jest zbyt wygodne i wydaje Ci się, że jest Ci tak dobrze, a tak naprawdę dobrze jest dopiero kiedy zaczynasz się "odradzać" (;
Ja oczywiście nie mogę powiedzieć, że jestem już na mecie, ale nawet się z tego cieszę. Każdy sukces jest cudownym doświadczeniem i jeśli każdy dzień jest coraz lepszy - niech tak będzie jak najdłużej (;
Odpowiedz
#20
"Dany" tak po prostu zagadałem do obcych ludzi, na przykład jechałem windą i razem ze mną do windy weszła starsza Pani, zobaczyłem że jedzie na 22 piętro i się zapytałem (A Pani to nie ma lęku wysokości) i dalej zagadywałem, później zagadałem do całkiem obcego faceta, też w windzie i również mi się z tym Panem dobrze rozmawiało. Przestałem się bać, że ktoś mnie wyśmieje, za to co powiem czy też zrobię. Zacząłem robić wszystko po swojemu, zacząłem układać życie po swojemu i najlepiej na tym wyszedłem. Nie wolno się bać ludzi, tym bardziej obcych nam ludzi. Przecież nic się nie stanie, jak przez chwilę porozmawiasz z obcymi ludźmi, zawsze to może być dobry trening. Ja tak się uwziąłem na siebie, że powiedziałem, więcej nie zamierzam narzekać na siebie. Nie po to nasi przodkowie walczyli o wolność, żebyśmy żyli w wolnym kraju, żeby teraz siedzieć w domu i narzekać, jak to świat się na mnie uwziął. Ludzie bardzo często mówią, że od jutra rozpoczną, że jutro będzie dobry dzień na zmiany, a dzisiaj pójdę pograć sobie przed komputer i taka osoba siedzi i marnuje czas na graniu. A później narzeka, że nic nie wychodzi. Trzeba w życiu być twardym i zdecydowanym człowiekiem.


"not sure." trudne jest, zgadzam się. Ale jeśli ktoś mówi codziennie że chce się zmienić, oświadcza to oficjalnie ludziom na przykład gdzieś na forum, że od jutra zamierza się zmieniać, a na następny dzień narzeka, bo ludzie go nie rozumieją, a to pogoda jest zła żeby wyjść na podwórko, a to nie pokasuje gier, bo zawsze woli się pograć ----> to nie ma się co dziwić, że narzekanie będzie się nasilać. Oczywiście, ja nic nie zabraniam, można mówić że chce się zmienić, ale trzeba pamiętać, że nigdy się nic nie zmieni od samego siedzenia. Nad swoją osobowością trzeba nieraz pracować latami, żeby były widoczne efekty.
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • 2(current)
  • 3
  • 4
  • 5
  • ...
  • 8
  • Dalej 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości