Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Dlaczego ludzie są tacy niemili?
#1
Wszędzie gdzie bym nie poszedł w Warszawie to zawsze spotkam kogoś kto się niemiło do mnie odniesie. Jedynie w sklepach spożywczych nie miałem takiego przypadku. Ostatnio kobieta w ZTM z łaską mi nową kartę miejską wyrobiła. W sklepie muzycznym kobieta tak samo aż musiałem ją opierdzielić. Niektórzy zachowują się tak jakby ich praca była dla nich karą.
Odpowiedz
#2
Wiem coś o tym:/ Mieszkałam przez jakiś czas w Warszawie i potwierdzam. Lubię to miasto, ale to jest chyba właśnie jakaś domena Warszawiaków, że są często zarozumiali i niemili (nie wszyscy oczywiście). Jak byłam tam w aptece i nie miałam drobnych i dałam kobiecie banknot 100-złotowy, to tak się na mnie patrzyła, jakby chciała mnie zabić. Oszustwa przy wydawaniu kasy też się zdarzały. Nie wspomnę o tym, że trąbili na nas w Warszawie na ulicach i przebijali opony, jak tylko widzieli rejestracje z innego miasta. W Łodzi takiego chamstwa nie ma, a przynajmniej ja się na szczęście jeszcze z czymś takim tu nie spotkałam.
Odpowiedz
#3
Potwierdzam. Zawsze jak płacę grubszą gotówką to patrzą na mnie jakbym chciał ich conajmniej oskubać albo poniżyć, troszkę dziwne to jest. W urzędach wszelkich zawsze łaskę robią i nie oszukujmy się klient czy interesant tutaj równa się śmieć. Na drodze z kolei zawsze zostaję obtrąbiony albo z impetem wyprzedzany bo akurat dla jaśnie pana nie złamałem przepisów dotyczących ograniczeń prędkości lub ustępu pierwszeństwa. Takie sytuacje strasznie pogłębiają nieśmiałość. Co do przebijania opon itd. jeszcze się osobiście nie zetknąłem jakoś z tym tematem, ale wiem, że w samej stolicy bynajmniej tak się robi i jest spora nietolerancyjność regionalna. Tak więc jeśli coś kupywać to polecam na stacjach Duży uśmiech przynajmniej na bp obsługa jest z reguły milutka, zwłaszcza ich piękniejsza część Oczko choć na facetów też nie narzekam. Przy nich to ja czuję się jak buc xD albo przynajmniej ja tak trafiam na taki pogodny zespół, a ponieważ tankuję w nocy zazwyczaj to tym bardziej człowiek mógłby się spodziewać, że trafi na jakieś marudy co muszą zostać na nocną zmianę a tu nic bardziej mylnego Oczko Jakbym trafił jakiegoś lotka to bym w pierszej kolejności wyprowadził się z dala od tego syfu Wywracanie oczami
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
#4
Czasem zdarza się, ale czy warto brać to do siebie?
Zawsze się spotka niemiłe, a nawet chamskie osoby nieznające się na podstawowych zasadach zachowania kultury, ale tym bardziej nie powinno się pozwolić by ktoś taki zepsuł nam nastrój.

A z pracy Mansur to nie każdy jest zadowolony i znam osoby, które z tego powodu są cholernie niemiłe. Nie twierdzę, że robią dobrze, ani, że to je w jakikolwiek sposób usprawiedliwia, ale mogą "widzieć w tym karę".
Szkoda tylko, że uprzykrzają innym życie..
Odpowiedz
#5
@Cichy ma rację, że występuje tutaj "nietolerancja regionalna" - nie wiem dlaczego. Występuje też kategorowanie społeczeństwa gdzie "słoiki" są największym złem dla rodowitego warszawiaka a osoba ze wsi jest inaczej postrzegana. Raz się przejechałem w Katowicach jak mnie jeden Pan zapytał skąd jestem to dostałem odpowiedź "Pany przyjechały" - dopiero jak mu wyjaśniłem, że w Warszawie tylko pracuje a mieszkam na wsi to się do gadaliśmy.
Odpowiedz
#6
Jak byłem młodszy ( chyba 10 lat miałem wtedy) byliśmy z mamą w Warszawie to się w autobusie natknęliśmy na bardzo niemiłą kobietę której przeszkadzało to że rozmawiam normalnie z mamą pytając o pałac kultury i nauki.
Usłyszałem tekst "Zamknij mordę" w naszym kierunku. Od tamtego momentu zapamiętałem warszawiaków jako niemiłych paskudnych ludzi bez kultury.
Nie tylko w Warszawie tak jest bo górale nie lepsi. W Zakopanym też trafiłem na krzykaczkę której przeszkadzała nasza grupa.
Mimo mojej nieśmiałości odpowiedziałem w sposób który stosuję do dziś na takie osoby. Wysoka kultura osobista.
Osoba się wydziera, ludzie patrzą a ja ze spokojem kończę rozmowę słowami. "Nie będę rozmawiał z osobą której brak kultury oraz śmie podnieść na moją osobę głos. Proszę wrócić kiedy nabędzie Pan/Pani trochę kultury osobistej. Polecam pójście do teatru czy opery a także poczytanie kilku książek." I odchodzę.

Fakt że serce ze strachu chce mi pęknąć w takich sytuacjach. ._.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
 Podziekowania: Tsubasa
Odpowiedz
#7
W każdym mieście znajdzie się ktoś kto musi uprzykrzyć życie.
Odpowiedz
#8
Tak. Górale też potrafią dowalić i tak samo niektórzy Ślązacy. Na szczęście znam tylko tych co są spoko Oczko Jeden mój znajomy z Katowic mi powiedział: "Jak byś tu kiedyś przyjechał to w życiu nie mów, że żeś Warszawiak. Lepiej zrobisz jak powiesz, że żeś Goral niż Warszawiak." Przed laty z kolei z ust mego ojca usłyszałem słowa: "Warszawiacy nie są lubiani w reszcie kraju, ani na południu, ani na północy, ani gdzie by nie pojechał..." Trudno się dziwić choć wtedy to było coś dziwnego dla mnie. Teraz nie mam wątpliwości. Ostatnio jak jechałem autobusem jakiś Rom czy ktoś w tym rodzaju wszedł z akordeonem i zaczął grać, a jeden facet naskoczył na niego, że jak nie przestanie to on mu "pomoże", a kiedy kobieta stanęła w jego obronie gościu nie liczył się ze słowami m. in. w stylu "niech go pani do łóżka sobie zabierze". Straszny cham i prostak oraz zagożały Warszawiak. Dzięki jemu chociaż wiem co sobą reprezentują ci ludzie... Wiadomo oczywiście, że nie wszyscy, ale sporo takici elementów Oczko
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
Sporo? Powiedziałabym, że większość.
Już pisałam w innym temacie, że po przeprowadzce z Warszawy moje życie się odmieniło. Tutaj, gdzie teraz mieszkam, są naprawdę mili i przesympatyczni ludzie. Może nie wszyscy, ale przynajmniej część stara się sobie pomagać i ogólna atmosfera jest naprawdę przesympatyczna. Oczywiście na pewno znaleźliby się jacyś niewychowani buce, ale ja się z nimi na szczęście nie spotkałam ^_^
Moją opinię zresztą podziela wiele znajomych stąd, zarówno jak z tym, że Warszawa to siedlisko wredoty :C
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#10
Gdzie jest ta oaza spokoju i szacunku do bliźniego? Duży uśmiech
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości