Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Dlaczego trafiam na nieodpowiednie osoby?
#31
Raczej na pewno nie bylby tą odpowiedzia zachwyconyOczko Ale ja z kolei tez nie bylabym zachwycona, gdybym uslyszala ''seksownie wyglądasz tylko w spodnicach''. A więc rewanż musiałby byc xD
Odpowiedz
#32
(13-08-2015, 21:47 PM)Paola napisał(a): Wiem o co Ci dokładnie chodzi, ale miej na uwadze, że nie każdy facet lubi takie dziewczyny. Ludzie są różni bardzo i uważam, że nie należy bardzo zmieniać się dla partnera z jednej prostej przyczyny. Charakteru nie da się zmienić, można jedynie nad nim pracować i starać się go udoskonalać, co jest z resztą bardzo wskazane. Natomiast udawanie kogoś innego tylko po to by kogoś zdobyć jest dla mnie oszustwem.. Nasz prawdziwy charakter i tak wyjdzie kiedyś na jaw i wtedy dopiero będzie problem..

A ten przykład, który podałaś... masakra xD
Nie jestem przekonana czy chłopak był by zachwycony słysząc tekst tego typu. Może niech się faceci wypowiedzą co oni na to..
Hmm jakbym ja usłyszała od chłopaka coś podobnego (w moim wypadku to mogłoby być na odwrót, bo ja akurat nie lubię spodni, a wole spódniczki i sukienki) to pewnie obróciła bym to w żart i starała się jakoś udobruchać, ale jednocześnie zachowałabym obecny styl, mając nadzieje, że uda mi się to wynagrodzić w jakiś inny sposób.

Paola- w moim przykładzie chodzi właśnie o to, by kobieta nie musiała zmieniac swego charakteru dla mężczyzny. Bo on (charakter), jak słusznie zauważyłaś, i tak wyjdzie. a jak nie wyjdzie - kobieta szczęśliwa nie będzie, ukrywając go.
Podałaś też niekuturalny sposób pognania mężczyzny ( tzn. "spieprzaj... itp.) W byciu zołzą kompletnie nie o to chodzi.
Mój przykład miał pokazać, że kobieta nie zmienia się tylko dlatego, żeby zdobyć uznanie mężczyzny.
A wynagradzanie za to, że masz taki a nie inny styl? Zamierzasz tak wynagradzać całe życie czy też zmienisz styl?
Ja np. mogę ubrać spódnicę taką, jaka się podoba mojemu mężczyźnie - pod warunkiem, że MNIE SIĘ ONA TEŻ podoba.
Nie kupię sobie niewygodnych butów, nawet jeśli zachwala je mój mężczyzna. Bo to ja musiałabym w nich chodzić, a nie on. I nie wynagradzałabym mu tego, że tych butów nie mam.

(13-08-2015, 23:30 PM)marilyn2 napisał(a): Raczej na pewno nie bylby tą odpowiedzia zachwyconyOczko Ale ja z kolei tez nie bylabym zachwycona, gdybym uslyszala ''seksownie wyglądasz tylko w spodnicach''. A więc rewanż musiałby byc xD
W byciu zołzą z książki o rewanż nie chodziUśmiech Chodzi o uzmysłowienie mężczyźnie, że nie może mi dyktować ubioru, sposobu zachowania itp. I powiem szczerze, że dałam sobie wejść na głowę mężczyźnie. Byłam zawsze dla niego - dostępna. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Było super. Aż okazało się, że idę do szkoły, i było zaskoczenie. Potem doszły inne zajęcia - i dowiedziałam się, że się zupełnie o niego nie troszczę. Co prawdą nie było, bo chciałam z nim spędzać dużo czasu. Myślę, że gdybym wcześniej postępowała jak zołza - nie zawsze dostępna, nie zawsze dostosowująca swój plan do jego planu, wszystko byłoby inaczej.
Co ciekawe, faceci, do których podchodziłam bardzo na luzie, potem chcieli się ze mną umawiać. Taka dygresjaOczko
Odpowiedz
#33
Z tym rewanżem to był taki żart z mojej stronyOczko ale wiem o co Ci chodzi i właśnie taką postawę popieram. W ogóle uważam, że w każdych relacjach międzyludzkich powinno się być asertywnym, tzn. szanować zdanie innych, ale żyć w zgodzie z własnymi przekonaniami. Jeżeli ktoś jest w swoim zachowaniu zbyt uległy, dostosowuje się do innych, to łatwo można go wykorzystywać. Wtedy taki człowiek na pewno straci na pewności siebie, więc taka postawa nie jest pożądana. I zgadzam się z Tobą, że tu na prawdę nie ma czego wynagradzać.
Odpowiedz
#34
Raz wynagrodzić i poczekać aż się przyzwyczai xD
I nie zrozumiałaś mnie Asiu- jeśli kobieta nie jest taką zołzą to po co ma się w nią na siłę zmieniać? Nie każdy związek tego potrzebuje jakby nie patrzeć, a udawać kogoś innego nie ma większego sensu.
Odpowiedz
#35
RozumiemUśmiech
Jednak niektóre cechy zołzy są wskazane dla każdej kobiety.

Podstawą związku jest dogadanie się ze sobą i szacunek.
Odpowiedz
#36
Wiesz co Asiu? U mnie jest tak, że ja na prawdę umiem komuś odpyskować i pojechać po kimś jak mnie czymś zirytuje, ale jest pewny wyjątek.. Dla faceta staram się być zawsze wyrozumiała i delikatna w miarę możliwości, nie chcę po prostu zrobić przykrości.
Owszem, kłótnie mi się zdarzały i pewnie zdarzać będą, ale staram się unikać tego jak ognia. Uważam, że jeśli kogoś się na prawdę kocha to można tą osobę troszkę porozpieszczać i chyba wiem co mówię.
Moim pierwszym chłopakiem był Kamil i z Nim byłam od 5 klasy podstawowej do końca gimnazjum i to ja zerwałam z pewnych powodów, o których głupio mi pisać xD Później miałam takie krótsze związki, z dwoma Bartkami i bardzo króciutki z Adrianem, ale to też ja zerwałam, bo uznałam, że jednak to nie jest miłość. Był też chłopak na poważnie- Michał i z Nim byłam ponad 5 lat , a zaczęliśmy chodzić ze sobą kiedy miałam 21 lat. Prawdą jest to, że tym razem to ja zostałam rzucona, ale jednak te 5 lat wytrzymał ze mną, a On ma dość ciężki charakter.. Nie dość, że choleryk to jeszcze dość wybredny z natury xD
I dla żadnego nie byłam zołzą, kłótnie były nieczęsto , a ja nie widziałam jakiegoś braku zainteresowanie czy też braku szacunku do mnie..
Bycie delikatną dla faceta nie jest wcale takie złe Oczko

Natomiast muszę powiedzieć, że osobiście to irytują mnie dziewczyny, które jadą po swoich facetach. Często jeszcze taka nie potrafi znajomemu nic złego powiedzieć, czy jakiejś innej osobie, bo boi się reakcji, więc wobec innych nie jest już taka szczera. Tyra za to swojego partnera, bo wie, że z nim tak można, a czasem nawet wyżywa się na nim. Takie laski są zdecydowanie najgorsze ;/
Odpowiedz
#37
Odnoszę wrażenie, ze wciąż się nie rozumiemy.
Jechanie po facecie to nie jest cecha zołzy z książki. Takie zachowanie to raczej wyżywanie się na nim i źle świadczyłoby o kobiecie, ewentualnie o mężczyźnie, który do tego doprowadza.
Z recenzji do książki : Tytułowa zołza nie jest jędzą ani wrednym babsztylem. Zołza to kobieta niezależna, która będąc w związku z mężczyzną, nigdy nie przestaje być sobą. Ma poczucie humoru i życzliwy charakter. Nie kłamie, nie gra, nie manipuluje. Zna swoją wartość. Mówi, co myśli, i robi, co chce. Jej zadziorność pociąga mężczyzn i podnosi temperaturę związku. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy to nieoceniona pomoc... (http://lubimyczytac.pl/ksiazka/34349/dla...haja-zolzy)
Odpowiedz
#38
(10-08-2015, 21:59 PM)Kamila413 napisał(a): Czy ja mam dar do przyciągania kłopotów? Zawsze jak kogoś poznaje to ten ktoś albo mnie rani, odrzuca, olewa, wykorzystuje itp. Nie wiem, naprawdę nie wiem gdzie szukać ludzi, którzy będą co do mnie w porządku i którzy będą mnie szanować. A co do facetów to już w ogóle mam pecha, każdy musi ode mnie odchodzić. Może coś ze mną jest nie tak, ale kurcze nie wiem co. Staram się być miła, wyrozumiała, ale to nic nie daje.

Jakbym gdzieś to już słyszał...

Nie znam Cię, nie wiem jaka jesteś...zastanów się czy winą jest zbyt szybki angaż w związek, czy podchodzisz do facetów z rezerwą i czy patrzysz na przyszłości(nie "liczy się to co jest tu i teraz" bo to bzdura niepojęta).

Pozdrawiam ciepło Uśmiech uszy do góry Uśmiech
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości