Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


Doskierwanie samotności przez nieśmiałość
#11
Hmm co stoi na przeszkodzie zebys swobodnie sie z nimi komunikowala, jak myslisz?
Odpowiedz
#12
Nestorze, jeśli mam być szczera, to po prostu boję się kompromitacji. Obawiam się, że powiem coś głupiego, godnego pożałowania i ci ludzie spojrzą na mnie inaczej. Chociaż wiem, że akurat w tym towarzystwie mogę czuć się swobodnie. Zostałam w tym utwierdzona wielokrotnie, ale niestety, nie potrafię przyjąć do siebie tej myśli i się przełamać. Im bardziej wiem, że mogę sobie pozwolić na odrobinę swobody, tym bardziej uciekam, kulę się i chowam.
Dzieje się ze mną coś bardzo pięknego.
Przez zjednoczone stany lękowe,
w śmierć zaprzężony,
ciągnie mnie wóz.
Odpowiedz
#13
Eh skąd ja to znam... :S
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#14
I ja... Smutny
Odpowiedz
#15
Ponownie wkładając moj wombaci nosek gdzie nie trzeba :p powiem w tym temacie, że ja np. uważam, że jestem samotny przez nieśmiałość i nieśmiały przez samotność tzn. Moja nieśmiałość utrudnia mi zawiązywanie nowych znajomości (kto by się spodziewał!? ) z raczej oczywistych względów, natomiast samotność przez dłuuugi okres czasu sprawiła, że nieco zdziwaczałem, zacząłem mówić cicho, używając czasem zbyt dużych skrótów myślowych, których zapytany nie jestem w stanie rozwinąć bo nagle pojawia się presja i stres no i przede wszystkim niezwalczana przez wiele lat nieśmiałość ponownie o sobie przypomina. W efekcie wracam do swojej norki niezadowolony i obrażony na świat :S. Myślę jednak, że poza tym że nieśmiałość napędza samotność i odwrotnie nie wiele mają te 2 zjawiska ze sobą wspólnego. Znam kilka osób które mimo nieśmiałości mają dość bogate toważystwo (choć nie są jego "duszą"), oraz osoby, które preferują samotny tryb życia choć nie sprawiają wrażenia osób nieśmiałych. Problem pojawia się (jak pewnie większość z nas się przekonała :/ ) kiedy nieśmiałość i samotność występują razem z dużym natężeniem.
A tak swoją drogą samotność nie jest taka zła, przynajmniej tak do 8. wieczorem i nie licząc gorszych dni.
Przepraszam, jeśli post był trudny do czytania, ale jest 1. w nocy i jestem już prawie zmęczony :p
 Podziekowania: .m
Odpowiedz
Ja nie miałam żadnych problemów ze zrozumieniem Język
No ale morał z tego taki, że jeśli chce się zwalczyć albo nieśmiałość, albo samotność (albo jedno i drugie) trzeba ryzykować. Kto ryzykuje, ten nie ma, powiada porzekadło i jest z tym wiele racji. Czasem wręcz trzeba siebie przymusić do ludzi, co nie jest łatwe, ale zwyczajnie się opłaca.
Co innego, gdy pomimo swoich starań i widocznych efektów jedno, albo drugie nie znika. Może czasem zwyczajnie trzeba przeczekać...?
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#17
Samotność jest wtedy kiedy nikt nie dba o nas. To doskwiera do pewnego momentu a potem zaczyna się umierać psychicznie, tracić kontakt ze światem i każde wyjście przymusowe do tego świata sprawia że staje się coraz bardziej niezrozumiały dziki i niebezpieczny. Potem zaczyna się umierać fizycznie bo jak się nie wychodzi nigdzie to ciało powoli zaczyna się wyłączać razem z umysłem. Na końcu zaczyna zostawać ból i pustka. Nic co kiedyś dawało radość daje ją nadal.
Mnie osobiście doskwiera nadal i każdy dzień to swoista męka. Wyjść nie wyjdę bo nie potrafię i nie mam dokąd. Przyjść też nikt nie przyjdzie bo po co skoro mnie nie zna i nic nie znaczę.
Kiedyś jeszcze liczyłem że może jakaś kobieta równie nieśmiała zainteresuje się mną i to mi pomoże.
Teraz jest już mi obojętnie, nawet nie patrzę co tracę.
Taka jest samotność, doskwiera gorzej niż nowotwór.
Jos uskot itseesi, voit tehdä ihan mitä vaan elämässäsi.

[Obrazek: ZUT2FuN.png]
Odpowiedz
#18
Bardzo Niezdecydowany
Odpowiedz
#19
Niestety tak.nie przez niesmialosc a finanse, kompleksy i tryb zycia obecnej mlodziezy

Gesendet von meinem SM-G360F mit Tapatalk
Odpowiedz
#20
Ja się czuje bardzo samotna. Mimo,że mam chłopaka i z nim rozmawiam o wszystkim to jednak brakuje mi przyjaciół, przyjaciółki. Chciałabym mieć przyjaciół,z którymi bym wychodziła do kina czy na piwo i fajnie spędzała czas.
Odpowiedz
  


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Uczucie samotności- czasem bezpodstawne Paola 5 978 13-09-2015, 21:07 PM
Ostatni post: Michał86

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości