Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



  •  Wstecz
  • 1
  • 2(current)
  • 3
  • 4
  • 5
  • ...
  • 9
  • Dalej 
Doświadczenie z horrorami
#11
Nie obraź się ale ja nie widziałem, może prócz fragmentów. Jakoś zawsze miałem (przynajmniej te egzorcyzmy) to za gówniane Język
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#12
Egzorcyzmy hmmm .... może ten
There is no reason to be alive if you can't do deadlift 
Odpowiedz
#13
eee nie straszcie mnie takimi dzwiękami
Odpowiedz
#14
Wideo 
Przeglądając youtube trafiłem na , który podobno jest horrorem. Obejrzałem go i prawdę mówiąc średni to chyba wszystko co można o nim powiedzieć, podobną ocenę z resztą ma na filmweb'ie, jednak postanowiłem go tu wrzucić bo podczas oglądania przykuła moją uwagę jedna rzecz, a mianowicie styl jakim ten horror został obdarzony. Co w nim takiego mnie zaciekawiło? Otóż pisałem już w tym temacie o tytule takim jak "Ukryty Wymiar" (link w poście mu poświęconym, bo nie chce już mi się kopiować Oczko ) i po obejrzeniu filmu (a to jeszcze mam w schowku więc czemu nie Język) doszedłem do wniosku, że oba filmy są bardzo podobne do siebie względem stylu. Fabuła i tło klimatyczne wyznacza oczywiście dość istotne różnice, jednak sam styl jest dość podobny. Oczywiście mogę się mylić, ale w obu filmach mamy do czynienia ze stosunkowo niewielką grupą bohaterów, którzy mają wyznaczoną konkretną misję, w obu filmach także jest osoba będąca naukowcem czy czymś w tym rodzaju, a pozostali to wojskowi, którzy mają wspierać typcia w realizowaniu zadania, w obu filmach sprawy się komplikują i misja zmienia charakter ze względu na tajemnice jakie ukrywa miejsce związane z ich pierwotną misją, w obu filmach bohaterowie stają się "więźniami" miejsca, które jest dość mroczne i daje poczucie osaczenia i oba filmy mają podobne zakończenie tylko z innym przesłaniem i idące w innym kierunku. W każdym z tych filmów jest wątek poświęcenia się dowódcy wojskowych jednak to poświęcenie ma inne skutki dla każdego z tych filmów. Podobieństw zapewne jest więcej, ale te najbardziej istotne wymieniłem, a i w obu filmach jest jeszcze zabawa z technologią i innymi wymiarami czasoprzestrzeni. Jeśli chodzi o nie jest to jakaś rewelacja, ale nie mając ciekawszych pozycji i posiadając ponad godzinę i 20 minut można sobie relaksacyjnie obejrzeć. Nie jest to coś wybitnie ciekawego, ale nie nudzi i co najważniejsze nie męczy. Ogląda się to przyzwoicie, nakręcone nieźle, gra aktorska bez zarzutów jakiś większych. To co chyba najbardziej mógłbym osobiście zarzucić to taki niedosyt i zbyt mała pomysłowość, bo choć film ma własną fabułę to jednak skoro mi osobiście, aż tyle podobieństw udało się nazbierać to chyba można powiedzieć o tym filmie, że jest mało oryginalny a co większa jest mało straszny, czyli taki horror light dla osób bardzo bojaźliwych Oczko Cała dawka strachu opiera się na bardzo oklepanych już numerach związanych z np. zabawą światłem czy czymś nagle się pojawiającym i znikającym gdzieś w tle, albo dziwnymi dźwiękami czy sytuacjami, natomiast straszaki w postaci zombiaków naziolastych są słabe, oparte bardziej o charakteryzację (i to właśnie taką na dość słabiutkim poziomie) niż na efektach specjalnych. Wiele gier serwuje sporo straszniejszych nazioli, którzy co śmieszniejsza w tych grach nie koniecznie służą do straszenia. Dobra rozpisałem się, więc to by było na tyle, jeśli ktoś ma własne przemyślenia to są w cenie Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#15
Przeczytałem cały post (czytania na cały rok starczy) Uśmiech. Nic innego jak tylko się zgodzić. Polecam przy okazji film Dog Soldiers. Ten jak i te które opisałeś to moja ulubiona koncepcja horrorów klasy B (a może nawet i Z czasami ) wojacy vs potwory/ siły nadprzyrodzone itp.
There is no reason to be alive if you can't do deadlift 
Odpowiedz
#16
Ło to muszę zalukać. Mam tyle oglądania, że mi chyba życia nie starczy XD
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#17
i się porzygałem Język Oczywiście żarcik. Uczucia dość podobne jak po "Eksperyment SS", jednak nieco odmienny stan. Raczej klasyfikowałbym podobnie do takiej średniej bardziej aczkolwiek gdybym miał wybierać między tymi filmami to jakoś trudno mi wskazać, który lepszy. Może ze wzgląd na późną porę i już nieco uśpiony mój umysł. Na pewno ma bardziej oryginalny kontekst niż "Eksperyment SS", mniej oklepanych efektów. Zarzucić jednak też można wiele. Chociażby wątek z flakami na wierzchu. Po pierwsze obrzydliwe, po drugie nic nie wnoszące (zupełnie jak odgryzione czułe miejsce w filmie "Drogówka", coś co chyba miało podkręcić klimat a zadziałało bardziej na niekorzyść filmu gdyż wprowadziło tylko niesmak i niezdrową bekę), po trzecie mało realistyczne - przy takim uderzeniu jakiego doznał gostek to flaki nie powinny wylecieć a jeśli nawet to nie w całości, co większa podobnie jak w "Eksperyment SS" widać użycie rekwizytu (w "Eksperyment SS" widać, że broń jest sztuczna, miejscami matowa, coś jak plastik no i po niektórych pozycjach najemników widać nieco, że lekka Oczko ). Ponadto nawet najtwardszy żołnierz darłby się w niebo głosy mając otwartą jamę brzuszną. Potem klejenie go w domku, na łóżku... istna paranoja. Już lepiej by zrobili zszywając typa zwykłą nicią niż sklejać klejem no kurde... co to jest? "Martwica Mózgu"? Po za tym skąd w ogóle wiedzieli, że w tym domu jest taki klej i że się nada? Nawet ja takich rzeczy nie wiem jeśli mowa o moim domu. Ile to razy szukałem kleju godzinami a potem się okazywało, że nawet jak jest to już stary i zaschnięty i musiałem gonić do sklepu... Nie zadali sobie nawet trudu by gościa unieruchomić, dobrze że chociaż pomyśleli o "znieczuleniu", tyle że aktor przypomniał sobie, że gra gościa z flakami na wierzchu i dzięki temu osiągnęli super efekt darcia się głośniejszego pod "znieczuleniem" niż na żywca. Zasadniczo jego pojękiwanie podczas klejenia (matko jak to brzmi w ogóle...) były całkiem w porządku, zdupione było tylko postępowanie na żywca, ale cóż... Cezary Pazura też cienko zagrał policjanta tracącego kciuk od uderzenia łopaty ("PSY 2" oczywiście Oczko ). Wracając jednak do jak dla mnie napięcie jeśli było to na mizernie niskim poziomie, bardziej odebrałem to jako film akcji z tajemniczą fantazją w tle. Być może jest to związane z tym, że producenci chcieli dość mocno wtajemniczyć widza w klimat życia militarnego żołdaków, których przeznacza się do specjalnych misji, ogólnie komandosów. Cel jeśli był taki to nawet częściowo osiągnięty bo chwilami można się poczuć jakby się było takim dodatkowym żołnierzem wśród bohaterów, który prócz tego, że obserwowałby wyłącznie to byłby nietykalny rzecz jasna. Czyli zbyt dogłębne poznawanie zachowań bohaterów przy jednoczesnym płytkim poznawaniu osobowości i stanowczo za mało klimatu straszącego - praktycznie brak straszaków. Wilkołaki nie są jakieś szczególnie straszne, są tylko paskudne. Nie są straszniejsze niż zombi hitlersynów w "Eksperyment SS". O ile tam miałem niedosyt tutaj raczej ciężko mi mówić o niedosycie, bo film jakby zmienia klimat i kurczowo potem się trzyma tej zmiany. Na początku przypomina to horror, ale potem jest to przede wszystkim akcja. Efekty są całkiem ładne i jeśli chodzi o akcję to raczej bym powiedział, że film nie pozostawia niedosytów. Jeśli zaś chodzi o horror to wówczas można powiedzieć, że niedosyt jest od samego początku bo z chwilą upływu nazwijmy to epilogu mamy raczej do czynienia już z czystą akcją. Ogólnie ogląda się to dobrze, podobnie jak "Eksperyment SS" nie jest męczący, a za taką najsłabszą jego stronę uznałbym właśnie flaki. Poświęcono temu wątkowi naprawdę dosyć wiele uwagi i ciekawych efektów, ale wszystko niepotrzebnie bo to psuje całe oglądanie na mój gust. Ten zabieg prawdopodobnie miał na siłę wymusić wątek przerażenia by przypomnieć nieco o tym, że to horror jednak a nie film akcji, jednak nie tylko zabieg nieskuteczny, ale i obrzydzający. Nazwałbym to niskim poziomem straszenia, gdzie wrzuca się takie rzeczy myśląc, że to straszne a okazuje się obrzydliwe. Wiele na pewno też zależało od tego jak to wykorzystają, ale niestety zrobili to marnie (taki wręcz poziom gimnazjalisty bym to określił). Jeszcze był wątek z tym psem co wyciągał facetowi te flaki... to było już nie tylko obrzydliwe, ale i komiczne. Gdyby zrobili wątek, że np. wpada wilkołak i pakuje mu pyska do bebecha i wcina flaki jak świnia paszę z koryta i wszystko działo by się dynamicznie to by było niezłe, ale ta psina to po prostu żal... Odetchnąłem z ulgą kiedy zalepili tego typa i już więcej nie wracali do tych głupot. Podobnie jak "Eksperyment SS" polecam tym, którzy chcą zabić czas a nie mają w zanadrzu czegoś lepszego. Czyli jak dla mnie film trochę z cyklu zapchajdziura, ale to oczywiście moja opinia Oczko Każdy ma praco do własnej do czego zachęcam Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#18
Znów przeczytałem (przy okazji promujesz akcję cała Polska czyta dzieciom ?) Dużo jest dziwnych akcji w tym filmie ale jak napisałem wcześniej koncepcja takiej walki bardzo mi się podoba. Jestem w stanie przymknąć na nie oko. Co nie zmienia faktu, że je zauważam . Znów nie pozostaje nic innego jak się z Tobą zgodzić. Jeśli chodzi o zachowanie komandosów lub temu podobnych przy utracie jakiejś części ciała lub jakiegoś istotnego zranienia przypomniała mi się scena z Resident Evli (2002). Jako fan serii mogę z pełną odpowiedzialnością polecić mogę filmy 1-2 część jako całkiem dobrze się prezentujące i 3 która od biedy jak to ktoś kiedyś powiedział jako zapchajdziura będzie. Filmy o podobnej tematyce mile widziane do polecenia (choć wydaje mi się, że pooglądałem wszystkie warte obejrzenia w tym klimacie - ale zawsze mogę miło zaskoczyć)
There is no reason to be alive if you can't do deadlift 
Odpowiedz
#19
Ah milo, że ktoś wytrwale czyta moje wypociny i jeszcze przyznaje jakąś rację Duży uśmiech Czasami jak się rozpiszę to nie ma zmiłuj Oczko Co do poleconych to jeśli będę miał trochę czasu na zbyciu i ochotę na kino to zalukam Oczko
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#20
A ktoś jakiś tytuł by mógł podać STRASZNEGO NIE OBRZYDLIWEGO horroru? Dla mnie straszny był Ring (trochę z japońskiego, trochę z amerykańskiego, choć jedynka na pewno japońska straszniejsza), Sinister, Paranormal Activity 1,Obecność i dobre choć mniej straszne - Sierociniec i Inni. Przypomniało mi się również Dziecko Rosemary i takie filmy też w sumie lubię choć mają jedną wadę - straszą później, a nie w trakcie. Ostatnio jestem na etapie poszukiwań dobrego horroru, ale mam wrażenie, że już widziałam wszystkie warte obejrzenia. Przewinęło się jeszcze ileś filmów, ale chyba żaden wart szczególnej uwagi, może poza Lśnieniem, które było lepsze niż niejedna komedia - ciekawa jestem, czy jestem odosobniona w tym poglądzie, bo wiele czytałam opinii jak najbardziej pozytywnych o tym filmie. Ah, zapomniałam, chyba już to klasyką można nazwać - Koszmar z ulicy Wiązów, bardzo mi się podobał, choć wiadomo że nie strasznyUśmiech
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • 2(current)
  • 3
  • 4
  • 5
  • ...
  • 9
  • Dalej 


Skocz do: