Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Nie blokuj reklam, wspierasz w ten sposób forum Uśmiech

Usuń tę notatkę
Automatyczny player YouTube został wyłączony do czasu aktualizacji.

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!

Usuń tę notatkę
Czat został przeniesiony na dół forum



Dżentelmeństwo
#1
Mój znajomy spotkał się ostatnio z sytuacją, że pani zaczęła go wyzywać od szowinistów, gdy chciał jej pomóc z ciężką torbą na schodach, z którą sama nie dawała sobie rady.
Z kolei ja, często podróżuję pociągami i naprawdę istnieją pojedyncze przypadki panów, którzy pomagają z ciężką torbą, a także bardzo często zdarza się, że facet zamiast puścić mnie w drzwiach popchnie mnie z bara i wejdzie przede mną (wiem, jestem niska, mógł mnie nie zauważyć Język )

Jak w obecnych czasach można opisać dżentelmena? Jakimi cechami się charakteryzuje?

Czy, Waszym zdaniem bycie dżentelmenem świadczy o dobrym wychowaniu, czy jednak w tych czasach już nie trzeba być dżentelmenem, aby być nazwanym osobą dobrze wychowaną?

Czy dziewczyny lubią, gdy facet stosuje wobec nich taką postawę, czy uważają to za przejaw szowinizmu i sugestii faceta, że same sobie nie damy rady?

I na koniec pytanie do panów, tylko z ręką na sercu, możecie się przyznać bez bicia:
Jesteście dżentelmenami? Dlaczego tak/nie?



PS. Temat zahacza o równouprawnienie, ale jednak uważam, że dotyczy czegoś innego Uśmiech
PS2. Tak, miałam się uczyć do sesji.
"Żeby kogoś trzymać za rękę, trzeba najpierw swoją dłoń otworzyć."  - Ewa Bagłaj "Prymuska"
Odpowiedz
#2
Temat dość obszerny a ponieważ późno odpowiem dość skrótowo. Nie jestem dżentelmenem, ale nie wydaje mi się by miało to jakoś świadczyć o moim wychowaniu. Co do przyczyn to jedną z nich jest napewno nieśmiałość o czym świadczy także to co napisał Nestor w temacie o zwalczaniu nieśmiałości, że ten dżentelmeński akt pomógł mu w walce z nieśmiałością. Druga kwestia jest to coś sama poruszyła czyli równouprawnienie. Ja jestem za równouprawnieniem tym prawdziwym a nie tym feministycznym gównaprawieniem. Co za tym idzie nie widzę nic złego w tym by pomóc starszej bądź słabszej osobie niezależnie jakiej płci by nie była. Nie widzę też nic złego w tym by ta o taką pomoc poprosiła jeśli jej sobie życzy. W takich sytuacjach nie zdarzyło mi się raczej odmówić. No i fakty współczesności, że za życzliwość po główce dostać można dlatego póki nie usłyszę prośby o pomoc nie działam. Wymaganie czegoś od innych a od siebie nic jest też czymś nadminnym i bardzo bezczelnym pieszczotliwie ujmując ale tego omawiać już nie będę.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
No cóż, przytoczę tutaj pewien zasłyszany przykład: jeśli jakiś młody mężczyzna na powitanie ucałowałby mnie w rękę, to wcale nie poczułabym się urażona. Co więcej, uznałabym to za zanikający już akt bycia klasycznym dżentelmenem i bym to doceniła ^^. Takim, wiecie, jak w starych filmach. Nie wiem jak inaczej to określić :v
Bo szowinista okazałby pogardę zgoła w inny sposób, a jeśli uznałby taki czyn za próbę obrażenia, no to... Zwyczajnie by się pomylił Oczko
Pobawię się teraz w językoznawcę: "dżentelmen" pochodzi od angielskiego i oznacza dosłownie "delikatny mężczyzna". Więc, Cichy - bracholu Ty mój, jeżeli Ty nie jesteś dzentelmenem, a posiadasz chęć pomocy słabszym, to w takim razie kim jesteś? Uważam, że jakiś pierwiastek masz i to się docenia, a to że przysłaniane jest przez nieśmiałość - zawsze możesz nad tym popracować, a nuż skradniesz serce jakieś młodej damie Oczko A jeśli już skradłeś, to tylko sobie zaplusujesz - przynajmniej ja tak sądzę :v
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#4
Jakiś pierwiastek może i tak, ale kobiety zazwyczaj poddają to surowej ocenie, a delikatności mi nie brakuje Oczko Co do skradania serca i plusowaniu, gdyby tak jeszcze kobiety równie dobrze chciały plusować i skradać serca byłoby zdecydowanie łatwiej i bardziej zachęcająco o ile nie dopingująco Oczko Krótko mówiąc nie ma to jak wzajemne nakręcanie. Smaczniejsze niż wymagania jednej strony dla drugiej. Oczywiście nie mówię, że od teraz kobiety mają przepuszczać facetów w przejściu i całować ich w rękę, ale zwyczajna wyrozumiałość i przychylność w wielu kwestiach byłaby na powagę miła Język A tak propos przepuszczania i pierwiastka dżentelmeństwa to nie rzadko zdarza mi się przepuścić kobietę w drzwiach, starą, młodą, każdą, w zasadzie mężczyzn też przepuszczam, wiele zależy od sytuacji, ale nie raz mam do czynienia z sytuacją kiedy np. wchodząc do autobusu jakiś typ mnie przepuszcza a ja jego z kolei i tak stoimy patrząc się na siebie jak te ciołki xD Ja bowiem o ile się jakoś szczególnie nie śpieszę to staram się przepuścić każdego, a samemu wchodzić na końcu, dopiero jak typ wyraźnie powie mi "proszę", albo coś w ten deseń lub kiwnie mi bym szedł to idę, a tak zawsze staram się być tym ostatnim. Jakoś mi to weszło w nawyk. Czasami też zdarza mi się przed kimś otworzyć drzwi bądź przytrzymać drzwi jak ktoś przechodzi Język Dobra już się nie podlizuję Wywracanie oczami
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
#5
Lubię dżentelmenów. Mężczyzn, którzy z szacunkiem podchodzą do kobiet. Gdy ktoś przepuszcza w drzwiach, zapyta, czy może pomóc - wywołuje to uśmiech na mojej twarzy.

Stykam się z różnymi mężczyznami.
Jeden np. powiedział kiedyś, że pomaga koleżance dźwigać itp., bo ona z nim sypia. Powiedział to facet około 50-letni! Nie wiem, czy to była sugestia Oczko Wolałabym unikać tego typu mężczyzn. Na pewno są przeciwieństwem dżentelmena.
Odpowiedz
#6
Nie wiem czy coś takiego jak przepuszczanie kobiet w drzwiach lub proponowanie pomocy w niesieniu czegoś ciężkiego czyni ze mnie dżentelmena. Myślę że jest to normalne zachowanie. Jeśli chodzi o całowanie w rękę cóż kobieta która zechce być pocałowana w rękę przy przywitaniu ustawi ją odpowiednio dając sygnał do tego. Niszczy mnie podejście niektórych kobiet . Nie wiem może moja wina nie znam się za dobrze na kobietach ale czasami odnoszę wrażenie, iż niektóre panie uważają pewne uprzejme zachowania jako chęć totalnego podrywu i reagują negatywnie (a może natrafiłem na wojujące feministki które uważają takie zachowania za dyskryminację ). Niektóre panie czują się z tym niezbyt oswojone i nie wiedząc mają zrobić. Ale żeby nie było są takie które przyjmują takie zachowania normalnie . Jeśli chodzi o równouprawnienie cóż nie powinno się przy nim rezygnować z takich uprzejmości . Miałem znajomego, który powołując się na równouprawnienie wymyślał różne teorie typu "niech sama zapier***a z zakupami na 10 piętro po schodach ja sobie mecz pooglądam przecie równouprawnienie" nic tylko bułę w ryj wystosować. A co do wychowania wydaje mi się, że rodzice starali się z całych sił by było ono jak najlepsze ale wtłaczanie czegoś na siłę przynosi odwrotne do zamierzanych skutki. Więc jednak uważam, że jestem chamem, prostakiem (i robię wiele rzeczy z dziką przyjemnością choć wiem że nie wypada ). A więc do dżentelmena mi pewnie bardzo daleko. Jak zwykle chaotycznie ale cóż może ktoś się z tego wywodu odczyta . I niech będzie ślicznie całuje rączki wszystkim paniom (jeśli sobie życzą -mein gott robię się zbyt miękki )
There is no reason to be alive if you can't do deadlift 
Odpowiedz
#7
Tak. To nadinterpretacja równouprawnienia choć osobiście stykam się z taką głównie z tej drugiej strony, głównie u feministek. Do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem i ten pajac powinien uświadomić sobie, że ta kobieta taszczyła zakupy nie tylko dla siebie i jego zasranym obowiązkiem było ruszyć dupsko. No do cholery trzeba jakoś ze sobą współżyć i sobie na wzajem pomagać a nie utrudniać.
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
(16-01-2015, 01:36 AM)Cichy napisał(a): No do cholery trzeba jakoś ze sobą współżyć i sobie na wzajem pomagać a nie utrudniać.

Dokładnie, ale niektórzy interpretują słowo "współpraca" na własną korzyść. Temat z rodzaju: "Ty gotuj, ja zjem/Ty sprzątaj, ja nabałaganię". Ubierają "wyzyskiwanie" w pięknie wyprasowany i elegancki płaszczyk, czyż nie? Ach, ten egoizm... Nie żyjemy tylko dla siebie, lecz dla innych i trzeba ustalać między sobą kompromisy. Dla chamów i prostaków to jest szczyt szaleństwa.
Czekaj, łączę wątki Podejrzany
Odpowiedz
#9
W Polsce słowo dżentelmen oznacza właśnie dobre wychowanie i grzeczność wobec kobiet.
Obecnie można spokojnie stwierdzić, że w modzie jest tego typu zachowanie i wiele kobiet to pochwala, nawet czasem feministki (których osobiście się boję).
Osobiście bardzo często spotykam się z takim zachowaniem, co jest nie ukrywam dość miłe, lecz wszystko ma swoje granice. Niektórzy trochę z tym przesadzają i czasem czuję się głupio z tego powodu.
Oczywiście zawsze podziękuje i ciepło się uśmiechnę, ale nachodzi mnie taka myśl, że niby co? Taka pierdoła ze mnie, że niby sama sobie nie poradzę i taka słaba fizycznie jestem???!
Urocze, że większość umie okazać się swoją męskością i mi pomóc, jednak nie zawsze jest to potrzebne.. ^^'''

Żeby nie było- wielbię ten typ facetów, ale czasem po prostu troszkę przesadzają.
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#10
Mnie nauczono by zawsze być kulturalnym niezależnie od sytuacji,bo potem się to zemści. Jak postępuje w przypadku gdy chce komuś pomóc a ta osoba na mnie naskakuje? Mówię Przepraszam i odchodzę.

- Świat zawirowal...
- Nie, to tylko Ty i Twoje myślenie.
Odpowiedz
  


Skocz do: