Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



Fascynuje mnie ta kobieta
#21
Marilyn może i była ładna, ale jej uśmiech sprawia, że mam wrażenie, jakby był wymuszony. To samo czuję jeśli chodzi o inne celebrytki. Odnoszę wrażenie, że to wszystko jest na pokaz, takie wyidealizowane.
Odpowiedz
(14-06-2016, 22:36 PM)Snufkin napisał(a): Merilyn może i była ładna

Zawsze wiedziałam,że Ty gustu nie masz dobrego.  O matko Szczęśliwy
''Nie lekceważ mnie, dlatego że jestem cicha. 
Wiem więcej niż powiem; myślę więcej niż mówię
i obserwuję więcej niż sądzisz.''
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#23
To, że mi się podobasz jeszcze o tym nie świadczy... Język
 Podziekowania: Silent
Odpowiedz
#24
(14-06-2016, 22:36 PM)Snufkin napisał(a): Marilyn może i była ładna, ale jej uśmiech sprawia, że mam wrażenie, jakby był wymuszony. To samo czuję jeśli chodzi o inne celebrytki. Odnoszę wrażenie, że to wszystko jest na pokaz, takie wyidealizowane.

To prawda, że się uczą uśmiechu itp. Tak przecież jest w świecie mediów.
A że Marylin była nieszczęśliwa w życiu prywatnym - też racja.
Odpowiedz
#25
MM teraz pamiętana jest głównie jako "seksbomba" i aktorka odgrywająca rolę glupiutkiej, stereotypowej blondynki. Chciała być "prawdziwą" aktorką, grać poważne role. Ale to komedie zapewniły jej sławę. Wytwórni dochód. Tak naprawdę MM była bardzo samotna, przez całe życie szukała miłości i bliskości- nie znała ojca, jej matka został w umieszczona w szpitalu psychiatrycznym, co było przyczyną umieszczenia małej Normy ( jej prawdziwe imię) w domu dziecka
Marilyn przez całe życie bała się, że odziedziczyła chorobę po swojej matce. Była "faszerowana" ogromem leków, nikt tak naprawdę nie dbał o nią i o to co się z nią dzieje. Liczyły się pieniądze. A MM je zapewniała bez trudu.

Marilyn Monroe wzorowała się na swej idolce, Jean Harlow. Podobieństwa uderzające. Potrzebowano kogoś ( wytwórnia) kto po przedwczesnej śmierci również "platynowej" Jean wypełni lukę. Tym kimś stała się MM.

Teraz ciężko stwierdzić co jest w jej historii prawdą a co fikcja. Ogrom teorii, przekłamań i niedomówień. Czy naprawdę istniał "czerwony notes/dziennik ".  Można tylko gdybać. MM teraz jest bardziej symbolem, ludzie zapominają , że była człowiekiem.
[Obrazek: Time-Turner.gif]
Odpowiedz
  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości