Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


  • 1(current)
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • ...
  • 42
  • Dalej 
Forumowa Mafia - Edycja IV
#1
Specjalnie ustaliłem, że chcę zebrać 15 osób, bo sam chciałem odpocząć trochę od gry Język Ostatnia edycja dała mi w kość, ale już jest dobrze.

1) Harmonogram:
22.09.16. - godz. 22:30 - 1. Mord Mafii
23.09.16. - godz. 21:00 - 1. Lincz Miasta
24.09.16. - Wolne! Róbta co chceta!
25.09.16. - godz. 21:00 - 2. Lincz Miasta, godz. 22:30 - 2. Mord Mafii
26.09.16. - godz. 21:00 - 3. Lincz Miasta, Wezwanie Policji
27.09.16. - godz. 21:00 - 4. Lincz Miasta, godz. 22:30 - 3. Mord Mafii
28.09.16. - godz. 21:00 - 5. Lincz Miasta
29.09.16. - godz. 21:00 - 6. Lincz Miasta, godz. 22:30 - 4. Mord Mafii
30.09.16. - godz. 21:00 - 7. Lincz Miasta
01.10.16. - godz. 21:00 - 8. Lincz Miasta, godz. 22:30 - 5. Mord Mafii

2) Lista graczy:
1. Snufkin
2. Des
3. _Damian_
4. Kapitam128
5. Dżejdżej
6. Rarity
7. Visionary
8. Tsubasa
9. Mich95
10. Eve
11. Silent
12. Samantha1608
13. Bułkowski.
14. Marcela
15. Trebron - pierwsza ofiara Mafii

3) Role:
- Szczęściarz - 1 gracz - nie wie o swojej roli, myśli, że jest zwykłym Miastowym. Jeśli Mafia będzie chciała go zabić, to Mord się nie udaje. Nie ujawnia się wtedy kto był celem. Ta umiejętność działa tylko raz, co oznacza, że jeśli Mafia wybierze drugi raz tę osobę, to już Szczęściarz nie ma żadnej ochrony. Ta zdolność nie ma żadnego wpływu na Lincze.
- Profesor - 2 gracze - jest trochę takim Detektywem z poprzednich edycji. Profesor może sprawdzić w dowolnym momencie gry jedną osobę, dowiaduje się wtedy jaką ta osoba ma rolę. Może to zrobić jednak tylko raz. Jest dwóch Profesorów, nie znają się jednak. W sensie żaden Profesor nie wie kto jest tym drugim.
- Miastowy - 9 graczy - nie mają żadnych specjalnych umiejętności.
- Mafiozo - 3 graczy - to ich mają wykryć pozostali gracze. Komunikują się ze sobą na PW. Na początku gry wybierają spośród siebie jedną osobę, która będzie decydowała kto ma zginąć w razie remisu Linczu. Tylko ten mafiozo będzie mógł to robić, czyli że np w sytuacji gdy dojdzie do remisu, a akurat ten mafiozo nie będzie mógł mi w żaden sposób powiedzieć kto ma zginąć(bo nie będzie go na forum itd), to nie ginie wtedy nikt. Jeśli jednak ten mafiozo zginie, to pozostali przy życiu mafiozi wybierają spośród siebie jego następcę. Mafiozi w odróżnieniu od pozostałych graczy mogą się komunikować ze sobą nawet jeśli odpadną z gry. Poza tym muszą też wybrać osobę, która będzie wysyłała do mnie PW z celem na Mord.
- Złodupiec(ukłon w stronę Snufkina, który często używał tego słowa, bardzo mi się spodobało  Szczęśliwy , tak swoją drogą, to mam taki specjalny zeszyt założony do FM, w którym piszę wszystkie ważne rzeczy i miałem tam właśnie napisane wszystkie nowe role. Pech chciał, że moja mama spojrzała do tego zeszytu i przeczytała to Duży uśmiech zapytała się mnie, czy to tak na serio i co oznacza to słowo  Duży uśmiech , ogólnie to śmiechu było co niemiara) - 1 gracz - jest jednym z mafiozów. Może raz na grę pozbawić jedną osobę prawa do głosu w Linczu. Pisze do mnie wtedy wiadomość czyj głos tego dnia się nie liczy. Wtedy podczas ogłaszania wyników Linczu nie biorę pod uwagę głosu tej osoby, ale mówię czyj głos został zablokowany.
- Tajemniczy Don Pedro - 1 gracz - również jeden z mafiozów. Może pozbawić w dowolnym momencie jedną osobę roli. Taki gracz staje się wtedy zwykłym Miastowym. Don Pedro wysyła do mnie PW kogo chce pozbawić roli, wtedy jeśli ta osoba ma jakąś rolę mówię jej, że właśnie ją straciła. Jeżeli jednak ten gracz był już Miastowym, to nic się nie dzieje, w sensie ta osoba już nic nie traci, ani nie wie, że była celem ataku Don Pedro. Karramba.
- Policjant - 1 gracz - to rola dodatkowa, czyli że można ją zdobyć już w trakcie rozgrywki. Podczas Wezwania Policji(czyli po 3. Linczu) losuję z Miastowych jedną osobę, która dostanie tę rolę. Policjant może sprawdzić w dowolnym momencie jedną osobę, dowiaduje się wtedy czy dany gracz ma jakąś rolę, ale nie wie już jaką. Do posiadania roli zalicza się bycie Szczęściarzem, Profesorem, Mafiozem, Złodupcem, Tajemniczym Don Pedro. Jeśli Profesor sprawdzi Policjanta, to dowie się, że to zwykły Miastowy.

Tak, wiem że wam mocno teraz namieszałem w główkach Szczęśliwy Zawsze jednak graliśmy z postaciami, które znałem z edycji, w których grałem. Teraz jednak postanowiłem sam stworzyć nowe role. Może się wydawać, że jest trochę nierówno, ale Miasto ma aż cztery postaci, z czego trzy mają sprawdzenia(choć innego rodzaju), a jedna może uniknąć Mordu. Dlatego by to zrównoważyć w Mafii jest jedna osoba, która może pozbawić jedną osobę roli, no i jest jeszcze jedna, która może anulować głos w Linczu. Tak naprawdę, choć wydaje się, że wszystkie role są mocne, to żadna nie jest pozbawiona wad. Teoretycznie najlepszą funkcją jest Profesor, ale przez to, że jest ich dwóch jeden z mafiozów może się podać za Profesora i żaden z prawdziwych Profesorów nie będzie miał pewności, czy tak jest naprawdę.
Starałem się, by nie było takiej sytuacji, że od jednej roli może zależeć cała gra. Cóż... zobaczymy jak to wyjdzie Szczęśliwy

4) Wiadomości:
- wybrany mafiozo w dni z Mordem wysyła do mnie PW o tytule Mord(x), gdzie x to numer Mordu. W wiadomości nick osoby do zlikwidowania,
- wszyscy gracze w dni z Linczem wysyłają do mnie PW o tytule Lincz(x), gdzie x to numer Linczu. W wiadomości nick osoby, na którą się głosuje,
- Profesor w wybranym przez siebie momencie wysyła do mnie PW o tytule Sprawdzenie - Profesor. W wiadomości nick osoby do sprawdzenia,
- Policjant w wybranym przez siebie momencie wysyła do mnie PW o tytule Sprawdzenie - Policjant. W wiadomości nick osoby do sprawdzenia,
- Złodupiec w wybranym przez siebie momencie wysyła do mnie PW o tytule Zablokowanie. W wiadomości nick osoby, której głos ma się nie liczyć w Linczu,
- Tajemniczy Don Pedro w wybranym przez siebie momencie wysyła do mnie PW o tytule Utrata Roli. W wiadomości nick osoby, która ma stracić rolę.

5) Regulejmin:
Nie można ujawniać korespondencji od MG. Można komunikować się ze sobą na PW, ale proszę byście tego raczej nie robili. Lepiej, jeśli wszystko dzieje się w tym wątku. Proszę was też o to, byście głosy na Lincz wysyłali tak do 20, żebym miał czas na 21 napisać historyjkę itd. Mafiozi też niech postarają się wysłać mi cel na Mord do 22, wtedy powinienem się wyrobić na 22:30. Za brak głosu w Linczu jest 1,5 pkt karnego, za brak przynajmniej jednego posta dziennie - 1 pkt. Zdobycie 4 punktów skutkuje wyrzuceniem osoby z gry. Tak, 4 punktów, a nie 5 jak w poprzednich edycjach. Poza tym jak wiadomo MG może wszystko, bla bla bla...
Czyli że jeśli np zobaczę, że jedna frakcja ma za łatwo, to po prostu wam trochę namieszam Ninja 

6) Fabuła:

Przyznaję się bez bicia, że tym razem naprawdę skopałem. O ile w poprzedniej edycji choć samo uniwersum było cienkie, to jednak ta początkowa historyjka trzymała nawet poziom, to to już jest po prostu dno. Dlatego liczę, że jakoś przymkniecie na to oko i sami napiszecie coś dobrego. Wtedy mi będzie już łatwiej zrobić dobry opis Linczu czy Mordu. Zawsze jednak mam okropny problem z tym początkiem. Poza tym ostatnio mam trochę inne rzeczy na głowie Język  Jak komuś się nie chce tego czytać, to powiem tylko że akcja dzieje się w Polsce, w miasteczku Bulbulatory Małe. Tyle.


[Obrazek: comment_nC2bbYZ4tEx074jacqgdOWeua5rs2kiM.jpg]
Bulbulatory Małe to niewielka miejscowość leżąca... no gdzieś za Mordorem w lewo. Powiedzieć, że ludzie tam byli troszeczkę specyficzni jest czymś  równie miarodajnym, co stwierdzenie, że Jola Rutowicz nie jest najinteligentniejszą osobą na świecie. Albo że z Hitlera był niezły urwipołeć. Krótko mówiąc Bulbulatory pełne były mniej lub bardziej cudacznych indywiduów. Od pijaczków przesiadujących na ławeczce pod sklepem i kosztujących "magiczne eliksiry" do burmistrza robiącego mniej więcej to samo w domowym zaciszu. Lub w Urzędzie Miasta. Lub w mieszkaniu pani Zbigniewy, jego sekretarki. Tam to w ogóle działa się... magia.



Zdzisław Sprężynka był miejscową złotą rączką. Za pół litra czystej i odśpiewanie wybranej piosenki Beatki Kozidrak naprawiłby nawet radziecki wahadłowiec Буран. Oczywiście gdyby nie został zniszczony w 2002 roku.
Zdzisław potrafił naprawić praktycznie wszystko. Nie mógł jednak robić tego wiecznie sam, postanowił dlatego znaleźć sobie pomagiera od czarnej roboty. Niestety w Bulbulatorach znalezienie takiej osoby graniczyło z cudem. Co prawda Esmeralda, lokalny... motylek nocny wg opinii swoich klientów potrafiła zdziałać niezłe cuda, ale Zdzisław był już w takim wieku, że jedyne co bywało u niego sztywne to dwa palce u lewej ręki, co to miał jej kiedyś złamane za młodu, a poza tym nie o takie cuda mu chodziło, więc...


***

- Witam, co potrafi pan robić?
- Cóż... właściwie to nic.
- Hmm, to może inaczej. Czym się pan zajmuje?
- Jestem kanalarzem.
- Pan? Z takim brzuchem?! W sensie... no wie pan... Jak pan się tam mieści w tym kanale?
- Jestem kanalarzem. Siedzę przed telewizorem i skaczę po kanałach. Rozumie już pan?
- Aaa... W tym sensie... W takim razie... Co pana do mnie sprowadza?
- Żona kazała mi przyjść, to przyszłem, nie?
- No cóż, skontaktuję się z panem...

***

- Więc... ma pan 90 lat, zgadza się?
- Owszem!
- Widzę, że mimo tak dojrzałego wieku jest pan pełen energii?
- Och... na stare lata zechciałem sobie trochę zaszaleć.
- I zatrudnić się jako pomocnik mechanika?
- Co? Myślałem że to agencja towarzyska!
- ...

***

- Jakie są pana zalety?
- Jestem dyspozycyjny 24 godziny na dobę. Nie potrzebuję przerw, żadnych urlopów, ponadto mogę pracować za głodowe pieniądze. Właściwie to mogę pracować za darmo. Jeśli pan sobie życzy, to nawet ja mogę płacić panu.
- Hmm... A wady?
- No niestety... Zdarza mi się śpiewać w pracy "Parostatek" Krzysztofa Krawczyka.
- Co?
- Tak... Wiem.
- No... Sam pan rozumie co to oznacza.
- Tak, no ale przecież...
- Niestety.
- Ale...
- Są jakieś granice proszę pana.
- Rozumiem.
- Jak pan sobie z tym radzi?
- Jakoś... płynie.

***

...Parostatkiem w piękny rejs, statkiem na parę w piękny rejs
Przy wtórze klątw bosmana, głośnych krzyków aż od rana
Tak śpiewnie dusza łka

Kąpielowy kostium włóż i na pokładzie ciało złóż
Bo tutaj szum maszyny, bo tutaj głosem dziewczyny
Tak cudnie śruba gra...


[Obrazek: rybo-razem-mozemy-wszystko-xd_2016-09-05_09-55-28.jpg]


To był ciężki dzień dla Zdzisława. Cieszył się, że już dobiega końca. Niestety jego szczęście trwało niezwykle krótko(jak to zwykle z tym bywa).
Podobno przyczyną śmierci Zdzisława Sprężynki był zawał serca, ale ta siekiera w głowie też mogła mieć z tym jakiś związek...

***



Życie w Bulbulatorach było ciężkie. Nie dlatego, że występowały tam jakieś problemy z grawitacją(łaaaa! fizyczny dowcipas!), ale dlatego, że no ogólnie ciężko jest traktować poważnie ludzi, którzy mieszkają w miejscowości o nazwie Bulbulatory Małe. Wiecie, jakby to były jeszcze Średnie, albo Duże, no... To można by jeszcze coś powiedzieć, ale Małe? Ciekawe co by było, gdyby były to Bulbulatory Mniejsze? No bo od czego Mniejsze? Od Średnich? Dużych? Może od Małych? Wszystko zależy do czego się to porówna. Najgorzej by było, gdyby to były Bulbulatory Najmniejsze, bo wtedy to jakby się na to nie spojrzało, to i tak wychodzi źle. A z Mniejszymi można jeszcze podyskutować ewentualnie. No a że były Małe, to jest, jakby to powiedział mój kolega "chu**wo, ale stabilnie". Wiecie, jest tak źle, że aż miło. Aż by się chciało wyskoczyć w pole i odwalić jakieś bajlando.


Zapisz
Zapisz
Zapisz
Zapisz
Zapisz
Odpowiedz
#2
Zenon Podpórka najściślejszy umysł w wiosce.  Sam burmistrz zazdrości mu inteligencji.  Ale, nie mówmy tutaj o umysłach,  bo to jest nieważne.  Ważne jest to,  że Zenon jest mistrzem w swoim fachu.  Wygrywał liczne olimpiady,  konkursy, przynosił chlubę wiosce.  Był "uwaga"  MISTRZEM GIER PLANSZOWYCH. Od najmłodszych lat doskonali się by być najlepszym.  Do dziś półka na jego ścianie zdobiona jeśli licznymi medalami,  pucharach czy dypomami.  
Prowadził spokojny tryb życia.  Lubił wypić jak każdy chyba w wiosce.  Piwo czy wódka to najczęściej kupowany produkt w pobliskim sklepie.
Nają się w szkole,  by szkolić młodzież i przekazywać im zdobytą widzę. Dzieci go lubiły. 
Dzień mijał mu zwyczajne.  Praca,  dom,  znajomi i tak bez przerwy.  W weekendy przesiadywał u Zdzisława. Pracowali nad dużym projektem. Chcieli razem stworzyć grę zdalnie sterowaną, za pomocą smartfona.  Wiele weekendów zajęło im gromadzenie materiałów,  pieniędzy na sprzęt.
Zenon zbytnio nie nacieszył się współpracą ze Zdziśkiem. Dzisiaj właśnie się dowiedział,  że jego współtowarzysz został znaleziony martwy. Podłamał się trochę,  sam nie był w stanie ukończyć projektu. 
Cały czas siedzi mu w głowie jedno,  ale to jedno ważne pytanie. Kto go zabił i po co? 


Imię: Zenon Podpórka 
Zawód: Mistrz gier planszowych (na emeryturze) 
Wiek: 57 lat
Odpowiedz
Życie to ciężki kawał chleba...
Chleba razowego ze słonecznikiem. Taki jest najlepszy, choć ludzie w tej okolicy nie doceniają jego wyjątkowego zapachu i smaku. Wyrabiany na zakwasie, oczekiwany aż pięknie wyrośnie w kamiennym piecu... Aż ślinka cieknie na myśl o takiej sznytce z masłem. Więc czemu najszybciej schodzi coś, co prędzej przypomina gąbkę kuchenną, niż tradycyjny wypiek? Matko...
W zasadzie Janina nie pisała się na tę fuchę, ale nie miała niczego lepszego pod ręką, więc przejęła rodzinny interes. I tak oto zleciało te piętnaście lat w roli szefowej. Pomimo swojego dość młodego wieku widziała już naprawdę dużo. Bulbulatory Małe to mieścina nie dla byle kawalarza; co chwila kręci się tu jakiś podejrzany typek, co pewnikiem poderżnąłby komuś gardło za kawałek pasztetowej. Akurat jej piekarnia znajduje się w centrum tego całego chaosu, więc Janina jest na bieżąco ze wszystkimi nowościami. A tego przykładu z pasztetową nie wzięła znikąd...
- Dlatego też nie zdziwiłam się na wieść o śmierci tego starca od planszówek. - powiedziała - Siekiera w łeb? Ha, czemu nie! Może jutro przyjdzie kolej na mnie? Ciekawe, w jaki sposób ja bym zmarła... Wolałabym w jakiś specyficzny... Może ćwiartowanie na start? Ha, chyba czas iść do lekarza...

Imię: Janina
Zawód: szefowa piekarni
Wiek: 35 lat
Odpowiedz
''Kuukuryykuuu!'' - dźwięk budzika, wyrwał Alinę z pięknego snu. Mimo wczesnej pory - 5 rano - budziła się z uśmiechem na twarzy. Za oknem słychać było śpiew ptaków, a w oddali pianie kogutów. Polubiła krajobraz tej miejscowości. Lasy, pola, wzgórza, łąki.. sama natura i parę domków. Jej dom był położony w zagajniku ,więc daleko od reszty chat, nie miała tu sąsiadów. Z jednej strony cieszyła się ,że ma ciszę i spokój, a z drugiej strony chciałaby tu kogoś poznać. W głębi duszy jest szaloną optymistką, a uciekła z gwarnego miasta i osiedliła się na całkowitym zadupiu jak jakieś stetryczałe babsko.. Czasem robi jej się strasznie przykro i zastanawia się ,czy dobrze zrobiła, ale wtedy przypomina sobie od jakiego piekła uciekła i znów uśmiech pojawia się na jej twarzy. 
Dzisiaj nic nie może zepsuć jej humoru! W końcu zaczyna swój pierwszy dzień w pracy - jako przedszkolanka, a potem wybiera się na wiejskie zebranie by poznać mieszkańców. Musi się dobrze przyszykować , bo pierwsze wrażenie jest zawsze najważniejsze, ma nadzieję,że dzieci ją polubią.. Dzieci to najwięksi krytycy , ale szczerzy krytycy.. Jeśli im nie przypasuje to nici z pracy..
Zeszła na dół do kuchni, zrobiła sobie kawę i śniadanie. Usiadła wygodnie na krześle i zajrzała do lokalnej gazety. Jak zwykle, nic ciekawego.. artykuły wzięte znikąd. Wtem jej uwagę przykuł nekrolog.. Szanowany wśród mieszkańców i niezwykle utalentowany - Zdzisław Sprężynka nie żyje. Został znaleziony z siekierą w głowie, ale prawdopodobną przyczyną śmierci był zawał serca.
''A ja jeszcze przed chwilą myślałam,że trafiłam do spokojnej miejscowości.. '' 



Imię: Alina
Zawód: przedszkolanka
Wiek: 27 lat
Odpowiedz
#5
A role zostały już wysłane? Bo nic jeszcze nie dostałem
Odpowiedz
#6
'Kolacja!' - zawołała mama. Kanamura leniwym krokiem i ze wzrokiem skupionym na tablecie powoli schodziła po schodkach. 'Kolacja!' - krzyknęła ponownie mama. Kanamura w końcu zjawiła się w kuchni. Droga prowadząca z jej pokoju do kuchni nie była zbyt długa czy też wymagająca, jednak zamyślona dziewczyna przemierzała ją niczym maraton. Gdy tylko dotarła do kuchni poczuła woń parówek (jej ulubionego dania). Z nieco większym zapałem usiadła przy stole, kładąc obok siebie tablet. 'I jak, złapałaś dziś jakieś' - spytała z lekką ironią mama. 'A kilka...' - odpowiedziała niechętnie nastolatka.
Kanamura Kowalska, a właściwie Agnieszka Kowalska była szesnastoletnią dziewczyną mieszkającą wraz z mamą w Bulbatorach Małych. Była rozpuszczoną jedynaczką, fanką mangi i gry Pokemon GO. Od jakiegoś czas zaczęła kazać na siebie mówić 'Kanamura', żeby brzmiało bardziej po japońsku i w stylu mangowym. Jej najbliżsi robili to niechętnie. Jednak ojca widywała rzadko, gdyż często bywał poza domem z powodu licznych delegacji, natomiast mama nie chciała sprzeczek ze swoim jedynym dzieckiem.
Dziewczyna większość czasu spędzała ze wzrokiem przyklejonym do tabletu. Grała w Pokemon GO albo oglądała seriale związane z mangą. Nie była głupia, ale uczyła się bardzo niechętnie. Ledwo zdawała na dwójkach i trójkach do następnych klas. Była introwertyczką, żyła we własnym wyimaginowanym świecie. Niezbyt często spotykała się ze znajomymi, a jeśli już, to byli oni tak samo zakręceni jak ona sama. Mama nie potrafiła na nią wpłynąć. Wiele razy prawiła jej kazania na temat tego, że trzeba się uczyć, wziąć za siebie i tak dalej, jednak bez rezultatu. Dla Agnieszki pojęcie 'przyszłość' było zbyt abstrakcyjne. Ona żyła tu i teraz. Bez zmartwień, bez trosk. Sama dla siebie.Wieczorami często robiła sobie spacery po pobliskich parkach, oczywiście w poszukiwaniu Pokemonów. Tak też miało być i tym razem.
Po zjedzeniu parówek dziewczyna dość szybko ubrała się, wzięła tablet do rąk i już prawie była za drzwiami, gdy usłyszała ponownie głos mamy 'Tylko uważaj na siebie i nie wracaj zbyt późno! Po ciemku w parku może być niebezpiecznie'. 'Dobrze, dobrze' - odpowiedziała pospiesznie Agnieszka. W mgnieniu oka opuściła dom, kierując się w stronę zarośli...


Imię: Agnieszka 'Kanamura' Kowalska
Zawód: Uczeń
Wiek: 16
Odpowiedz
Aleksandra jest wesoła, radosna i bardzo ciekawa świata. Jest córką Katarzyny i Piotra oraz młodszą siostrą Rafała. Aleksandra była liderką w swojej grupie harcerek. To była jej prawdziwa pasja. Mówią o niej tajemnicza postać. Charakterystycznym i nierozłącznym elementem jej stroju jest zasłonięta twarz. Aleksandra to istny człowiek zagadka, sprawny manipulator, który potrafi przekonać do siebie grono ludzi. Manipulator - w pozytywnym sensie, jej działania były dobrem dla ogółu.
Wszystko zmieniło się tamtego wieczoru. Przechodząc przez dzielnicę, Aleksandra, była świadkiem zabójstwa młodej kobiety. Pomimo swojej siły i umiejętności walecznych była bezradna. Ściany zaplamione krwią. Wszędzie pełno krwi. Mówiąc krótko - straszny widok dla oczu wrażliwej dziewczyny.
Po tych wydarzeniach Aleksandra zmieniła się nie do poznania. Dotychczas wesoła - stała się poważną kobietą. Postanowiła stawić temu czoło i stać się silniejszą. Trafia do nauczyciela, który uczy ją technik karate. Karate jest dla niej przede wszystkim psychofizycznym doskonaleniem. Po wielu treningach i ciężkiej pracy sama zaczęła uczyć dzieci tej sztuki. Sprawia jej to wielką radość. Widzi w dzieciach wielki potencjał. Z łatwością uczy ich wielu technik, które dla dorosłych mogą być poważnym wyzwaniem.


Imię: Aleksandra Pol
Zawód: Trener karate
Wiek: 24
Odpowiedz
#8
Dżesika nigdy nie była uważana za intelektualistkę i nie tylko dlatego, że przestała grać w szachy kiedy dowiedziała się, że strącanie pionków nie polega na rzucaniu. Dżesika nigdy nie miała problemów z płcią, to faceci brali ją za jednego ze swoich, lub za pagórek.
Ten dzień zaczął się jak każdy, zaczeła swoją pracę, była kowalem, przynajmniej tak sądziła, bo tak naprawdę to płacili jej za to żeby przestała kuć i żeby własne myśli dało się usłyszeć. Nikt jednak nie obrażał dżesiki, podobno ktoś kiedyś spróbował i jego ciało weszło w stratosferę.
Jednak gdy już wzieła do ręki młot wielkości dorosłego mężczyzny, usłyszała procesję pogrzebową.
Odpowiedz
#9
To był ciężki dzień. Dochodziła północ, gdy Artur zamykał swój gabinet. Z braku czasu nie jadł tego dnia nic, prócz śniadania, przez co miał zawroty głowy. Był weterynarzem już od niemal 7 lat, lecz taka sytuacja, jak dzisiejsza jeszcze mu się nie zdarzyła. Był świadom tego, jak daleko może posunąć się człowiek, lecz to przeszło wszelkie granice.
Tuż po 20, gdy zamykał swój zakład, przyjechał do niego miejscowy stolarz, który na pace swego samochodu miał zawiniętego w koc psa rasy corgi, który był u kresu wytrzymałości. Znalazł go przy leśnej drodze pogruchotanego, przywiązanego za tylne łapy do gałęzi drzewa,. Weterynarza dotknął spokój w oczach psiaka, który nie miał już siły nawet piszczeć. Walczył o jego życie trzy i pół godziny, lecz zwierzę nie przeżyło. Mimo wycieńczenia, Artur czuł ogarniającą go złość i chęć zemsty na bydlaku, który śmiał posunąć się tak daleko.

Imię: Artur
Zawód: weterynarz
Wiek: 32
Odpowiedz
#10
-O zesz qwa-zasmialam sie glosno-czego Ty cwoku chcesz? spieprzaj dziadu! Cieniasie!
Krystian zmyl sie szybko, mysli cwok,ze wezmie mnie na swojego golfa...nie no pieprzne zaraz ze smiechu...Nie czekam na byle kogo, koles musi miec klase, BMW X5 co najmniej, przypakowany, opalony, gadka musi mu sie krecic a nie takie zero....hahahha...Kiedys kogos poznam, kto mnie zabierze z tej dziury zabitej dechami, da mi kasiore na wlasny zaklad, wtedy pokaze wszystkim co potrafie, nie na darmo skonczylo sie to gimnazjum,co nie? Glowka pracuje!Wsioki zobacza jaka jestem zaj...sta! Odjezdzajac pokaze wszystkim srodkowy palec,nie moge sie doczekac tej chwili!

Imie- Vanessa
Zawod- zasadniczo zaden, ale w kregu zainteresowan lezy "robienie paznokci" i uruchamianie lozka w solarium
Wiek-18 lat
Odpowiedz
  
  • 1(current)
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • ...
  • 42
  • Dalej 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Forumowa Mafia - edycja nr IX sebaxmen 134 10,019 22-09-2017, 17:58 PM
Ostatni post: Silent
  Forumowa Mafia- edycja nr VIII Śmieszka96 237 16,310 27-08-2017, 20:24 PM
Ostatni post: Silent
  Forumowa Mafia- edycja nr VII Śmieszka96 315 23,041 14-06-2017, 17:58 PM
Ostatni post: Śmieszka96
  Forumowa Mafia - Edycja VI Adin 178 13,212 05-04-2017, 21:15 PM
Ostatni post: Xenon
  Forumowa Mafia - Edycja V Adin 127 12,291 15-12-2016, 20:52 PM
Ostatni post: Snufkin

Skocz do: