Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 31
  • 32
  • 33(current)
  • 34
  • 35
  • ...
  • 101
  • Dalej 
Forumowa Mafia
Specjalnie przesunąłem lincz o godzinę, żebyście mieli więcej czasu na głosowanie. Za pół godziny lincz, a ja mam 3 głosy... Serio?
[Obrazek: b24678777f379.jpg]
"First comes smiles, then comes lies. Last is gunfire."
Odpowiedz
Czekaj mistrzu, bo ja tu zwoje mózgowe przepalam od analizy tylu danych xD
Odpowiedz
(19-08-2016, 20:36 PM)Fearless napisał(a): Czekaj mistrzu, bo ja tu zwoje mózgowe przepalam od analizy tylu danych 
rozesmialam sie w glos jak to przeczytalam Duży uśmiech
Odpowiedz
To była bardzo zła noc dla mieszkańców Ibirra - Nova. Tyle śmierci... Tyle śmierci...
Wszystko na marne...

- Cicho! Już idzie - szepnęła Igiełka. Ściskała w malutkiej piąstce kamień.
- Jesteś pewien Garshik, że to on? - zapytał Boojix.
- Nie... ale co nam innego pozostało?
Olin szedł rozglądając się nerwowo dookoła. Cały czas trzymał coś schowanego pod płaszczem.
- Czego tak szukasz morderco? - zapytał z nieukrywaną pogardą Malek.
Olin podskoczył nerwowo i wyciągnął nóż, który skrywał pod płaszczem.
- N... Nie zbliżaj się d... do mnie. To ty za tym wszystkim stoisz t... tak?
- Nie udawaj... - Boojix zaszedł go od tyłu - przecież to ty. To ty jesteś zabójcą.
- Jak mogłeś - zachlipała Mauryś - jak mogłeś zabić niewinną istotę... Jesteś potworem...
- Ja? To jakaś pomyłka. Naprawdę, uwierzcie mi, proszę.
- Już za późno na tłumaczenia - powiedział zimno Garshik i ruszył na Olina z cepem zamienionym z rolniczego narzędzia na straszną broń. Ale Olin był szybszy i ruszył do ucieczki. Nie uszedł jednak za daleko, bo Igiełka rzuciła w niego kamieniem. Trafiła w głowę. Olin cicho stęknął i przewrócił się na bruk.
- Jak to?
- Nie ma litości dla morderców - Boojix zbliżał się do niego trzymając kord.
- Przecież... jeśli mnie zabijecie, to sami staniecie się mordercami...
- Nie. Przywrócimy tylko porządek - Boojix pochylił się nad nim i wbił ostrze swej broni w pierś Olina. Ten krzyknął rozdzierająco.
Umarł.
To była zła noc...

Snufkin - druga ofiara linczu, niewinny

Snufkin(Trebron, Fearless, Marcela)
Trebron(Snufkin, Cichy)
Marcela(Rarity)
Rarity(sea_Acea)

Visionary siedział w swojej komnacie. Spojrzał na kobiety leżące u jego boku. Jedna z nich miała blond włosy, druga ciemne. Nie pamiętał już skąd się wzięły, gdy przebudził się ostatnio były tu dwie rude, ale co to za różnica... Sięgnął po kielich wina stojący na małym zdobionym stoliczku. Zamiast kielicha znalazł jednak małą karteczkę.

Zawiodłeś mnie...

Wytrzeźwiał w jednej chwili. Co się dzieje? "Zawiodłeś mnie"? Kogo ja niby zawiodłem? O co tutaj chodzi? Zrzucił dziewczyny z łózka.
- Idźcie stąd!
- Co? O co ci chodzi skarbie? - zamruczała blondynka.
- Głucha jesteś? Wypieprzać stąd!
Za późno. W centrum komnaty zmaterializował się nagle potężny dżinn. Spojrzał się spod krzaczastych brwi, podwinął czarnego jak smoła wąsa i zaśmiał się głuchym basem.
- Chyba zdenerwowałeś mojego pana. A to raczej nie kończy się dobrze.
- Cooo?
- Powiedz, które to piętro? Dziesiąte, prawda?
- Ale ja...
Nie zdążył już nic więcej powiedzieć, bo dżinn złapał go w swe łapska i wyrzucił zamaszystym ruchem przez okno.

Visionary - ofiara karniaków, niewinny

Lawliet wracała właśnie do domu, gdy nagle spadł na nią jakiś goły mężczyzna. Smuteczek.

lawliet8665 - ofiara karniaków, niewinna
[Obrazek: b24678777f379.jpg]
"First comes smiles, then comes lies. Last is gunfire."
Odpowiedz
RIP Snufkin. Nie miałem racji Smutny
Odpowiedz
Liczyłem, że chociaż zginę w jakiejś spektakularnej walce, a nie jak ostatni tchórz... jak widać nie można mieć wszystkiego. Język

Nad leżącym w kałuży krwi ciałem pochylił się miejscowy żebrak. Płaszcz, w który odziana była ofiara zniszczony był od zadawanych ciosów, jednak skurzane buty były jeszcze w dobrym stanie i zdawały się pasować na starca. W kieszeni spodni znalazł dość ciężką sakiewkę wypełnioną brzęczącymi monetami... lecz było w niej coś jeszcze. Znalazł tam zmięty kawałek pergaminu z jakąś wiadomością. Żebrak nie potrafił czytać, więc wyrzucił pergamin na bruk i już miał odejść z łupem, gdy mężczyzna, który przed chwilą wyglądał na martwego złapał go za łachmany i przyciągnął do siebie. Resztkami sił szeptał mu do ucha.
- Udaj się do najbliższego strażnika i wręcz mu wiadomość – wychrypiał, a z kącika jego ust pociekła strużka ciemnej, niemal czarnej krwi. – Resztę zatrzymaj dla siebie.
Żebrak wyrwał się z uścisku, co nie sprawiło mu większego problemu i zniknął gdzieś w labiryncie miejskich uliczek. Olin natomiast leżał na wznak tępo wpatrując się w pochmurne, nocne niebo. Czuł tępy, mroczący go ból ogarniający całe ciało. Lecz ból powoli ustępował, a przed jego oczyma pojawiały się różne obrazy. Jeden wydał się niezwykle wyraźny. Obraz drobnej kobiety pędzącej na swym karym koniu wśród drzew. Po chwili Olin nie czuł już nic, a jego krew zmywał z brukowanej ulicy ciepły, letni deszcz. Zerwał się silny wiatr, a zachodnie niebo przeszyła błyskawica.


***

Zaczęło już świtać, gdy dowódca miejskiej straży siedział w swej kwaterze kolejny raz czytając wiadomość, którą przyniósł mu strażnik. Jego treść była zwięzła i ciężka do rozszyfrowania. Widać było, że autor nie do końca opanował umiejętności posługiwania się piórem. Uwagę dowódcy przykuł pewien fragment:
(…) Żądali, bym przygotował im lekkie zbroje grożąc memu życiu w razie odmowy. Zrobiłem jak chcieli. Nie wiedzą jednak, że na lewym biodrze każdego z nich wyrytowałem znak ankh, aby łatwiej było ich dopaść. (…)

Marcela zagłosowała na mnie już drugi raz... Czyżby była to próba zemsty za spisek, który miał miejsce podczas pierwszej edycji? Jeśli tak, logiczne byłoby, że to ona zdecydowała o śmierci Des w pierwszym mordzie. Uśmiech
Na drugiego mordercę pasuje mi natomiast Trebron. Po sposobie w jaki pisze czuję, że ma coś za uszami... gdyby nie miał to bardziej angażowałby się w grę.
Odpowiedz
Coś dziwne, że Fearless drugi raz zagłosowała na akurat tą osobę, co zginęła, trochę dziwne. Uśmiech
Już drugi domysł w grze Duży uśmiech

Żeby dwa razy napisać dziwne... Wybaczcie Uśmiech
Odpowiedz
Poczekajcie bo jeszcze lincz Mafii nas czeka Język
Odpowiedz
(19-08-2016, 22:11 PM)Trebron napisał(a): Poczekajcie bo jeszcze lincz Mafii nas czeka Język

Widzicie? Już się nie może doczekać, żeby kogoś sprzątnąć! Język
Odpowiedz
Kurde Snufkin, ile Ty będziesz umierał? Już Cię tu nie ma! Duży uśmiech
[Obrazek: b24678777f379.jpg]
"First comes smiles, then comes lies. Last is gunfire."
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 31
  • 32
  • 33(current)
  • 34
  • 35
  • ...
  • 101
  • Dalej 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Forumowa Mafia- edycja nr X sebaxmen 12 398 22-12-2017, 19:35 PM
Ostatni post: Lime
  Forumowa Mafia - edycja nr IX sebaxmen 134 3,270 22-09-2017, 17:58 PM
Ostatni post: Silent
  Forumowa Mafia- edycja nr VIII Śmieszka96 237 5,711 27-08-2017, 20:24 PM
Ostatni post: Silent
  Forumowa Mafia- edycja nr VII Śmieszka96 315 7,689 14-06-2017, 17:58 PM
Ostatni post: Śmieszka96
  Forumowa Mafia - Edycja VI Adin 178 4,741 05-04-2017, 21:15 PM
Ostatni post: Radq
  Forumowa Mafia - Edycja V Adin 127 5,883 15-12-2016, 20:52 PM
Ostatni post: Snufkin
  Forumowa Mafia - Edycja IV Adin 419 21,912 29-10-2016, 09:50 AM
Ostatni post: Rarity
Gwiazdka Podstawowe zasady gry Forumowa Mafia Tsubasa 0 522 05-09-2016, 22:02 PM
Ostatni post: Tsubasa

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości