Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.


  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 34
  • 35
  • 36(current)
  • 37
  • 38
  • ...
  • 101
  • Dalej 
Forumowa Mafia
Garshik przerażony tym, co ostatnio wydarzyło się w mieście zaczął domyślać się, iż po wszystkich tragicznych wydarzeniach podejrzenie może paść na niego. Z jednej strony czuł, że jego życie jest zagrożone i musi coś zrobić, z drugiej jednak strony sam czuł się mocno zdezorientowany i nie wiedział już teraz, kto jest jego przyjacielem a kto wrogiem. Nie wiedział co zrobić, by przekonać podejrzewający go tłum, by nie zlinczował go następnej nocy. Słyszał jedynie pogłoski o tym, że w mieście żyje detektyw, który pracuje incognito i to on jest jego jedyną nadzieją. Nadzieją na to, że prawdziwi złoczyńcy zostaną złapani a on oczyszczony z zarzutów.

Nie głosujcie na mnie, bo nie jestem z Mafii. Jak na mnie zagłosujecie, to przegramy Język
Odpowiedz
(19-08-2016, 17:17 PM)Cichy napisał(a):
(18-08-2016, 21:59 PM)Rarity napisał(a): Damian-sorry Smutny Glosowalam na Ciebie,bo...duzo gadales.WIem,wiem- powod z tylka wziety,ale poki co dobry jak kazdy inny... Smutny 

Nic dodać, nic ująć. Myślałem podobnie przed linczem. Damian dużo wypytywał i dochodził. Zupełnie inaczej niż w poprzedniej edycji. Dlatego myślałem, że on ale ni Język Teraz obstawiam Trebrona bo on jakiś taki niepozorny aż to do niego mi nie pasuje Duży uśmiech No i prócz mnie chyba nikt go nie podejrzewa więc ciekawe xD A co do tego "majątku ojca chrzestnego" no to fakt pasowałoby, ale przypominam cytat z "Gliny" jaki umieściłem w poprzedniej edycji Duży uśmiech Nie ma tak prosto ^^


~Duch Roriego vel Damiana~

JA NIE WYPYTYWAŁEM, JA TYLKO WKRĘCIŁEM SIĘ W PISANIE HISTORYJEK  Szczęśliwy
A początek poprzedniej edycji po prostu przespałem  Oczko
___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

"Piekło jest wtedy, kiedy budzisz się każdego cholernego ranka i nawet nie wiesz,
dlaczego znalazłeś się akurat w tym miejscu i dlaczego oddychasz."
Odpowiedz
A jak zginie opryszek to jaka jest informacja? Duży uśmiech
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
Odpowiedz
(20-08-2016, 10:37 AM)sea_Acea napisał(a): Mi też smutno, że umarłam - mówi z zaświatów Śpiący

Powołaj się na to, że masz jeszcze 8 żyć i weź udział w dzisiejszym linczu. Język
Odpowiedz
Jak zginie opryszek, to jest informacja, że zginął niewinny.
[Obrazek: 6f1190e82ec2c44a026ced6ca9cf2cb2.jpg]
Odpowiedz
Snufkin, niestety nie mogę, bo wybrałam, że jestem elfem :V Może następnym razem, jak będę kotem Duży uśmiech
Odpowiedz
Mam tylko dwa głosy Język
Chyba przełożę lincz o godzinę Duży uśmiech
[Obrazek: 6f1190e82ec2c44a026ced6ca9cf2cb2.jpg]
Odpowiedz
Tylko mojego nie policz Język
Odpowiedz
Ja myślę do ostatniej minuty Duży uśmiech mam 3 podejrzanych Duży uśmiech
Odpowiedz


Jak niewiele trzeba by całe miasto pogrążyło się w chaosie? Jedna zła decyzja... Jeden źle oddany głos...
Ale co jeśli przez zupełny przypadek pozorny błąd okaże się być jednak dobrym postanowieniem?
No właśnie... co jeśli?


To, że krasnoludy kochają złoto i kosztowności jest powszechnie znane. Fakt, że Królestwo Zmierzchu posiada bogate w cenne metale kopalnie również. Co sprytniejsi mogli połączyć te dwa fakty i sformułować konkluzję, że pewien przedstawiciel krasnoludzkiej rasy, niezwykle łasy na wszelkie bogactwa, został przekupiony przez wyżej wymienione państwo. I mimo że stracił swych dobrych klientów, to z cała pewnością dostanie spore wynagrodzenie za swą pracę, które z nawiązką zwróci mu poniesione koszty.
Kröchlick to był niezły skurkowaniec trzeba przyznać. Nawet wśród krasnoludów był znany ze swej obłąkanej miłości do klejnotów. Swoich klejnotów. Cholera wie co z nimi robił...
W tej chwili jednak nawet on nie wiedział co ma z nimi uczynić.
- Schować je pod łóżko? Albo... albo do szafy! A może... - mruczał do siebie rozdygotanymi rękami przenosząc je z miejsca na miejsce. Rozważania przerwał mu jednak dźwięk dzwonka z jakiegoś dziwnego metalu. Nawet sam Kröchlick nie wiedział co to za metal, ale był drogocenny i tylko to się liczyło.
- Już tu są - szepnął przerażony. Nie wiedząc co zrobić z trzymanymi w rękach kamieniach i monetach, zaczął je upychać pod ubranie. Kolejny dzwonek sprawił, że kosztowności zaczęły mu się sypać z rąk.
- Nie! Nie, proszę - bezsilność prawie go obezwładniała.
Dzwonek.
I nagle drzwi wejściowe wyleciały z zawiasów.
- Ha! Tu się ukrywa ten tchórz! - wrzasnął Garshik trzymając cep. Kröchlick na te słowa zjeżył się cały i poczuł, że jednak nie podda się i będzie walczył o swoje.
- Nie dostaniecie mojego złota!
Do domu Kröchlicka weszły jeszcze Mauryś i Alva. Milczały.
- To nie o twoje cholerne złoto nam chodzi, tylko o ciebie, krasnalu - powiedział Garshik. Widać było, że ledwo nad sobą panuje.
- O mnie? A co ja wam takiego zrobiłem? - zapytał Kröchlick i nagle wyciągnął potężny topór. Igiełka skuliła się przestraszona, ale od razu wyprostowała się i rzuciła w niego nożem. Nóż odbił się od krasnoluda z brzękiem.
- A ten co? Kuloodporny się zrobił skubaniec? - zdziwił się Malek. - Widocznie trzeba to będzie zrobić inaczej - chwycił mocniej cep i zaczął się zbliżać do Kröchlicka. Ten zaś zaczął nerwowo wywijać toporem.
- Nie Garshik - powstrzymała go Alva. - Ja się tym zajmę... Zwykle wszyscy zapominają, że nasze czary potrafią nie tylko leczyć. Potrafią też... zabijać.
Podniosła ręce do góry, wykrzyczała magiczną inkantację i... nic się nie stało.
Choć...
Kröchlick zaczął nerwowo rzucać rękami, jakby chciał coś wyjąć spod ubrania. Po chwili zajął się ogniem. Spod ubrania zaczęło wylewać się płynne złoto rozpuszczając Kröchlicka, a potem także podłogę i rzeczy dookoła.
- Uciekajmy stąd! Szybko - krzyknął Garshik i wybiegł.
Mauryś i Alva spojrzały po sobie i również wyszły...


Cichy - trzecia ofiara linczu miasta, winny

Cichy(Trebron, Rarity, Marcela)
Trebron(Fearless, Cichy)

***

Hue hue, żartowałem.

Cichy - niewinny

Liczba mafiozów jest taka sama jak liczba nie-mafiozów, a zatem Mafia wygrywa!

Duży uśmiech


[Obrazek: 6f1190e82ec2c44a026ced6ca9cf2cb2.jpg]
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 34
  • 35
  • 36(current)
  • 37
  • 38
  • ...
  • 101
  • Dalej 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Forumowa mafia- edycja 10 sebaxmen 29 853 6 godzin(y) temu
Ostatni post: Adin
Żarówka Podstawowe zasady gry Forumowa Mafia Tsubasa 0 1,850 05-09-2016, 22:02 PM
Ostatni post: Tsubasa

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
4 gości