Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
, nie blokuj reklam, daj zarobić na utrzymanie strony Uśmiech



  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 77
  • 78
  • 79(current)
  • 80
  • 81
  • ...
  • 101
  • Dalej 
Forumowa Mafia
Ja chyba nie nadaję się do takiej gry...
Odpowiedz
Czemu?
[Obrazek: b24678777f379.jpg]
"First comes smiles, then comes lies. Last is gunfire."
Odpowiedz
A dobra, już nic :>
Odpowiedz
Dzięki tej grze zrozumiałam jak wartościowe jest ludzkie zaufanie.

Adinokij ta przemowa była piękna Uśmiech
 Podziekowania: Adin
Odpowiedz
Będę mogła powiedzieć, że się nie nadaję, jeśli zagram dłużej Uśmiech
Odpowiedz
Wnimannie wnimanie! (ah jakoś nie chce mi się szukać cyrylicy Zdezorientowany)

Chciałbym podziękować wszystkim uczestnikom. Jednocześnie przepraszam za wszystkie swe złośliwości i manipulacje. Były one wyłącznie częścią rozgrywki. W tej edycji było bardzo nerwowo i zabrakło historyjek, ja w zasadzie troszkę na siłę pisałem swoje bo totalnie pomysłu nie miałem. Myślę, że tutaj dużo uniwersum zawiniło, większość z nas bowiem nie porywało. No i myślę, że naszej maskotki mafijnej zabrakło, ale świetnie wspierała nas duchem Przytulanie I zagrzewała do walki wspólnie z Adim ^^ Ale wszystko po kolei.

Kiedy dostałem rolę to najpierw był to jak bodajże już gdzieś wspomniałem - detektyw. Potem nagle okazało się, że Adi zrobił jakiś tam błąd i od początku losować nam rolę musiał. Niestety trafiła mi się rola niewdzięczna, sami wiecie jaka. Kapitam napisał do mnie zapytanie czy nie chciałbym być ojcem chrzestnym bo on dopiero stawia swoje pierwsze kroki w tej grze. Oczywiście jak wiecie się zgodziłem. Ja w sumie pierwszy raz zostałem mafiozą, ale coś mi podpowiadało, że mogę spróbować dźwignąć brzemię ojca chrzestnego poza tym byłem na 99% przekonany, że zostanę sprawdzony przez detektywa zwłaszcza jeśli będzie nim Snuf lub Des. Nie pytajcie skąd takie wnioski skoro wtedy jeszcze żadnych spin nie było, ale byłem przekonany, że w obu przypadkach pójdę na pierwszy ogień do sprawdzenia. Możecie wierzyć lub nie, ale z początku naprawdę nie byłem przekonany co do tego czy Snuf jest detektywem. Jego działania były tak ryzykowne, że aż prosił się o to by uczynić z niego kozła ofiarnego ^^ To na prawdę nie były dobre zagrania choć wielkie ukłony bo ludzie słuchali na początku. Mogę się założyć, że mnie już dawno by się pozbyto nim bym sprawdził następną osobę. Nie mogłem oczywiście sprzątnąć Snufka w mordzie bo był mi przydatny jako wspomniana kózka ^^ Im więcej działał tym bardziej w jego szkodę to szło. Potrzebował sukcesu jak zbawienia a ten nie przychodził co miało dla niego poważne konsekwencje. Bowiem im dłużej w grze siedział tym bardziej obraz mafia nad nim się rysował co z kolei było bardziej na rękę mafii niż samo to, że on może kogoś sprawdzić. Potrzebowaliśmy zatem pierwszej ofiary i padło na Sea. Usunięcie jej nic tak na prawdę nie mówiło o logice mafii, a ja stwierdziłem, że potrzebujemy charyzmatycznych postaci, które będą mocno bronić swego. A i właśnie Damian Duży uśmiech To, że rzucił się Snufkowi do gardła czy Snuf jemu już tam nie wnikam na początku, ale to była świetna linia do tego by podzielić graczy niczym społeczeństwo na Pis i Po Duży uśmiech Wstępny mój plan zakładał pozbycie się w linczu właśnie Damiana bo nie widziałem go na dłuższą metę jako kogoś z kogo można by uczynić kozięła ofiarnego, a Snuf nadawał mi się idealnie po prostu. Po rozmowie z Kapitamem stwierdziłem, że może faktycznie trza by nam pozbyć się Snufa. Sam też zastanawiałem się na kogo oddać głos i ostatecznie stwierdziłem, że na Snufka lecz ku memu zaskoczeniu ludziska zrealizowali mój wstępny plan czyli lincznęli Damiana. W sumie złożyło się nieźle, Damiana linczował tam praktycznie każdy prócz mafii Duży uśmiech No i mogłem dalej wrabiać Snufa Cwaniak Tak w ogóle to sorry wielkie dla Snufka i Trebrona bo to były chyba najbardziej kluczowe postacie, które starałem się robić w jajo i sprawić by ogłupieli i pomogli mafiji Duży uśmiech O tym oczywiście w dalszej części mego wywodu ^^ Umyślnie oczywiście napisałem Kapitamowi by rzucił podejrzenia inaczej niż ja i inaczej linczował by nie szło nas powiązać ze sobą. Wielkie graty dla Kapitama bo chłopak na prawdę robił kawał dobrej roboty Oczko Duma mnie rozpiera na wszystkie strony. Pierwszy raz grał i tak ładnie wczuł się w rolę. Dużo mi podpowiedział choć często to jednak ja decydowałem co i jak bo chciałem by nasza taktyka była jak najbardziej dopracowana. I była. Nawet sam Adi napisał mi, że niektóre ruchy były genialne... Zbyt genialne, ale o naszych błędach również nieco dalej Oczko Przede wszystkim staraliśmy się przed linczami i mordami omawiać całą sytuację taką jaka ona jest i przewidywaliśmy kolejny krok co się stanie jak zrobimy to czy tamto. Jak zareagują na to inni. To bardzo kluczowa kwestia. Dzięki temu łatwiej było nam podejmować ostateczne decyzje. No i też przekonałem się na własnej skórze jak ważne jest to o co ciśnie Adi. A dam wam taką zagwozdkę by komuś znów nie przyszło do główki ustalać własne zasady i to w jakiś sposób wykorzystywać zwłaszcza, że tu o to wcale nie byłoby tak ciężko i mówiąc to językiem gamingowym: "można by shaksować tak gierę by punkbuster nie zbanował". Więc nie powiem wam o co dokładnie chodzi. Inteligentni się domyślą zapewne, a ja się rozpisywać nie muszę by utrudniać życie kolejnym mafiozom. W każdym razie jest coś czego wymaga Adi w tej grze i to już od pierwszej edycji i co może wydawać się niepozorne, ale mafii bardzo pomaga przewidywać dalsze kroki no i wie kogo się pozbyć a kogo zachować by wywołać określone uczucia u pozostałych. Dopiero będąc w mafii to zakumałem bo wcześniej wydawało się nie znaczące nic w żadnym wypadku ^^ No i tyle podpowiedzi z mej stronicy Język Kto tam dalej ginął... A Eve ^^ Na biedną Eve nie miałem żadnego planu tak na prawdę... Może prócz jednego - pierwszy raz z nami grała więc nie chciałem jej zbyt prędko wyrzucać. Nie stanowiła jakoś specjalnie zagrożenia i jeszcze na nią podejrzenia padły, w ogóle nie miałem zamiaru się w nią jakoś mieszać. Jedyne co to myślałem kiedy myśleć o tym by ją uśmiercić. Tak na prawdę nie miałem żadnego pomysłu na nią. I tutaj zlinczowana Eve była gwoździem do trumny Snufka. Tylko czekałem na taką wpadkę z jego strony po to by łatwiej było mi przekonać pozostałych do linczowania Snufa. Swoją drogą to nawet nie spodziewałem się, że Eve odpadnie w tym linczu... Trebron jednak był idealnym narzędziem w rękach mafii. Wydawał się on być najmniej zapatrzonym w słowa Snufa. W prawdzie również linczował co Snuf podesłał ale miał do tego swój dystans co w pełni pochwalam. Tak. Postawa Trebrona bardzo mi się podobała, ale nie dlatego, że pomógł mafii lecz dlatego, że podchodził z dystansem do wielu rzeczy i mogę się założyć, że słuchałby dalej Snufa i byłoby po grze gdyby nie te Snufkowe crapy... Z początku przyznanie się do bycia detektywem no zaintrygowało na pewno i w zasadzie ciężko by mi było bez tego coś ugrać, ale Trebron co z resztą myślę, że nie on jeden, ale po nim mi się to od razu w oczy rzuciło podszedł do tego w sposób sprawdzający. Dał wotum zaufania Snufowi by sprawdzić co się będzie działo. A działo się tak, że linczowane były niewinne osoby ^^ Oczywiście na początku nie było żadnej winy Snufka bo Damian był opryszkiem, ale któż o tym mógł wiedzieć. Szczególnie, że cały czas zarzucałem kłamstwo Snufowi a tu na linczu leciały jeszcze niewinne osoby. Trebron zareagował wobec tego w sposób najbardziej logiczny jak się da więc zwrócił się przeciw Snufowi. Była to błędna decyzja, ale jaki mógł mieć na to dowód? Im dłużej Snuf pozostawał tym więcej gromadził przeciw sobie. Oczywiście zaczął wchodzić w coraz szersze polemiki o tym, że jest detektywem i w ogóle, ale szczerze przejrzyjcie jeszcze raz te posty... Lincz sam z siebie się nie wziął, fakt dosyć późno miejsce miał, ale te uporczywe bronienie prawdy de facto podpierając w zasadzie maksymalnie średnimi argumentami, bo ze wszystkich mnie osobiście to by przekonywał co najwyżej tylko ten, że Damian był oprychem i stąd status pomyłka. Pozostałe argumenty no cóż... Nie trudno było je podważać, na prawdę. Dlatego potem była potrzebna Des, o której nieco później bo jej w zasadzie też należą się gratulacje swoją drogą. Działała dobrze ale na troszkę nie takie sposoby jak powinna. W każdym razie Trebron był taką siłą pociągową, charyzmatyczną jednostką, której potrzebowałem do wygranej. Des to wiedziałem, że będzie posłuszna Snufczajsowi, szczególnie po grze późniejszej więc wiedziałem też, że nikt tak dobrze mafii nie rozpracuje jak ich dwójka. A jeszcze słowo o Visionarym przecież no tak ^^ Otóż usunięcie Visionarego było w mym zamyśle jednym z lepszych możliwych posunięć bowiem po linczu Eve moja siła charyzmatyczna Trebron skupił się właśnie na Visionarym. W tym momencie wiedziałem, że to jest ta chwila "Teraz albo nigdy..." i wobec tego musiałem pozbyć się jak najszybciej Snufa bo domyślałem się, że jeśli tak się nie stanie to poleci Kapitam a za nim ja. Oczywiście mógłbym na pewniaka wyrzucić go przez mord tylko po co? To był mój kozieł ofiarny, który po mału ciągł mi za sobą Des jako swoją następczynię Duży uśmiech Wtedy właśnie przyszedł mi do głowy Visionary ^^ Początkowo jeszcze myślałem by to rozegrać inaczej na zasadzie, że będzie jeden podejrzany więcej, ale pomyślałem, że to nie ten etap. Teraz rozmnażanie podejrzeń w taki sposób wydało mi się bezzasadne. Natomiast pozbycie się Visionarego gwarantowało mi utworzenie obozów Trebron vs Snuf i Des. Czyli złoty rodek jak skłócić 3 charyzmatyczne potęgi tej gry ^^ Zależało mi na tym bowiem pamiętając o tym jak na początku skłóceni byli Damian i Snuf to jeden z nich poleciał w linczu bez większych problemów. Tu jednak bardziej potrzebowałem by poleciał Snuf, a wiedziałem, że raczej miał bardziej zbrukaną reputację niż Trebron. Potem niestety aby odwrócić uwagę od siebie musiałem linczować Kapitama. Wiedziałem, że w żaden sposób go nie ochronię szczególnie kiedy z mojej inicjatywy poległ niewinny detektyw. Jeśli próbowałbym coś zdziałać to od razu bym ściągnął podejrzenia na siebie. I to tak naprawdę a nie przez historyjki, bajeczki i inne tego typu... Po zlinczowaniu Kapitama najbardziej logicznym z mojego punktu byłby mord na Des bowiem to ona najbardziej zagrażała i dobrze wiedziałem, że kogo jak kogo ale jej jednej nie przekonam do tego, że jestem niewinny nawet jakby Adi po linczu napisał w nawiasie niewinny. Nic jednak bardziej mylnego. Moja sytuacja stała się krytyczna i zdawałem sobie sprawę, że Des ocjedzie mnie w testamencie i pozostali to kupią bo niby czemu nie. W prawdzie poza moimi gafkami to tak na prawdę dowodów żadnych nie było, ale tyle wystarczyłoby. Usunąłem więc z gry Trebrona, moje narzędzie mordu Duży uśmiech Zdradziłem swojego towarzysza, a potem swoją nieformalną prawą rękę Duży uśmiech Było to jednak konieczne. Gdybym usunął Marcelę to miałbym 100% głosów na siebie. Trebron raczej skupił się na mnie bo jak powtarzał "Des nie może być winna." i nie było żadnej przesłanki by zmienił zdanie. Gdybym usunął Marcelę lub Des to miałbym gwarantowaną porażkę. Ale pytanie czy byłem pewien, że Marcela zagłosuje na Des? Nie... W żadnym wypadku i przestrzegam przed takimi zarzutami bowiem do końca nie wiedziałem na kogo zagłosuje. Zakładałem generalnie, że na mnie ale widziałem promyk nadziei, że może się rozmyśli i jednak odda głos na Des. W każdym razie to, że zagłosuje na mnie wydawało mi się mniej oczywiste niż w przypadku Trebrona lecz to był tylko maleńki promyk nadziei. Okazało się, że tyle wystarczyło do zwycięstwa. Moje błędy generalnie polegały na tym, że za bardzo prowokowałem Snufa i ściągałem na siebie uwagę pokazując jak bardzo mi zależy na pozbyciu się go. Niepotrzebnie też w sumie na chwilę rzuciłem podejrzenie na Trebrona kiedy Kapitam tam coś napisał. Potem wszystko zaczęło się sypać. Miałem mniej czasu na analizowanie z Kapitamem co i jak a tu gromy się sypały. Generalnie to już była równia pochyła. Des zaczęła mieszać i prowokować w taki sposób, że zachowując się biernie ściągałbym podejrzenia i zadając się z nią w dyskusje również je ściągałem. Rozwaliło mnie to, że posunęła się do hmmm... Znów użyję języka gamingowego: "hakowania gry" byleby tylko dobrać mi się do dupska. Generalnie wraz ze Snufem lecieli troszkę na skróty usilnie próbując rozciągać małe poszlaki lub takie wręcz nic nie znaczące na twarde dowody co też skupiało na nich podejrzenia. No ale dobra nie wnikam już dalej. Bardziej od tego poruszyło mnie przekręcanie znaczenia tego co piszę i sugerowanie coś tak bardzo dziwnego, że aż nie wierzyłem, że tak ktoś może to zinterpretować. Zupełnie jakby ktoś pisał, że czarny jest kolorem ale prócz tego jest niebieski... No i kwestia dystansu do gry... Poczytajcie sobie całą edycję i zobaczycie kto tak na prawdę stracił. Tyle w temacie. Nie będę robił gównoburzy żadnej. Napisałem co o tym myślę i wnioski pozostawiam do wyciągnięcia. Jeśli ktoś twierdzi, że Des ma rację i to ja ten dystans straciłem to wystarczy, by poczytał samą końcówkę gdzie jak wół stoją personalne przytyki pod mym adresem bo do gry to one na pewno nic nie wnosiły. Tyle w tym temacie. Ogólnie edycja słaba pod tym względem, że uniwersum nie podeszło no i każdy zrobił jakieś byki, ja też jak najbardziej się do tego przyznaję, no a reszty nie ma co rozpamiętywać. Liczy się dobra zabawa i przez pewien czas nawet taką miałem no ale później już odechciało mi się wszystkiego nie dlatego, że się obrażałem czy coś tylko byłem już zmęczony po prostu, dlatego jeszcze to przemyślę ale prawdopodobnie nie zagram w następnej edycji. Chociaż czwóreczka tak fajna i w ogóle i nawet wiem co skopałem i w przypadku dostania się do mafii mógłbym poprowadzić taktykę inaczej nieco, ale w sumie to już mam dosyć bycia mafiozem. Tu nie chodzi o dystans do gry, a przynajmniej nie taki jaki mięli na myśli Snuf z Des lecz raczej o to, że musiałem kłamać, kombinować i robić za przeproszeniem z ludzi debili. Niestety ale na tym polega ta gra, a mnie to męczy szczególnie. Ja tak nie potrafię na dłuższą metę. Dlatego nawet nie potrafiłbym tak żyć w zakłamaniu jak niektórzy ludzie, a w zasadzie to chyba nawet bardzo dużo ludzisk to lubi i nawet co większa wymaga tego od innych. Idę spać bo marudny się zrobiłem... Jak kogoś uraziłem to jeszcze raz przepraszam i zapomnijmy o tym całym zamieszaniu. Niech ono zostanie sobie w tej grze. Miałem coś jeszcze o tej swej taktyce napisać, ale pisząc z Adim stwierdziłem, że mamy często podobne myśli i spostrzeżenia więc jak będzie chciał to może sam wam co nieco napisze z tego o czym rozprawialiśmy nieco prywatnie. Ja to już głowy nie mam a on na pewno zrobi to lepiej i wiarygodniej. Młody chłopaczyna a ma łepek nie od parady i tak przyznaję, że jest inteligentniejszy ode mnie starego grzyba boć mamy podobne przemyślenia i spostrzeżenia Duży uśmiech Jak chłopak nie osiągnie sukcesu życiowego to ja nie wim Anioł Tyle mojego podsumowania na chwilę obecną, ciąg dalszy miejmy nadzieję, że nie nastąpi xD
[Wideo: ]

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Towar macany należy do macanta..." Język

Zapraszam na mój blog - Cichy Blog News
Odpowiedz
Cichy - nie chce mi się czytać Twojego podsumowania - wybacz. Wyłapałem tylko fragmenty na mój temat xD

Jeśli o moje podsumowanie chodzi:

Po pierwsze, Adinokij jesteś mistrzem. Nie tylko Mistrzem Gry, ale i mistrzem tworzenia historii, napędzania rozgrywki... 
Jeśli rzeczywiście zamienimy się miejscami w V edycji, będzie mi cholernie trudno doskoczyć do poprzeczki, jaką ustawiłeś!
[a Dżem - "Partyzant" było dedykacją w punkt! Duży uśmiech]

Po drugie, jeszcze raz pragnę podziękować sea_Acea za to, że jako jedyna wierzyła w moją niewinność xD

Po trzecie, mam nadzieję, że Snufkin nauczył się już, że ja nie jestem w mafii Szczęśliwy   No ile można naskakiwać na tego samego, niewinnego człowiek?! xD

Po trzecie i połowę czwartego - to samo tyczy się reszty graczy! Tylko Cichy jest tytanem elaboratów. Kiedy piszę długą historyjkę to dlatego, że jestem niewinny i chcę po prostu cieszyć się grą.
Jako mafiozo bym tego nie robił, bo martwiłbym się, że ktoś się kapnie i mnie zaciuka! Duży uśmiech

Po czwarte, nie rozumiem jakim cudem Cichy, który był znacznie "głośniejszy" ode mnie, dotrwał do końca, a ja odpadłem na początku...
Będąc zupełnie szczerym: Cichy, nie wiem czy widziałem choć jeden naprawdę mocny argument, który byś napisał. 
Grałeś "na wariata" i ku mojemu zaskoczeniu to się opłaciło. 

Po piąte, nie mam pojęcia co w ostatnim głosowaniu zrobiła Marcela. Pozycja Des była chyba nie do podważenia - od początku wierzyła Snufkinowi,
co po jego śmierci i ujawnieniu, że nie był w mafii, z automatu powinno zostać odebrane jako potwierdzenie, ze był detektywem. To z kolei oznaczało, że broniąca go Des nie jest w mafii...
Z kolei jeżdżący po nim NON STOP Cichy był w tym układzie stuprocentowym winnym. 


Ogólnie rzecz ujmując, gra była niesamowicie emocjonująca - chyba aż za bardzo, co pokazały ostatnie godziny rozgrywki...
Miejmy nadzieję, że kolejna będzie równie ciekawa! Uśmiech
___________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

"Piekło jest wtedy, kiedy budzisz się każdego cholernego ranka i nawet nie wiesz,
dlaczego znalazłeś się akurat w tym miejscu i dlaczego oddychasz."
Odpowiedz
Silent i Ty twierdzisz, że ja nie mam racji, kiedy mówiłem o tym, że trzeba odróżnić postać graną w grze od rzeczywistości... Mam wrażenie, że w tej edycji było zbyt dużo emocji właśnie przez to, że niektóre osoby zbytnio wczuły się w rolę i potraktowały tą grę zbyt ambicjonalnie.
Odpowiedz
Mi też się nie chce tego czytać. Przeczytałem fragment i w skrócie wywnioskowałem z niego mniej więcej tyle: Snufkin to idiota, a Silent to mistrz gry, który wszystkimi dyrygował jak chciał. Pozwolę mu żyć w tym przekonaniu, niech ma chłop coś od życia. Uśmiech

Generalnie rozgrywka początkowo była dla mnie ciekawsza, niż poprzednie, chociaż później klimat zrobił się dość niesmaczny. Wybieganie poza świat gry, reagowanie nerwami na to, że ktoś śmie oskarżać Pana Ważnego, pseudo argumenty, że Des głosuje tak jak ja chce ze względu na to, kim dla siebie jesteśmy sprawiły, że nie chciało mi się już w to grać. Piszecie o braku zdystansowania się do gry. Ok, jasne, rozumiem. Oskarżenia z gry to oskarżenia z gry, ale na tego typu wycieczki personalne pozwolić nie mogę. I szczerze mówiąc jeśli w najbliższym czasie dojdzie do kolejnej edycji to chyba zrobię sobie przerwę, bo muszę od tego odpocząć. A jeśli znowu dojdzie do podobnych sytuacji, to odpuszczę sobie całkiem, bo nie zamierzam w to grać kosztem relacji z innymi.
Odpowiedz
Testamentu już pisać nie będę ,bo z_martwych_wstałam Język

Moje podsumowanie miało być krótkie i może takie będzie.. Edit: no nie do końca :<

Ataki personalne mnie nie bawią i pokazują,że to już wykroczyło poza grę i prowokowanie nimi.. wypada słabo.
Owszem napisałam,że zapewne Ty i Marcela jesteście w zmowie.. Nie musisz tego tłumaczyć ,bo to tylko moje 'domysły'.

Wiadomo,że to jest gra i tu potrzeba argumentów i dowodów - a one nie zawsze są logiczne,bo niby skąd wziąć logikę jak wszystko tu może być kwestią przypadku. Można analizować głębiej ,na skróty.. ale to i tak będzie praktycznie losowe. I na dowody odnośnie gry nie ma się co wkurzać. :x

_Damian_ - ja od siebie powiem,że wydaje mi się iż ludzie Cię typują,bo jesteś ostrym graczem,a nie ,że za dużo gadasz. Duży uśmiech Dlaczego Ty odpadłeś szybciej od gadatliwego Cichego? Potrafisz świetnie wysnuwać wnioski i ludzie czują zagrożenie, nadajesz się na mafiozę. W tym przypadku jak widać ''granie na wariata'' lepiej się opłaciło. Ah.. i bycie opryszkiem - no to był akurat pech. No,bo opryszka lepiej jest wyeliminować by móc sprawdzać następną winną osobę. :< No,a przedostatni akapit Twego podsumowania .. to chyba oczywiste jaka jest odpowiedź? Duży uśmiech

Trebron - ''niektóre osoby zbytnio wczuły się w rolę i potraktowały tą grę zbyt ambicjonalnie.'' Ty jeszcze nie dostałeś roli życia to co się wypowiadasz? Język Zazdrośnik..
Poza tym.. co oznacza HGW? Bo nie skojarzyłam? Duży uśmiech

Sea_Acea - Graj z nami. Osoba,która jako pierwsza odpada w następnej edycji jest chroniona w pierwszym mordzie. Poza tym, dziewczyny zdecydowanie za szybko odpadają :<

Kapitam - o Tobie to już się rozpisałam i wiesz co myślę. :> Doszedłeś daleko i grałeś fajnie. Mam nadzieję,że zagrasz w kolejnej edycji.

Snufkin - mimo tylu gaf, które wynikały też i z mojego rozumowania sprawiłeś,że ta gra była ciekawsza. No,ale .. nie rób tego więcej Duży uśmiech Myślę,że zagrasz w kolejnej edycji.. ale tym razem uważaj, bo.. ''jestem kobietą.. wodą, ogniem, burzą, perłą na dnie.. Wolna jak rzeka.. nigdy nie poddam się''. :>

Eve - żałuję,że Cię zaciumkaliśmy. Tylko,że wpisałaś mi się w rolę mafiozy ,dlatego bo najpierw odpadła Sea ,a potem szukałaś winy we mnie i pomyślałam,że chcesz wyeliminować wszystkie kobiety tak jak robiła to Rari i Marcela. :<

Visionary - początkowo trochę Ciebie podejrzewałam, już nie pamiętam ,dlaczego.. chyba dlatego,że byłeś w cieniu. No,a potem Trebron też z Tobą wyskoczył i się samo potoczyło..

Adinokij - dziękuję za kolejną dawkę humoru. Twoje historyjki zawsze mnie bawią. Ostatnie przemówienie piękne i też za nie dziękuję.

--------------------------------------
Snufkin, dej spokój. Czy tylko ja przeczytałam wywód Cichego ze zrozumieniem? Przecież my wszyscy byliśmy tu kozłami ofiarnymi. Duży uśmiech
''Nie lekceważ mnie, dlatego że jestem cicha. 
Wiem więcej niż powiem; myślę więcej niż mówię
i obserwuję więcej niż sądzisz.''
Odpowiedz
  
  •  Wstecz
  • 1
  • ...
  • 77
  • 78
  • 79(current)
  • 80
  • 81
  • ...
  • 101
  • Dalej 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Forumowa Mafia- edycja nr X sebaxmen 12 398 22-12-2017, 19:35 PM
Ostatni post: Lime
  Forumowa Mafia - edycja nr IX sebaxmen 134 3,270 22-09-2017, 17:58 PM
Ostatni post: Silent
  Forumowa Mafia- edycja nr VIII Śmieszka96 237 5,711 27-08-2017, 20:24 PM
Ostatni post: Silent
  Forumowa Mafia- edycja nr VII Śmieszka96 315 7,689 14-06-2017, 17:58 PM
Ostatni post: Śmieszka96
  Forumowa Mafia - Edycja VI Adin 178 4,741 05-04-2017, 21:15 PM
Ostatni post: Radq
  Forumowa Mafia - Edycja V Adin 127 5,883 15-12-2016, 20:52 PM
Ostatni post: Snufkin
  Forumowa Mafia - Edycja IV Adin 419 21,912 29-10-2016, 09:50 AM
Ostatni post: Rarity
Gwiazdka Podstawowe zasady gry Forumowa Mafia Tsubasa 0 522 05-09-2016, 22:02 PM
Ostatni post: Tsubasa

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości