Witaj, jeśli widzisz tą wiadomość to znak, że nie jesteś zalogowany na forum. Szybko utwórz konto klikając tutaj lub po prostu zaloguj się jeśli posiadasz już u nas konto.

Strona Niesmiali.net.pl wykorzystuje pliki cookies. Pozostając na stronie wyrażasz zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej na ten temat w polityce prywatności.
Usuń tę notatkę
Zapraszamy do wspólnej gry w mafię kliknij Oczko

Usuń tę notatkę
AKTYWACJA KONTA PRZEZ MAILA JUŻ DZIAŁA. PROSIMY O PONOWIENIE WYSŁANIA MAILA AKTYWACYJNEGO!



Gadulstwo :)
#1
Szok 
[''Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.'']
Aż szok,że na stronie nieśmiałych,ale przecież i tak się zdarza. Był już temat o ''ciszy'',więc czas o ''gadulstwie''.
Dopada Was czasem słowotok? Niekoniecznie sensowny,ale czy zdarza się Wam w jakiejś sytuacji,albo coś..? Kontrolujecie to,czy może czasem nie zdajecie sobie sprawy ile gadacie? Denerwuje Was gadanina rozmówcy?

U mnie jest różnie. Czasem gadam jak najęta ,chociaż dopiero po chwili zdaję sobie sprawę z tego i czuję wtedy zażenowanie,bo jestem pewna ,że gadam głupoty. Często też milczę,bo obserwuję- ale czasem daję sobie spokój na chwilę z obserwacjami(nie zmienia to faktu,że czujna jestem zawsze) , no ja myślę,że człowiek czasem musi trochę się powygłupiać i właśnie ja odreagowuję to potokiem słów. W gronie ludzi / dużym skupisku tego nie mam, nigdy nie byłam duszą towarzystwa,w grupie milczę.Czasem nawet jakby...''zapadam się pod ziemię''. Jeśli ja trafię na gadułę to tu jest różnie zależy od człowieka(od relacji z nim) ,a co do osoby,której nie znam to nie wpływa to na moją ocenę tej osoby jakoś istotnie,ale zależy od nastroju. No i zdaję sobie sprawę ,że denerwuję tym ludzi. ):
Z dedykacją dla Cichego Zawstydzony
#2
(16-07-2014, 13:05 PM)Desire... napisał(a): Z dedykacją dla Cichego Zawstydzony

Śliczny rumieniec Duży uśmiech Tego się nie spodziewałem przyznam szczerze. Ja bardzo lubię na ogół słuchać więc jak trafię na taką rozgadaną dziewczynę to często się odprężam i nawet jeśli mówi głupoty jak to opisałaś nie mam jej tego za złe a może wprost przeciwnie Oczko Czasem mnie to bawi, a czasem nie, wszystko zależy od tego co to za głupoty Oczko Po za tym sam też różnie mam. Dla mnie najważniejsze jest aby to co druga osoba mówi nie było jakieś męczące i bym nie musiał non-stop potwierdzać, że słucham bo to mnie właśnie strasznie męczy Język Natomiast odczuwam taki dosyć komfort jeśli druga osoba nie tyle mnie przegaduje (bo to też męczące) co dominuje w rozmowie. Wówczas nie muszę się martwić, że sam palnę coś głupiego i nie muszę jakoś ostro główkować nad ciągłością rozmowy bo rozmowa jakby sama się ciągnie Duży uśmiech Jestem milczkiem na ogół dość oszczędnym w słowach, nie gadam tyle co po forum piszę Duży uśmiech aczkolwiek mam napady takiej szczególnej gadatliwości, które się zdarzają, albo w wyniku tego, że chcę coś opowiedzieć, albo przekazać jakieś swoje stanowisko w jakimś filozoficznym temacie XD Uczciwie mówiąc wydaje mi się, że człowiek ma zarówno potrzebę wygadania się jak i właśnie nic nie mówienia w zależności od sytuacji. Są osoby mniej bądź więcej gadatliwe, ale każdy ma przynajmniej przez chwilę potrzebę jednego bądź drugiego. A żebyście mieli co czytać to zszokuję was jeszcze trochę, ponieważ mam się właśnie za osobę małomówną i tutaj powołam się chociażby na jeden przykład z mego życia. Miało to miejsce mniej więcej 5 lat temu kiedy zaczynałem swoje studia. Zgubiłem legitymację studencką i kilka ważnych dokumentów na stacji metra kiedy otwierałem bramkę. Miałem wtedy jeszcze profil na grono.net i znalazca moich dokumentów odezwał się tam do mnie. Zdziwiłem się nieprzeciętnie bo nie zwróciłem uwagi, że mi coś zginęło, a tu jakaś dziewczyna do mnie pisze. Umówiłem się z nią na mieście celem odebrania swoich dokumentów i szybko okazało się, że sprawa jest tak śmieszna, że aż dziwna bo dziewczyna powiedziała mi, że to nie pierwszy raz ona już tak komuś przekazuje zagubione dokumenty i co jeszcze śmieszniejsza okazało się, że dziewczyna jest nie tylko z mojej uczelni, ale i z mojego kierunku, a nawet z mojego roku tylko innej grupy O matkoAle do czego zmierzam. Otóż dziewcze powiedziało, że nie chce rozmawiać o szkole... No jak myślicie jak się poczułem kiedy spotkałem się pierwszy raz na gruncie prywatnym z osobą, której nie kojarzyłem (ani ona mnie defacto, podczas rozmowy doszliśmy do tego, że jesteśmy na jednym roku itd.) i z którą łączył mnie ten jeden wspólny temat, a ona nie życzyła sobie rozmowy nań? No właśnie. Nie miałem o czym z nią rozmawiać, więc mało co w ogóle się odzywałem. Potem chciałem być dżentelmenem i zaproponowałem jej, że przejadę z nią kawałek tramwajem w stronę gdzie się wybierała. Niechętnie, ale się zgodziła (błąd zrobiłem, że się z nią nie rozstałem po wyjściu z restauracji, w której chwilę spędziliśmy). Jadąc tramwajem nie zarzuciła żadnego tematu, a ja myślałem nad czymś (byle czym do rozmowy) i nic konkretnego mi nie przychodziło i tak oto milczeliśmy jedynie uśmiechając się do siebie, ale atmosfera mimo śmiechu była bardzo napięta, ona tylko od czasu do czasu do mnie mówiła: "No weź mów coś...", a ja jej na to: "ale co?" i tak w milczeniu dojechaliśmy do miejsca gdzie ona musiała się przesiąść w inny tramwaj, a ja zwyczajnie wróciłem do domu :S Całe szczęście na gronie potem odpisała, że nie było tak źle i że gorsze sytuacje miała w przeszłości, ale i tak dosyć dziwnie. Że ja w ogóle zdobyłem się na odwagę spotkania XD Ale jeszcze wtedy nie wiedziałem, że to moja koleżanka z uczelni a dokumenciki odzyskać chciałem Oczko W tym tramwaju właśnie było najgorzej, bo w restauracji to jeszcze ona co nieco powiedziała i ja tylko ewentualnie coś dopowiedziałem, ale tramwaj masakra... 100% milczenia Język
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
#3
Z reguły uwielbiam słuchać i obserwować, co do mojego gadulstwa.. jest ono bardzo widoczne ale w przypadku gdy rozmawiam z ulubionymi znajomymi czy tam kimś z rodziny. Zasadę tą nie przestrzegam jak omawiam lub tłumaczę coś na czym się perfekcyjnie znam, wtedy mógłbym nawet prowadzić expose przed małą grupą nieznanych osób. Duży uśmiech
#4
Haha tylko minutę się spóźniłem XD
[Wideo: ]

"Kiedy mówisz, że kochasz mówisz nieodwołalnie. Kochasz na całe życie."

"Zawsze życie pod górkę... Kiedy skłaniam głowę patrząc pod nogi to wydaje się, że idę do góry..."

"Wstydzę się tego, że wstydzić muszę się..."

"Innym jestem winny tylko to co od innych sam otrzymałem..."

"Nie myli się ten kto nic nie robi..."

"Towar macany należy do macanta..."
Język

Zapraszam na mój blog
#5
Gadulstwo? Uśmiech Ogólnie na zewnątrz uchodzę za osobę małomówną, albo nie mówiącą w ogóleJęzyk Ale mniejsza sprawa, co myślą inni ludzie.
Z natury jestem osobą bardzo gadatliwą i zakręconą Duży uśmiech Ale potwierdzić to w moim przypadku może jedynie najbliższa rodzina, osoby, które bardzo dobrze znam i wśród których czuję się pewnie (czyli garstkaJęzyk). Reszta by nawet w to nie uwierzyła i myślę, że dotyczy to zdecydowanej większości nieśmiałych osób.
Ten kontrast pomiędzy moją osobowością wewnątrz i na zewnątrz jest tak duży, że mnie aż przeraża i jednocześnie skłania do postawienia sobie pytania skąd bierze się u mnie tak ogromna blokada? ...
#6
Marlin, masz talent do wygrzebywania starych tematów xD
Hmmm mnie się zdarza dużo gadać, czasem buzia mi się nie zamyka. Muszę być bardzo zamyślona, lub zmęczona by mało mówić, tak to zawsze pieprze jakieś głupoty xD
I Will Be Your Fantasy

......................................................................................................................................................

[Obrazek: large.gif]
#7
Lepiej powiedzieć dwa słowa za mało niż jedno za dużo.
Bardzo rzadko zdarza mi sie mówić, chyba tylko w towarzystwie ludzi których znam, gorzej z tym w innych sytuacjach, np na studiach w ogóle nie mówie prawie sam z siebie.
[Obrazek: snsd_tiffany_banner_1_by_tifflebear-d46uehd.png]
Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie.

gg: 10478129


  


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości